Reklama

Polonia Bytom czeka na Przemyskie Niedźwiadki w I rundzie play-off

Z mistrzem fazy zasadniczej Polonią Bytom w I rundzie play-offów zmierzą się II-ligowe Przemyskie Niedźwiadki. Wygrywając mecz w Czeladzi, uniknęliby dotychczasowego hegemona rozgrywek. Spotkanie z niżej notowanym MCKS-em przegrali, ale jak mówi przysłowie – jeśli spadać, to z bardzo wysokiego konia.

Przed ostatnią kolejką spotkań nie było jasne, z którego miejsca do fazy play-off przystąpią przemyślanie. Przy założeniu, że wygrają swój ostatni mecz w Czeladzi, zajęliby 7. miejsce po fazie zasadniczej, bez względu na wynik derbów Krakowa pomiędzy Cracovią MG13 a KK UR Bozza. A to oznaczałoby grę w I rundzie z AZS AWF Mickiewicz Katowice. Przegrana w Czeladzi dawała 8. miejsce i grę z absolutnym suwerenem dotychczasowej rywalizacji, czyli Polonią Bytom. Zarówno w jednej, jak i w drugiej parze faworytem by nie byli. W fazie zasadniczej lepszy bilans mieli z katowiczanami. Na wyjeździe co prawda polegli 98:69, ale w Przemyślu pokonali akademików 79:65. Z zespołem Mariusza Bacika, czyli bytomską Polonią dwukrotnie przegrali bardzo wysoko. W Bytomiu 91:54, w Przemyślu 87:131.

Podopieczni Daniela Puchalskiego w Czeladzi przegrali i ich rywalem będzie mistrz fazy zasadniczej, Polonia Bytom. Na mecz z MCKS-em przemyślanie pojechali w 10-osobowym, okrojonym składzie. Nie zachwycili i ulegli niżej notowanemu rywalowi zasłużenie.

Gospodarze prowadzili niemal przez całe spotkanie, jeśli nie liczyć samej inauguracji, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystał Gniewosz Kowalik. W 7. min było 14:5. Większe fragmenty II ćwiartki także należały do gospodarzy. Najwyżej, bo 14 punktami (33:19), wygrywali w 15. min. Na przerwę zeszli mając 11 punktów naddatku – 39:28.

Reklama

Najlepsze w wykonaniu Niedźwiadków było trzecie 10 minut, ale nie na tyle, aby dopaść rywala. Zza linii 6,75 m rozrzucał się Rafał Serwański. Po jego „trójce” w 24. min było 43:38. W 28. min, po akcji 2+1 Konrada Strzępka, 48:45. Przed IV kwartą wszystko było jeszcze możliwe, bo strata trzech punktów to żadna strata. 30. min – 51:48.

Ale finalne 10 minut należało do czeladzian. W miarę szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, która na trzy minuty przed końcem urosła do 12 „oczek” – 69:57. To przesądziło o końcowym wyniku. Przemyślanie ambitnie próbowali jeszcze odrobić straty, ale nie dali rady zmienić scenariusza tej potyczki.

Reklama

 

 

MCKS Czeladź – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 74:67 (22:12, 17:16, 12:20, 23:19)
Punkty: M. Balcerzak 19 (5x3), J. Ściegienny 13 (1x3), I. Wiliński 11 (1x3), A. Sapiński 10 (1x3), M. Wiśniewski 8 (1x3), A. Donerstag 6, J. Najman 3 (1x3), P. Adamus 2, D. Krawczyk 2, R. Palacz 0 (MCKS); K. Strzępek 21, R. Serwański 18 (4x3), W. Majka 11 (1x3), K. Complak 9 (1x3), M. Kindlik 3 (1x3), J. Kucharski 3 (1x3), G. Kowalik 2, M. Puchalski 0 (N).
Sędziowali: Miłosz Tracz i Mariusz Kurcz (obaj z Krakowa). Widzów: 100.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama