Reklama

Polonia Przemyśl z pucharem OZPN Jarosław

Bramka z rzutu karnego Pawła Sedlaczka zdecydowała, że zdobywcą Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Jarosław został zespół IV-ligowej Polonii. Przemyślanie co prawda przegrali dzisiaj (6 maja br.) w Jarosławiu z III-ligowym JKS 1909, ale gol zdobyty na wyjeździe okazał się bezcenny.

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu, 22 kwietnia br., w pierwszym meczu obu zespołów Polonia wygrała 1:0 (0:0) po bramce strzelonej z rzutu karnego przez Arkadiusza Gosę. Los okazał się okrutny dla podopiecznych grającego trenera Piotra Ciska. IV-ligowiec zdobył puchar, nie strzelając bramki z gry! Najpierw Gosa, dzisiaj Sedlaczek nie mylili się z 11 metrów. To też trzeba umieć… A system pucharowy jest jednoznaczny – bramka strzelona na wyjeździe liczy się podwójnie.
Sam mecz przebiegał przy przewadze, czasami bardzo zdecydowanej, jarosławian. Uzyskali ją od pierwszego gwizdka sędziego. Już w 11. min strzelili bramkę po rzucie wolnym pośrednim w wykonaniu Bańki, ale arbiter słusznie jej nie uznał. W 22. min wątpliwości już nie było. Mateusz Jurczak ograł Pawła Załogę i pięknym uderzeniem z ok. 20 m trafił do siatki. Swój wyczyn napastnik gospodarzy mógł powtórzyć w 28. min, ale tym razem miał mniej szczęścia. Od 34. min Polonia była zmuszona grać w osłabieniu. Artur Kuźma sfaulował przed polem karnym, będącego z nim sam na sam Jurczaka i musiał opuścić plac gry. Przemyślanie od tego momentu jeszcze bardziej zacieśnili szyki obronne, ale nie zapominali o kontrach. I przyznać trzeba, że przeprowadzali je niezbyt często, ale jak już, to ze sporym rozmachem. Po jednej z nich w 39. min Paweł Sedlaczek z ok. 16 m trafił w słupek, a w 44. min tylko kapitalna interwencja Grzegorza Guziewicza uchroniła miejscowych od nieszczęścia. Młody golkiper JKS 1909 w tylko sobie znany sposób wybił uderzenie z „szesnastki” Mateusza Wanata.
W II połowie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal zdecydowanie przeważali gospodarze. W 57. min błysnął Piotr Krzanowski. Najpierw podczas obrony na rzut rożny strzału Marka Soczka, a za kilka sekund po znakomitej interwencji przy strzale z ok. 7 m Macieja Saramaka. W 70. Min przemyślanie doprowadzili do wyrównania. Gagat zagrał prostopadłą piłkę w pole karne do Mateusza Śwista, którego sfaulował Guziewicz i arbiter nie miał wątpliwości, aby wskazać na „wapno”. Z 11 m nie pomylił się Paweł Sedlaczek. W ostatnim kwadransie III-ligowiec niemal nie schodził z połowy polonistów. Przyniosło to jednak tylko jedną bramkę (po rzucie rożnym Gliniaka i przedłużeniu głową piłki w polu karnym przez Soczka z bliskiej odległości trafił do siatki Marek Puńko). O rozstrzygającego gola mogli pokusić się w 82. min Jamrozik  i w 87. min Oziębło. Obu zabrakło precyzji.
Puchar OZPN Jarosław wręczył Polonii Przemyśl prezes Mieczysław Golba.

JKS 1909 Jarosław – Polonia Przemyśl 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Jurczak 22. min, 1:1 Sedlaczek 70. min (karny), 2:1 Puńko 79. min.
JKS 1909: Guziewicz – Puńko, Sobczak, Saramak, Gliniak – Soczek, Fedor (78. Kizior), Bańka, Pawlak (66. Jamrozik) – Raba (78. Oziębło), Jurczak.
Polonia: Kuźma – Kokoć, Załoga, Kuźniar, Jaroch – Sedlaczek, Barszczak, Wanat, Mikulec (37. Krzanowski) – Świst (89. Pelc), Kalawski (66. Gagat).
Sędziował: Paweł Paryniak (Lubaczów). Żółte kartki: Guziewicz, Sobczak, Gliniak, Soczek, Raba oraz Barszczak i Świst. Czerwona kartka: Kuźma (34. – faul taktyczny). Widzów: 500.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama