Nie ma znaczenia, że brązowy medalista LOTTO Superligi Tenisa Stołowego z poprzedniego sezonu Sokołów SA Jarosław mierzył się na inaugurację (3 września br.) z jednym ze słabszych zespołów w tej lidze. Bycie faworytem nie zawsze idzie w parze z udowodnieniem tej tezy. Podopieczni Kamila Dziukiewicza nie mieli z tym żadnych problemów, tracąc ledwie jednego seta. Znakomity debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył Mateusz Czernik.
Jarosławianie przystąpili do tego pojedynku z Hindusem Sathiyanem Gnanasekaranem na pozycji nr 1, Rosjaninem Grigorijem Własowem i debiutującym w tej klasie rozgrywkowej M. Czernikiem. Goście przyjechali do hali MOSiR przy ulicy Sikorskiego w krajowym zestawieniu, bez swojego (prawdopodobnego) lidera Koreańczyka Kwangil Baeka. Teoretycznie dla gospodarzy miało być lekko, łatwo i przyjemnie. I tak było.
W pojedynku otwarcia zmierzyli się S. Gnanasekaran i jeden z najbardziej utalentowanych – obok Miłosza Redzimskiego – kadetów w Polsce, 15-letni Alan Kulczycki. Dla brązowego medalisty Mistrzostw Europy Kadetów w deblu była to bardzo surowa lekcja. 38. rakieta świata nie miała litości, oddając młodzianowi w trzech setach ledwie osiem „oczek”. Z dobrej strony pokazał się doświadczony Rosjanin Grigorij Własow, który dołączył do Sokołowa SA jako ostatni z obcokrajowców. Z powodu kontuzji bardzo długo nie rozgrywał meczów na takim poziomie, więc do pełni dyspozycji jeszcze trochę mu brakuje. Ale nie na tyle, aby tracić punkty w pojedynkach z zawodnikami o profilu Bogusława Koszyka. 34-letni zawodnik Poltareksu Pogoni tylko momentami był w stanie nawiązać równą walkę, ale musiał uznać wyższość preferującego ofensywny styl gry Rosjanina, który najwyżej w swojej karierze był na 49. miejscu w rankingu ITTF (styczeń 2015 r.). Najbardziej wyrównanym spotkaniem miała być potyczka debiutującego w superlidze Mateusza Czernika (trener młodzieży w Kolpingu Jarosław) z lubiącym sprawiać niespodzianki Adamem Doszem. Popularny „Mati”, kiedy przełamał presję, zaprezentował bardzo skuteczny tenis stołowy. Oddał rywalowi jednego seta, ale w trzech pozostałych zdecydowanie górował nad nerwowo grającym 25-latkiem. Sokołów SA pewnie sięgnął po inauguracyjne trzy punkty, zasiadając w fotelu lidera tabeli.
Teraz przed podopiecznymi K. Dziukiewicza znacznie trudniejsze zadanie, bo choć ekipa Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów to beniaminek, ale na inaugurację postawił się w Grodzisku Mazowieckim Dartom Bogorii, przegrywając po zaciętym boju 3:1. Mecz w Suchedniowie w niedzielę, 5 września br.
Sokołów S.A. Jarosław – Poltarex Pogoń Lębork 3:0
1:0: Sathiyan Gnanasekaran – Alan Kulczycki 3:0 (11:2, 11:4, 11:2)
2:0: Grigorij Własow – Bogusław Koszyk 3:0 (11:9, 11:5, 11:6)
3:0: Mateusz Czernik – Adam Dosz 3:1 (11:8, 11:4, 9:11, 11:5)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze