Posesja pana Krzysztofa Symerki w Świętem mogłaby startować w konkursie na najpiękniej przystrojony świąteczny dom w regionie. Zdobi ją 60 tysięcy ledowych lampek, a magiczny wystrój uzupełniają dekoracje w postaci samodzielnie zbudowanej szopki i innych bożonarodzeniowych akcentów.
Zdjęcia nie oddają być może w pełni świątecznego klimatu, jaki udało się wyczarować panu Krzysztofowi na posesji. Na żywo całość wygląda naprawdę imponująco. Na tyle, że przejeżdżający w okolicy zatrzymują samochody, by z bliska podziwiać przykuwające uwagę świetlne dekoracje.
– Pomysł ten realizuję od 5 lat, ale z każdym rokiem dokładam lampek i ozdób, które sam wykonuję. Robię je z drutu, maluję, a potem przystrajam światełkami. Tak powstały: bałwan, renifer, choinka, gwiazdki, śnieżynki i parę innych rzeczy – mówi mieszkaniec Świętego K. Symerka.
Reklama
Podziwiający świetlne ozdoby nie kryją zachwytu, ale nierzadko pytają też gospodarza, czy nie obawia się wysokich rachunków za energię elektryczną.
– Na szczęście mam założoną fotowoltaikę. Całość pochłonie może z 200 albo 300 kilowatogodzin, ale to i tak nie będzie nie wiadomo jaki koszt. Mam po prostu z tego sporą satysfakcję, a dzieciaki trochę frajdy – wyjaśnia gospodarz.
Świetlna illuminacja co roku zdobi posesję pana Krzysztofa do lutego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze