Reklama

Post scriptum jubileuszu Czuwaju

20/07/2023 12:35

Dwa tygodnie temu w naszym tygodniku przekazaliśmy informację o obchodach 105. rocznicy powstania klubu sportowego Czuwaj Przemyśl. Obchody zorganizowało Stowarzyszenie Sportowe „Czuwaj-Wiaro”, które kontynuuje bogaty dorobek zasańskiego klubu. Działa on w oparciu o jedną sekcję piłki nożnej, bo tyle dziś pozostało z tradycji wielosekcyjnego klubu.

Obchody miały za zadanie podkreślić znaczenie piłki nożnej i rolę tej dyscypliny w ciągłości klubu. Stowarzyszenie dokonało tego 24 czerwca br., ale o swoje wspomnienia upomnieli się sympatycy innych dyscyplin. Spełniając ich życzenia, oddajemy im łamy naszej gazety.

Dyscypliny sportowe i ludzie z nimi związani

W artykule o jubileuszu tylko zasygnalizowaliśmy, że z nazwą Czuwaj związanych jest aż 15 dyscyplin sportowych, które uprawiane były w klubie. Ten „wysyp” uprawianych dyscyplin dotyczy okresu po II wojnie światowej. Żywotność tych dyscyplin była różna. Niektóre z nich, typu świetlicowego, jak szachy, brydż, tenis stołowy, później kontynuowali Polna; brydż, tenis stołowy Nurt, szachy Polonia i inwalidzki Start.
 

Reklama

Boks

W Czuwaju równolegle z Polonią i Błyskawicą rodził się boks. Trenowali najpierw w świetlicy na głównej stacji kolejowej oraz w świetlicy klubowej. Tu początki swojej kariery pięściarskiej miał Kazimierz Korecki, jeden z czołowych polskich pięściarzy wagi koguciej i lekkiej, który na swoim koncie miał zwycięstwo nad Józefem Grudniem, późniejszym mistrzem (1964) i wicemistrzem (1968) olimpijskim. Obecne kierownictwo stowarzyszenia, w ramach poszerzenia[paywall] swej działalności, zamierza powołać do życia[paywall] sekcję łuczniczą. Tej dał początek Aleksander Wacek, który na początku lat 50. ub. wieku, po skończonych zajęciach piłkarzy, rozkładał słomianą tarczę i ćwiczył celność strzałów. Często towarzyszył mu Jerzy Mauthe – późniejszy reprezentant Polski w tej dyscyplinie.

 

Reklama

Hokej

W tych samych latach na lodowisku za kortami królował hokej na lodzie, gdzie Czuwaj rozgrywał mecze w lidze krakowsko- rzeszowskiej. W drużynie prowadzonej przez Bolesława Jeżowskiego grali przeważnie piłkarze, którzy mieli świetną zaprawę przed piłkarskim sezonem, między innymi: Jan Ekiert, Adolf Piwowar, Henryk Ochalski, Jan Malik, Zdzisław Wiącek. Ten ostatni to jeden z najwszechstronniejszych sportowców Czuwaju. Przede wszystkim świetny piłkarz, grający dobrze zarówno w obronie, jak i ataku, obdarzony niezwykle mocnym uderzeniem z tak zwanej „kapusi” – strzału oddawanego prostym podbiciem, a nazwa uderzenia pochodzi od podbijania szmacianej piłki przez dzieciaków. „Bebi” – bo taką miał ksywę, oprócz hokeja i piłki nożnej, bardzo dobrze grał w tenisa ziemnego i stołowego, a jak trzeba było wzmocnić obronę w piłce ręcznej 11-osobowej, sięgano po jego determinację i siłę.


 

Reklama

Akrobatyka

Sekcja akrobatyczna swoje początki ma jeszcze w latach 30. ub. wieku, a po wojnie kontynuował te tradycje Kazimierz Cieszyński, później przy pomocy swoich uczniów Adama Poznańskiego, Zbigniewa Faca, Jerzego Waniuka. W okresie lata odwiedzając obiekt przy ulicy 22 stycznia, trudno było nie zauważyć kortów tenisowych, a na nich Artura Wojtanowskiego – zawsze krzątającego się, nadzorującego coś lub kogoś, przygotowującego się do zawodów, uczącego trzymania rakiety. San kolebką pływaków Boisko i harcerska stanica zbudowane nad Sanem zobowiązywały, aby utrzymywać kontakt z wodą. Sekcja pływacka swoje początki ma nad Sanem, a konkretnie na jazie w rejonie osiedla Kmiecie, gdzie rozgrywane były zawody pływackie, a rywalizacja odbywała się na torach zrobionych z drewnianych żerdzi. Później, gdy wybudowano basen na stadionie Gwardii, przy ulicy Sanockiej, pływacy przenieśli się tam i rozgrywali zawody. Na przełomie lat 50. nie mieli sobie równych w naszym regionie. Zajęcia prowadził Mieczysław Kruk, a po nim Andrzej Tadeusz Cieszyński i Ryszard Dawidowicz. W okresie zimy pływacy ćwiczyli w miejskiej łaźni (obecnie siedziba Archiwum Państwowego), gdzie znajdowało się koryto o wymiarach 20 x 5 napełnione wodą, nie za bardzo zgodne z wymogami sanitarnymi. Ale na to Dawidowicz znalazł rozwiązanie. Gdy dokonywano kontroli (przeważnie panie), któryś z pływaków zagadywał kontrolera, a Dawidowicz niepostrzeżenie nabierał wodę z kranu do picia i przekazywał do badania. Końcowa ocena była zaskakująca:… w wodzie są bakterie, ale warunkowo dopuszcza się do pływania. Na otwartym basenie też nie było lepiej, gdzie chlorowanie wody odbywało się z wiaderka. W tych warunkach w sekcji wychowali się i zdobywali laury tacy zawodnicy, jak: Ewa Pasternak, młodzieżowy kadrowicz Ryszard Tabisz, czołowy polski żabkarz Władysław Ciciński, długodystansowiec Mieczysław Kołodziej i inni, jak Józef Gudzelak, Adam Poznański, bracia Zbigniew i Ryszard Skoczylasowie.
 

Koszykowka, lekkoatletyka, piłka ręczna

Koszykówka, lekkoatletyka, piłka ręczna... Te dyscypliny, nie umniejszając zasług innym, bardzo wyraźnie zapisały się w historii klubu. Koszykówka i piłka ręczna to dzieło legendarnego w historii klubu Tadeusza Szancera, popularnego pana „Dzinka”. To on, z wykształcenia prawnik, nie godząc się z powojennym systemem politycznym, porzucił swój wyuczony zawód i swoją energię przekierował na sport, działał w tenisie ziemnym, koszykówce, piłce ręcznej. W koszykówce ściągnął do Przemyśla dwóch byłych reprezentantów Polski, obrońców krakowskiej Wisły Tadeusza Pacułę i Jerzego Bentkowskiewgo, by trenowali przemyskie drużyny Polonię i Czuwaj. W Czuwaju budowali drużynę w oparciu o doświadczonych zawodników, takich jak: Jerzy Świstek (późniejszy sędzia międzynarodowy w piłce nożnej), Ludwik Hawrylewicz, Jan Maresch, Władysław Kosztajn, Adam Trojnar, Jerzy Husar, Tadeusz Letniowski. Ich dzieło kontynuował profesor wuefu w II LO Roman Dombrowski, wychowawca i trener między innymi Ryszarda Gawlika, Waldemara Klukowskiego, Ryszarda Smolnickiego – młodzieżowego reprezentanta Polski, wicemistrza Polski z drużyną Resovii Rzeszów.
 

Reklama

Lekkoatletyka

Lekkoatletyka swoją bogatą historię rozpoczęła pod wodzą Józefa Pelca, a szczyt osiągnięć miał miejsce po powrocie ze studiów Jarosława Kłymińskiego i Wojciecha Rubinkowskiego. Ci dwaj, kiedyś świetni średniodystansowcy, do swego grona dobrali sobie Leszka Wojciechowskiego, Czesława Hołówkę, Zdzisława Michalskiego i utworzyli team, który w młodzieżowej rywalizacji nie miał sobie równych w województwie rzeszowskim. W seniorskim sporcie warto odnotować takie nazwiska, jak reprezentant Polski Stanisław Misiuk, który był partnerem mistrza olimpijskiego Zdzisława Krzyszkowiaka na Mistrzostwach Europy w 1958 roku w Sztokholmie, w biegu na 3 km z przeszkodami. Michał Rabski w 1983 roku, dla uczczenia 300. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej, przebieg trasę Przemyśl – Wiedeń. Józef Gabrynowicz w skoku o tyczce metalowej rywalizował z Zenonem Ważnym – rekordzistą Polski, a Wacław Burzmiński to były czołowy na Podkarpaciu dyskobol, młociarz, zawodnik pchnięcia kulą, którego wyniki do dziś mieszczą się w tabelach najlepszych wyników.

Piłka ręczna Dyscyplina ta, podobnie jak piłka nożna, przeszła szereg zmian organizacyjnych, zmieniając nazwy, patronów, przynależności, ale niezmiennie kojarzona jest z nazwą Czuwaj. W historii tej dyscypliny znów pojawia się Tadeusz Szancer. Pan „Dzinek” na początku lat 50. ubiegłego wieku zgłosił do rozgrywek drużynę w wersji „jedenastek”. Większej specjalizacji w szkoleniu nie było, więc do drużyny zgłosili się jedynie entuzjaści z innych dyscyplin – koszykarze, piłkarze nożni, lekkoatleci i ci, którzy usłyszeli, że w Przemyślu w coś takiego grają. Stąd w drużynie pojawili się Jerzy Czarnek z Rzeszowa czy Jan Smoliński z Mielca. Kapitanem był Jerzy Zaremba, a w bramce najczęściej występował Henryk Kurc. Tak różnorodny team o mały włos nie awansował do I ligi, w 1958 roku przegrywając II-ligową rywalizację z Zawiszą Bydgoszcz. W połowie lat 60. „jedenastki” zanikły i przeniesiono się na krótsze boiska do gry w siedmioosobowych składach. I znów w głównej roli wystąpił pan „Dzinek”. Do gry zaangażował głównie koszykarzy Polonii i Czuwaju, którym początkowo trudno było się przestawić w przepisach, bo atakowali, wykonując koszykarski dwutakt, ale i tak drużyna podjęła skuteczną rywalizację na Podkarpaciu.

Reklama

Piłka ręczna

W 1973 roku powrócił do Przemyśla Wacław Książek, który wcześniej jako zawodnik Spójni Gdańsk zdobył tytuł mistrza Polski. Powrócił i rozpoczął profesjonalne szkolenie oraz budowanie drużyny. Już w oparciu o specjalnie szkolonych zawodników. W efekcie drużyna w 1978 roku awansowała do II ligi, później do pierwszej, a największy sukces odniosła w sezonie 2010/11, kiedy prowadzona przez duet Bogusław Kubicki, Piotr Kroczek awansowała do ekstraklasy. Niestety po roku ją opuściła, a i w tym roku zespół Orlen Upstrem kojarzony z Czuwajem nie zdołał się utrzymać w I lidze. Impulsem do zatrzymania regresu tej dyscypliny może być postawa oldbojów Czuwaju, którzy właśnie pod szyldem swego klubu zdobyli w tym roku tytuł Mistrza Polski Masters kategorii 55 plus i zadedykowali ten tytuł swoim młodszym kolegom.

Józef Zagulak

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama