Reklama

Pozamiatali w pół godziny. Trzeci z rzędu triumf zespołu Tomasza Fortuny

II-ligowi koszykarze AZS PWSTE Jarosław nie mieli dzisiaj (31 października br.) żadnych problemów z pokonaniem ekipy z Gliwic, odnosząc trzecie zwycięstwo w II-ligowych rozgrywkach. Całą sprawę załatwili w ciągu 30 minut, kiedy – mimo dużej ilości strat – dzielili i rządzili na parkiecie hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu.

Gospodarze zaczęli pojedynek od znaku firmowego Łukasza Krawca, czyli celnej „trójki”. Asystent Tomasza Fortuny rozegrał dobre zawody, zapisując na swoim koncie double-double, do 10 zdobytych punktów dołożył 10 zbiórek. W 2. min to jednak goście wysforowali się na prowadzenie 3:4. Pierwsze i ostatnie w tym meczu. Run 8:0, podsumowany skuteczną penetracją Patryka Bieleckiego, pozwoliło gospodarzom prowadzić w 5. min już 11:4.

Od tego momentu, mimo sporej ilości strat, niezbyt pewnej ręki z linii rzutów osobistych, to jarosławianie rządzili na parkiecie. Najwyżej w kwarcie otwarcia akademicy prowadzili na 14 s przed syreną, kiedy zza łuku nie pomylił się Ł. Krawiec. Było 29:13. W II ćwiartce ofensywa trwała w najlepsze. Jarosławianie zdominowali zupełnie pogubionych gliwiczan. W 17. min, za sprawą Łukasza Argasińskiego, przeważali już różnicą 21 punktów – 45:24 i z taką zeszli na antrakt. 20. min – 47:26.

 Kiedy w trzecich 10 minutach do najskuteczniejszych w barwach AZS PWSTE Gumińskiego i Mikołajki dołączył P. Bielecki, przewaga przekroczyła granicę 30 punktów. Tak było w 27. min, kiedy tablica wyświetliła 62:29. Zapowiadało się na pogrom zespołu prowadzonego przez Andrzeja Bartosza. Tym bardziej, że gospodarzom piłka zupełnie nie przeszkadzała. Ofensywne niedociągnięcia nadrabiali zdecydowanie wygraną zbiórką i kolektywną grą.

Przed finalnymi 10 minutami wygrywali aż 68:42. I zdecydowali się zmniejszyć tempo gry. W pełni kontrolowali jej przebieg, ale piłka rzadziej lądowała w koszu gości. Na parkiecie pojawili się zmiennicy, a po drugiej stronie barykady ze skutecznym rzutem włączyli się Aleksander Wiśniewski i Norbert Maciejak. To dzięki temu duetowi gliwiczanie potrafili w 38. min znacznie zmniejszyć straty. Przegrywali wówczas 78:67. Ostatecznie ulegli różnicą 16 punktów i był to dla nich najniższy z możliwych wymiar kary.

Reklama

 

AZS PWSTE Jarosław – GTK Sordrew Gliwice 83:67 (29:14, 18:12, 21:16, 15:25)
Punkty: A. Mikołajko 21, C. Gumiński 17 (1x3), P. Bielecki 14 (1x3), Ł. Argasiński 11 (1x3), Ł. Krawiec 10 (2x3), W. Majka 5, S. Stopyra 3 (1x3), B. Reichert 2, D. Nabożny 0 (AZS PWSTE); N. Maciejak 23 (4x3), A. Wiśniewski 21 (3x3), M. Adamczak 11, K. Korczyk 4, Sz. Wąsik 3, D. Pachowicz 2, Z. Drzewiecki 0, M. Mazanek 0, M. Podulka 0, D. Trela 0 (GTK).
Sędziowali: Dominik Hałka i Grzegorz Sowa (obaj z Rzeszowa). Mecz bez udziału publiczności.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dolar - niezalogowany 2020-10-31 22:22:01

    Sędziowie obaj z Rzeszowa, a nie z Lublina

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama