Nawet jeśli nie uda się wygrać procesu, odniesiemy sukces. Tak uważają Małgorzata Marenin i towarzyszący jej na sali rozpraw Jan Hartman. Co w takim razie chcą osiągnąć?
Pierwsza rozprawa przeciwko abp. Józefowi Michalikowi z powództwa feministki i szefowej stowarzyszenia Stop Stereotypom Małgorzaty Marenin odbyła się w czwartek, 12 marca. Proces wywołał duże zainteresowanie dziennikarzy, którzy z trudnością zmieścili się na niewielkiej sali rozpraw. Małgorzata Marenin pojawiła się w sądzie kilkanaście minut przed wyznaczoną godziną. Ubrana w czerwony płaszcz, uśmiechała się i chętnie rozmawiała z mediami. Towarzyszył jej prof. Jan Hartman, który od samego początku popiera jej starania o sądowe ukaranie arcybiskupa. Zdaniem M. Marenin feministki aktywnie pracują na rzecz równouprawnienia i przeciwdziałania przemocy domowej, a słowa abpa Michalika niweczą te starania.Jak twierdzi, chodzi o kazanie wygłoszone w październiku 2013 r., podczas jubileuszu 90. urodzin kard. Henryka Gulbinowicza (fragment zamieszczamy obok). – Za szczególnie agresywne słowa uważam te, kiedy arcybiskup powiedział, że to dzieci lgną do księży i wciągają ich w zjawisko pedofilii – argumentowała. Takie słowa jednak w tej homilii nie padły. Chodzi raczej o wypowiedź hierarchy z października 2013 r. podczas obrad Konferencji Episkopatu Polski: „Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo, i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga”. Te słowa jednak szybko sprostował, wyjaśniając, że dziecko nigdy nie jest winne pedofilii.
M. Marenin twierdziła również, że jako feministka i kobieta po rozwodzie, samotnie wychowująca dziecko, została pomówiona w homilii ówczesnego przewodniczącego KEP. Jej oczekiwania to przeprosiny w ogólnopolskiej gazecie oraz podczas kazania w niedzielę lub święto i wpłata tysiąca złotych na Centrum Praw Kobiet.
fot.Paweł Bugira
Sędzia Jacek Saramaga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.eh.. za co go oskarzyła ? jaki jest sens oskarżeń o to że powiedział :stop aborcji, czy że przykładem katolickiej rodziny jest mąż, żona i dziecko, a nie np . mama, mama i dziecko, Ta kobieta musi, mieć straszne kompleksy
Michalik powiedział że dzieci same wchodziły pedofilom do łóżka bo potrzebowały miłości
tu akurat, nie miał racji. Nie powinien tak mówić, nikt a w szczególności ksiądz. Jednak nie my powinniśmy oceniać go lecz ten wyżej
to ja też mam kompleksy , bo nie lubię jak biskup - wykształcony człowiek gada głupoty i szczuje na niewygodne sobie grupy
czekam na sprawiedliwy wyrok i zadośćuczynienie ofiarom pedofilów
Tylko patrzeć , jak niedługo za powiedzenie , że prawdziwa rodzinę tworzą mężczyzna i kobieta będzie trzeba się tłumaczyć w sądzie . Bo takie babsko stwierdzi,że jest to "naruszenie praw osób transseksualnych". A może i takie stwierdzenie będzie niedopuszczalne . Co za zwariowane czasy .
eh.. za co go oskarzyła ? jaki jest sens oskarżeń o to że powiedział :stop aborcji, czy że przykładem katolickiej rodziny jest mąż, żona i dziecko, a nie np . mama, mama i dziecko, Ta kobieta musi, mieć straszne kompleksy
Michalik powiedział że dzieci same wchodziły pedofilom do łóżka bo potrzebowały miłości
tu akurat, nie miał racji. Nie powinien tak mówić, nikt a w szczególności ksiądz. Jednak nie my powinniśmy oceniać go lecz ten wyżej