Koszykarze AZS PWSTE Jarosław nie mieli większych problemów z odniesieniem 9. zwycięstwa w tym sezonie. Pewnie pokonali u siebie AZS Częstochowa, przełamując bessę dwóch porażek z rzędu.
Zespół spod Jasnej Góry w kolejnym sezonie zawodzi, plasując się w ogonie tabeli, choć możliwości ma znacznie większe. Ekipa znanego w naszym regionie z racji występów przed laty w Polonii Przemyśl Dariusza Szynkiela wygrała siedem meczów, w tym z jarosławskimi akademikami w I rundzie zmagań 83:78. To była nieco zaskakująca porażka podopiecznych grającego trenera Tomasza Fortuny, ale wówczas oni wchodzili dopiero na normalny swój poziom. Rewanż się udał. Po I połowie było 46:29. W 34. min prowadzili najwyżej w tym spotkaniu, bo różnicą 24 punktów – 74:50. W końcówce, kontrolując przebieg gry, pozwolili rywalom na uratowanie twarzy, ale – na szczęście – wygrali wyżej niż przegrali pod Jasną Górą.
AZS PWSTE Jarosław – AZS Częstochowa 84:70 (29:16, 17:13, 21:20, 17:21)
Punkty: C. Gumiński 22, P. Buszta 14 (4x3), Ł. Krawiec 14 (3x3), A. Mikołajko 11 (1x3), P. Bielecki 7 (2x3), W. Majka 7 (1x3), B. Reichert 7 (1x3), T. Fortuna 2, Ł. Argasiński 0, K. Suliba 0, S. Stopyra 0 (AZS PWSTE); J. Czyż 19 (1x3), N. Kowalski 17 (1x3), A. Płaczek 14 (4x3), K. Pyrzyna 8, P. Łaszewski 4, P. Młynarczyk 4, M. Cieślak 2, B. Młynarczyk 2, D. Rak 0, D. Raszewski 0, Sz. Spychała 0 (AZS).
Sędziowali: Miłosz Tracz (Kraków) i Łukasz Oleksy (Nowy Sącz). Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze