Reklama

Przemyskie Niedźwiadki znowu pauzowały. To jest kabaret!

II-ligowe koszykarskie zmagania przestały być poważną rywalizacją. Przeobraziły się w prawdziwy kabaret, w którym każdy sobie robi co chce. Ilość przekładanych czy odwoływanych pojedynków przeraża. Kolejne już takie spotkanie stało się udziałem zespołu Niedźwiadki Chemart Przemyśl.

19 lutego br. Przemyskie Niedźwiadki miały rywalizować w Dąbrowie Górniczej z rezerwami ekstraklasowego MKS-u. Jeszcze kilka dni wcześniej wszystko było zgodnie z planem, nagle jednak terminarz znowu uległ zmianie. Potyczka ta została przełożona na 2 marca br. Problem w tym, że tego samego dnia podopieczni Daniela Puchalskiego mają w oficjalnym terminarzu zaległy (z 6 lutego br.) mecz w Krakowie z Koroną. Na oficjalnej stronie Polskiego Związku Koszykówki spotkanie w Dąbrowie Górniczej zaplanowane jest na godzinę 19, pod Wawelem Niedźwiadki mają zagrać o godzinie 17. Może zdążą!

Prowadzenie w taki sposób – było nie było – zmagań na szczeblu centralnym kompletnie mija się z celem. Nie ma mowy o regularności, dostosowaniu odpowiednich mikrocykli treningowych do wymagań rozgrywkowych. Jest za to ciągłe wybijanie z tzw. meczowego rytmu, co większości ekip odbija się czkawką. To zupełnie traci sens, szanowni panowie z PZKosz.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama