Reklama

Przemyślanka z Łodzi w rowerowym ultramaratonie

Mieszkająca od 8 lat w Łodzi, ale urodzona w Przemyślu, Małgorzata Majewska była jedyną kobietą w stawce uczestników Maratonu Rowerowego Dookoła Polski Góry. Wjechała na metę na przemyskim Rynku dwa dni po zwycięzcy.

Przemysław Szlagor z Kobiernic koło Bielska-Białej przybył do Przemyśla 26 sierpnia br. 1148 kilometrów pokonał w 47 godzin i 48 minut. Minął wtorek i pół środy. Kolejni rowerzyści, uczestnicy kategorii Extreme MRPD Góry ze Świeradowa-Zdroju do Przemyśla nie docierali. Organizatorzy przewidywali, że dotrą nad San wczesnym popołudniem, 29 sierpnia br. Nie pomylili się[paywall]. Choć wciąż jeszcze na mecie nie pojawili się wszyscy, na bruku przemyskiego Rynku odbyło się  uroczyste zakończenie ekstremalnych zmagań.  Ci, którzy przyjechali (około 20-osobowa grupa), zmieścili się w limicie 96 godzin. Mają zapewnione prawo startu w głównym wyścigu dookoła Polski, zaplanowanym na rok 2021. Na mecie spotkali się z prezydentem miasta Wojciechem Bakunem, który udekorował ich okolicznościowymi medalami.

Dobijał mnie żar lejący się z nieba

Wśród tej grupy była jedna kobieta. To Małgorzata Majewska. Rodowita przemyślanka, która od 8 lat mieszka w Łodzi. – Do tej pory przejechałam w swoim życiu dwa maratony rowerowe, które liczyły ponad tysiąc kilometrów. W zeszłym roku przejechałam wyścig Bałtyk – Bieszczady, a w tym roku Maraton Rowerowy Dookoła Polski Góry. Swoją przygodę z tego typu rywalizacją rozpoczęłam 10 lat temu, od zawodów MTB. Zaraził mnie mój kolega Rafał Paśko, który zaproponował mi start w wyścigu w Pruchniku. Jeżdżę także na szosie. Czego obawiałam się w tym wyścigu? Z całą pewnością jazdy nocą, braku snu. Trasa była trochę nużąca, dobijał mnie lejący się z nieba żar. Czuję jednak potrzebę sprawdzenia samej siebie. Kiedy przyjechałam na metę, powiedziałam, że już nigdy w życiu nie wystartuję w takim wyścigu. Dzień później zmieniłam zdanie. To trochę jak z himalaistą, który wychodzi w wysokie góry. Coś go tam ciągnie. Tak samo mnie do tak ekstremalnych wyzwań – zdradziła.

Reklama

Pani Małgorzata ultramaraton pokonała w ponad 103 godziny. Limit, by zostać w ogóle sklasyfikowanym, wynosił 120 godzin.

Jak poinformowali organizatorzy, z kolarzami ultramaratończykami Przemyśl spotka się ponownie w 2020 r., kiedy nadsańskie miasto będzie miejscem startu innego wyścigu z tego cyklu, czyli – Maratonu Rowerowego Dookoła Polski Wschód.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Vvv V - niezalogowany 2019-09-04 12:42:54

    Ostatni w Przemyślu gasi światło

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama