Przy Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu powstaje nowy zespól pieśni i tańca pod obiecującą nazwą „Lędzianie”. – Chcemy wykorzystać lokalny folklor i rozwijać swoje talenty – mówi Magdalena Majewska.
Niedawno odbyło się pierwsze spotkanie osób zainteresowanych uczestnictwem w zespole. Zaproszenie do[paywall] wspólnej zabawy z folklorem adresowane jest nie tylko do studentów, ale do szerokiego grona osób mających wolę współtworzyć taki projekt. Niewątpliwym atutem jest nie tylko świeżość nowego składu, ale również doświadczenie niektórych członków. Na razie wszystko przed nimi. Jeśli uda im się zjednoczyć przemyskie środowisko, będą mogli w ciekawy sposób prezentować przemyską tradycję. Chętni cały czas mogą się zgłaszać.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nazwa własna tych terenów a reszta do opracowania.
Jak się znajdzie konkretna KASA to i bajkowata nazwa i opracowanie się na poczekaniu wymyśli. Czym bardziej egzotycznie i wydziwaśnie tym lepiej. Nie wszystko w tym ciemnym nienawistnym pseudokatolickim chamskim padole musi się zawsze kojarzyć z orlęciętami, niemowlętami, niedołężnymi starcami i kobietami w ciąży "bestialsko wymordowanymi przez ukraińskich zbydlęciałych zalatujących horyłką, słoniną i cebulą" nacjonalistów na odległym Wołyniu. Jak się DA to się da
Nazwa własna tych terenów a reszta do opracowania.
Jak się znajdzie konkretna KASA to i bajkowata nazwa i opracowanie się na poczekaniu wymyśli. Czym bardziej egzotycznie i wydziwaśnie tym lepiej. Nie wszystko w tym ciemnym nienawistnym pseudokatolickim chamskim padole musi się zawsze kojarzyć z orlęciętami, niemowlętami, niedołężnymi starcami i kobietami w ciąży "bestialsko wymordowanymi przez ukraińskich zbydlęciałych zalatujących horyłką, słoniną i cebulą" nacjonalistów na odległym Wołyniu. Jak się DA to się da