Superligowe szczypiornistki Eurobud Grupy JKS w ciągu trzech dni dwukrotnie zmierzyły się z Piotrcovią i u siebie były blisko zgarnięcia nawet trzech punktów, ale finalnie zdobyły jeden. I z tego jednego powinny się cieszyć, bo każdy w ich sytuacji jest na wagę złota.
Jarosławianki jeszcze potrafiły się przeciwstawić wyżej notowanemu rywalowi u siebie (przegrały po serii rzutów karnych), tak na wyjeździe nie miały większych szans. Piotrkowianki – wobec słabej postawy mistrzyń Polski Perły Lublin – wciąż mają nadzieję na sprawienie ogromnej sensacji i wywalczenie brązowego medalu W sezonie 2020 – 2021. A skoro tak, punktów z takimi ekipami jak Eurobud Grupa JKS i to jeszcze na własnym parkiecie, tracić nie może. Niestety, takie są realia.
W 27. min piotrkowianki objęły zdecydowane prowadzenie 13:8, które zmalało przy zejściu do szatni do trzech trafień. W drugich 30 minutach gospodynie nie dały sobie już wyrwać trzech punktów.
Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Eurobud Grupa JKS Jarosław 31:25 (14:11)
Piotrcovia: Opelt, Sarnecka 1 – Płomińska 2, Zaleśny 3, Drażyk 5, Oreszczuk 1, Klonowska 2, Roszak 0, Więckowska 3, Szynkaruk 5, Charzyńska 0, Abramowicz 1, Trawczyńska 0, Sobecka 4, Macedo 4.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 0, Donets 0, Matuszczyk 4, Mikosz 0, Nestsiaruk 6, Pietras 4, Zimny 4, Strózik 3, Żukowska 0, Kozimur 4, Parandij 0.
Sędziowali: Korneliusz Habierski i Grzegorz Skrobak (obaj z Głogowa). Kary: Piotrcovia – 12 min; Eurobud Grupa JKS – 10 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze