Zdaniem rolników z gminy Fredropol, jej władze nie dbają o drogi polne. – Nie chcemy asfaltu, wystarczy porządnie wyżwirować. Gmina dostaje 1,5 miliona złotych z podatku rolnego i dopłat unijnych. Niech chociaż 10 procent przeznaczy na rolników – mówią.
Jak mówią nasi rozmówcy, problem złego stanu dróg polnych istnieje od dawna. Sytuacja pogorszyła się na wiosnę podczas budowy gazociągu Hermanowice – Strachocina, kiedy drogi zostały mocno zniszczone przez ciężki sprzęt. Według rolników, w ramach odszkodowania firma przekaże gminie 100 tys. zł, z czego 50 tys. już zostało wypłacone. Ich zdaniem, urząd [paywall]niewiele zrobił, żeby poprawić stan dróg. – Przywieźli może cztery samochody ze żwirem, zrobili kawałek i tyle. Tłumaczą, że nie mają pieniędzy, a przecież już dostali 50 procent – mówią rolnicy. – W ogóle nie idzie przejechać ani kombajnem, ani ciągnikiem. To są drogie sprzęty, musimy za nie spłacać kredyty – twierdzą.
Rolnicy podają, że gmina dostaje łącznie prawie 1,5 miliona złotych rocznie z podatku rolnego i dopłat unijnych za użytki rolne. – Niech chociaż 10 procent przeznaczy na rolników, to da 150 tysięcy. A daje może 10 tysięcy. Wójt w ogóle nie dba o rolnictwo – twierdzą.
– Nie można powiedzieć, że nic nie robi. Porobił drogi asfaltowe, ale te główne, a w niektórych miejscowościach do pojedyńczych domów. Przeprowadził termomodernizacje budynków gminnych, wybudował halę sportową w Huwnikach. Ale dlaczego naszym kosztem? Od ośmiu lat nakłady na rolnictwo to praktycznie zero – opowiadają.
Rolnicy zapewniają, że nie chcą asfaltu na polnych drogach. – Asfalt oczywiście byłby najlepszy, ale wiadomo, że nie ma na to pieniędzy. Wystarczy wyżwirować i porządnie ubić – podkreślają.
Zdaniem naszych rozmówców, gmina nie dba też o pobocza swoich głównych dróg, przy których pobocza są zarośnięte. Jako przykład podają odcinek Młodowice – Kłokowice obok oczyszczalni ścieków.
– Gmina Fredropol na bieżąco prowadzi prace naprawcze dróg zarówno polnych, jak również dróg publicznych. Faktem jest, że drogi polne wymagają stałego monitorowania i utrzymania, co też czynimy na bieżąco. Drogi polne ulegają uszkodzeniu ze względu na różne przyczyny. Jedną z nich jest częsta jazda rolników ciężkim sprzętem do pól przez rolników – mówi Sebastian Kątek, kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Gminy Fredropol.
– Jeżeli mówimy o pracach przy gazociągu Hermanowice – Strachocina to na naprawę dróg dojazdowych do pasa montażowego ponieśliśmy nakłady finansowe, co mamy udokumentowane i przywróciliśmy je do stanu lepszego niż przed tą inwestycją. Jednak ze względu na okres żniw ciężki sprzęt rolników spowodował ponowną ich degradację. Oczywiście będziemy je ponownie naprawiać w miarę możliwości, jak to było do tej pory – zaznaczył.
S. Kątek dodaje, że pobocza dróg gminnych są stale wykaszane i utrzymywane tak, aby nie stwarzały zagrożenia w ruchu drogowym.
– To są bzdury – tak rolnicy oceniają stanowisko urzędu gminy. – To czym mamy jeździć w pola? Samolotami? – pytają.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na Podkarpaciu żądzą pisiory to kasa przynajmniej te drogi powinna być
jak sama nazwa wskazuje droga polna to droga polna gruntowa a nie asfaltowa czy zwirowa.Jest wiekszy problem w tej gminie ludzie maja sracze łazienki itp wygody ale nie mają kanalizacji tj szamb bezodpływowych tylko gowna i mydliny spływają do potoczków i rzeczek i jak jest niski poziom wody w tych ciekach to potwornie smierdzi nie mowiąc ze wtych potoczkach nie ma zycia biologicznego. tak jest na pewno w potoku ktory płynie z kniażyc przez darowice do hermanowic,Istny ściek.Panie wójcie błagam skontrolujcie tych wieśniaków ktorzy wpuszczają góna do potoczka ,chyba istnieje jakaś komorka kontrolna aby sprawdzić gdzie kto wypuszcza swoje fekalia. jak nie ma kanalizacji to szambo i wywozka szambowozem ..takowe są i proszą się o robote.tylko to kosztuje a jak zaplaci to juz niestarczy na piwo pod sklepem.Na terenie Przemyśla jest nie do pomyslenia aby ktos do rowu gówna puszczał straż miejska by go szybko ustawiła.Panie wójcie ja Pan ma związane ręce to ja zawiadomię kilka instytucji o tym problemie i sprawdzą pod tym kątem mieszkańców to wtedy im się odechce zwirowania polnych dróg.Panie wójcie bardzo proszę o reakcję w sprawie wylewania szamb do potoczka od kniażyc do darowic.
Aż się prosi, żeby napisać.Czy to naprawdę chodzi tylko o drogi? A co do inwestycji gminnych, to np. do szkoły w Huwnikach uczęszczają właśnie między innymi dzieci rolników i to z 11 miejscowości. Szkoda, że wypowiadający się nie sprawdzili, w jakich warunkach odbywała się nauka do kwietnia 2018 r. Stary budynek nadal stoi i myślę, że można go obejrzeć. Czy to, że w końcu jest w tej szkole odpowiedni standard to przestępstwo?
na drogi polne-gminne nie ma pieniędzy, a na asfalt do pojedynczych domów to się znalazły fundusze
chłopie firma od rurociagu dała 100 tyś na remont dróg i na to ta kasa ma pójść. i nie wieśniakuj leszczu...
doo jaska......to że firma drogo blabla to że przepisy i gmina jest nieodolna w sprawie wypuszczania gówien do okolicznych potoczków a nie wywożenie do oczyszczalni to jak nazwać takich co tą lukę wykorzystują sooorrry nie wieśniakami bo sam jestem wsiokiem tylko debile chamy tanie cwaniaczki tak robią jasiek.Nazywasz mnie leszczem.to aby skonfrontować nasze poglądy podaj miejsce i czas i gwarantuję ci ze szybko zmienisz zdanie co do terminu leszcz osraniuchu
A co na to Homycz ?
Na Podkarpaciu żądzą pisiory to kasa przynajmniej te drogi powinna być
jak sama nazwa wskazuje droga polna to droga polna gruntowa a nie asfaltowa czy zwirowa.Jest wiekszy problem w tej gminie ludzie maja sracze łazienki itp wygody ale nie mają kanalizacji tj szamb bezodpływowych tylko gowna i mydliny spływają do potoczków i rzeczek i jak jest niski poziom wody w tych ciekach to potwornie smierdzi nie mowiąc ze wtych potoczkach nie ma zycia biologicznego. tak jest na pewno w potoku ktory płynie z kniażyc przez darowice do hermanowic,Istny ściek.Panie wójcie błagam skontrolujcie tych wieśniaków ktorzy wpuszczają góna do potoczka ,chyba istnieje jakaś komorka kontrolna aby sprawdzić gdzie kto wypuszcza swoje fekalia. jak nie ma kanalizacji to szambo i wywozka szambowozem ..takowe są i proszą się o robote.tylko to kosztuje a jak zaplaci to juz niestarczy na piwo pod sklepem.Na terenie Przemyśla jest nie do pomyslenia aby ktos do rowu gówna puszczał straż miejska by go szybko ustawiła.Panie wójcie ja Pan ma związane ręce to ja zawiadomię kilka instytucji o tym problemie i sprawdzą pod tym kątem mieszkańców to wtedy im się odechce zwirowania polnych dróg.Panie wójcie bardzo proszę o reakcję w sprawie wylewania szamb do potoczka od kniażyc do darowic.