Reklama

Sołtys Michałówki kłusownikiem

– Ten pan zrobił nam świństwo, ale i całemu środowisku myśliwych. Polował nielegalnie, bo nie wpisał się do książki. Nie miał prawa odstrzału. Zawieszam go w prawach członka naszego koła, a wszystkie dokumenty przekazałem już policji – powiedział prezes 10. Wojskowego Koła Łowieckiego „Ryś” w Jarosławiu z siedzibą w Jankowicach Władysław Gruba. Ten pan to sołtys miejscowości Michałówka w gminie Radymno Wiesław Sanowski, który upolował kozła podczas rykowiska.

Z osłupienia z postępku sołtysa Michałówki wciąż nie może wyjść radny gminy Radymno Tadeusz Grendus, który dowiedział się o całym zdarzeniu. – Stałem na przystanku autobusowym w Radymnie i przypadkowo usłyszałem rozmowę dwójki osób, które dyskutowałyi o tym, że jakiś emerytowany major z Michałówki w nocy był na polowaniu, ale nie wpisał tego do książki polowań. Poprosiłem, aby coś więcej mi o tym opowiedzieli, bo jestem z Michałówki. Dowiedziałem się, że złapali naszego sołtysa na kłusownictwie – opowiada radny Grendus[paywall]. – Wcale mnie to nie zdziwiło. Choć jest osobą publiczną, pełni funkcję sołtysa w naszej wiosce, został wybrany przez ludzi, to nie był pierwszy raz. Namieszał w wiosce, że daj Boże zdrowia. Jestem członkiem Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Radymno, więc wiem, co mówię. Przyłapałem go raz, że z funduszu sołeckiego kupił okap za ponoć 460 złotych, a potrafił przedstawić fakturę na 1200 złotych. Nie wiem, dlaczego wójt to toleruje – dodał radny Grendus.

Nie posiadał odpowiednich dokumentów. Kłusował

Do zdarzenia doszło 7 października br. Zdaniem radnego Grendusa sołtys Michałówki wybrał się na polowanie do lasu między Piaskami z Zaleską Wolą. Informację na ten temat potwierdziliśmy u oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu podkomisarz Marty Gałuszki.

Reklama


fot.Mariusz Godos
– Wcale mnie to nie zdziwiło. Choć jest osobą publiczną, pełni funkcję sołtysa w naszej wiosce, został wybrany przez ludzi, to nie był pierwszy raz. Namieszał w wiosce, że daj Boże zdrowia. Jestem członkiem Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Radymno, więc wiem, co mówię – twierdzi radny Tadeusz Grendus.

– 11 października wszczęliśmy dochodzenie w sprawie złamania prawa łowieckiego poprzez polowanie w okresie ochronnym, nie posiadając uprawnień do polowania indywidualnego. Podejrzewany nie usłyszał jeszcze zarzutów – powiedziała.

Reklama

Sołtys Michałówki został zatrzymany w zasadzie na gorącym uczynku przez funkcjonariuszy Służby Celnej. Nie potrafił udokumentować zgodnego z prawem wejścia do lasu i odstrzału. Kłusował, a za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. – W bagażniku zatrzymanego przez funkcjonariuszy celnych samochodu marki Land Rover, którego kierowcą był 53-letni mężczyzna, mieszkaniec Michałówki, ujawnili tuszę zwierzyny płowej, samca sarny. Upolowane zwierzę zostało zabezpieczone do dyspozycji policji. Policjanci zatrzymali także sztucer i dwie sztuki amunicji – dodała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska.

Zawiesili go w prawach członka

O zaistniałej sytuacji wiedział już prezes 10. Wojskowego Koła Łowieckiego „Ryś” w Jarosławiu z siedzibą w Jankowicach Władysław Gruba. – Nie wpisał się do książki polowań. Nie miał prawa do odstrzału, choć jest doświadczonym myśliwym. Polował od lat. Ksero wszystkich dokumentów przekazałem już na policję i do zarządu wojewódzkiego Polskiego Związku Łowieckiego. Zawiesiłem go już w prawach członka naszego koła, a rzecznik dyscyplinarny związku wszczął postępowanie. Rozmawiałem z nim, przyznał się. Nie rozumiem tego. Powiem tyle: zrobił świństwo zarówno naszemu kołu, jak i przyniósł wstyd wszystkim myśliwym – stwierdził W. Gruba.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Zdaniem gminnego radnego T. Grendusa, sołtys Michałówki wybrał się na polowanie do lasu między Piaskami z Zaleską Wolą w Nadleśnictwie Jarosław.

Pomroczność jasna

Skontaktowaliśmy się z sołtysem Michałówki Wiesławem Sanowskim. To emerytowany wojskowy. Major w stanie spoczynku. Nie kręcił. Przyznał się. – Nie wiem, co mnie opętało. Dopadła mnie chyba jakaś pomroczność jasna. Coś mnie podkusiło, żeby wejść do lasu, ale chciałem wszystko załatwić normalnie. Chciałem wpisać się do książki polowań, ale okazało się, że mam nieważny odstrzał, który skończył mi się 31 sierpnia. Nie wiedziałem, co robić, bo nie poluję za często, a w zasadzie bardzo rzadko. Władowałem kozła do bagażnika i odjechałem. To tylko i wyłącznie moja wina. Popełniłem dwa niewybaczalne błędy: nie wpisałem się do książki i nie rozpoznałem płci. Karę przyjmuję z pokorą – powiedział.

Być może przyznanie się do winy będzie okolicznością łagodzącą, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że argument niewiedzy jest bardzo wątpliwy, tym bardziej jeśli wsłucha się w słowa prezesa koła „Ryś”. Ciekawe, co powiedzą na to pozostali mieszkańcy Michałówki, bo w końcu W. Sanowski jest ich sołtysem...
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2016-10-19 19:09:26

    No a wy dalej swoje tj. robicie ludziom sieczkę z mózgu. Może będziecie na tyle mili i skrobniecie co nieco czym się różni kłusownik od pana tzw. myśliwygo ?!?   MYŚLIWY - LEGALNY SADYSTA I MORDERCA - WEBD.PL YOUTUBE.COM - HOMOMILITIA - 09. ZIEMIA NIE PODAJĘ RĘKI MYŚLIWYM - FACEBOOK.COM

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slon - niezalogowany 2016-10-19 19:32:25

    Jestes zalosnym kretynem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nowy - niezalogowany 2016-10-19 19:53:21

    A od kiedy kozły maja rykowisko ? Proszę redaktora by pierw nauczył sie nazw godów u zwierzyny łownej, a pozniej publikował swoje materiały.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama