Reklama

Spotkanie z Tomaszem Piątkiem, autorem ksiązki o Jarosławie Kaczyńskim

Przemyscy działacze Komitetu Obrony Demokracji zorganizowali otwarte spotkania z Tomaszem Piątkiem. To znany dziennikarz i autor książek. Swoje teksty publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej” i „Polityce”. Nad Sanem promował swoją ostatnią książkę – „Kaczyński i jego pajęczyna”.

Książka „Kaczyński i jego pajęczyna. Tkanie sieci 1949 – 1995” znalazła się na szczycie listy bestsellerów sieci Empik, choć sprzedawano ją tam wysyłkowo. Empik wprowadził ją do salonów dopiero pod presją czytelników. – Nie dziwi mnie to, gdyż książka ujawnia fakty kompromitujące Jarosława Kaczyńskiego – stwierdził podczas spotkania w przemyskim hotelu Accademia T. Piątek. Autor znany jest także z wielu rozpraw sądowych. Ostatnio wygrał przed Sądem Najwyższym sprawę ze współpracownikiem Antoniego Macierewicza i byłym wiceministrem obrony narodowej Jackiem Kotasem[paywall]. Dotyczyła określenia „rosyjski łącznik”. T. Piątek zwyciężył także w siedmiu innych procesach sądowych, dotyczących jego publikacji śledczych na temat Prawa i Sprawiedliwości. Oprócz tego ma w swoim dorobku liczne powieści, także kryminały i fantastykę. Jego debiutancką powieścią była „Heroina”.

Co z tą teczką?

Na spotkaniu z czytelnikami T. Piątek powiedział m.in.: – Myślę, że większość faktów z tej książki jest nieznana. Niektóre zaś rzeczy do tej pory nie były znane nikomu. Na przykład to, że w sejfach polskich służb specjalnych ukryto teczkę paszportową Jarosława Kaczyńskiego, wytworzoną przez SB. Kaczyński wyjeżdżał za granicę w czasach komunizmu, na przykład w 1984 roku do Wiednia. Teraz twierdzi, że to był rok 1989, ale z teczki paszportowej jego matki i innych świadectw wiemy, że wyjechał tam pięć lat wcześniej. To zasadnicza różnica, bo w 1984 roku Służba Bezpieczeństwa znacznie rzadziej dawała paszporty opozycjonistom niż w 1989 roku. Wcześniej to był przywilej. A co dziwne, ta teczka jest niedostępna dla badaczy, ciągle zastrzeżona. Cała Polska słyszała, że Kaczyńskiemu SB spreparowało teczkę. Natomiast mało kto słyszał, że oprócz tej sfałszowanej teczki jest też druga.– stwierdził T. Piątek.

Reklama

Co z tą Srebrną?

– Przyjrzałem się ludziom, z którymi Kaczyński założył spółkę Srebrna. Wszyscy wiemy, że filarem spółki, obok Kaczyńskiego, był konfident komunistycznego kontrwywiadu PRL Kazimierz Kujda. Jednak osób związanych ze służbami specjalnymi PRL jest tam więcej. Dla przykładu, spółka Srebrna jest współwłaścicielem firmy o pięknej nazwie Multibarman, którą zarządza Andrzej Gumowski, były szpieg wywiadu wojskowego PRL w Szwecji – wspomniał o jednym z wątków książki.

Co z tym Wasinem?

– Dla mnie największym zdumieniem był jednak fakt, że Jarosław Kaczyński przez półtora roku, w latach 1989 – 1990, spotykał się z głównym szpiegiem KGB w Polsce Anatolijem Wasinem. Pił z nim alkohol, rozmawiał o wielkiej polityce. Kaczyński twierdzi, że pod koniec 1990 roku poinformował o tym szefa UOP Andrzeja Milczanowskiego, ale ten zaprzecza. To też szokujące. Lata 1989 – 1990 to przecież moment, w którym Kaczyński z drugoplanowego polityka stał się graczem politycznym pierwszej ligi. To moment, w którym buduje swoje imperium polityczno-biznesowe, swoją strefę wpływów. A Wasin, który wcześniej działał w Finlandii, był właśnie specjalistą od tworzenia takich imperiów – wspomniał T. Piątek.

Reklama

Co z tą Ukrainą?

– Po rosyjskim ataku na Ukrainę PiS wróciło do antyrosyjskiej retoryki, którą stosowało przed zdobyciem władzy. Natomiast w sferze rzeczywistej polityki są dwie sprawy, które wskazują na podwójną grę. Dwie sprawy, które wręcz krzyczą. Po pierwsze, Rosja rozkręciła w Polsce kampanię przeciwko uchodźcom. Rosyjskie trolle w internecie i politycy Konfederacji głoszą, że razem z uchodźcami z Ukrainy wkradają się do nas ci, którzy wcześniej próbowali wejść do Polski przez granicę białoruską. Trolle i konfederaci próbują szczuć Polaków na uchodźców z Ukrainy o ciemniejszym kolorze skóry. Co więcej, oni próbują też szczuć „białych” ukraińskich uchodźców na uchodźców o ciemniejszym kolorze skóry. A robią to po to, by pokazać światu, że Ukraińcy i wspierający ich Polacy to rasiści – stwierdził T. Piątek w odpowiedzi na prośbę o komentarz dotyczący wojny w Ukrainie. – A to przecież idealnie pasuje do głównej tezy Kremla, że Ukraina to państwo neonazistowskie, które Putin musi podbić i zdenazyfikować. W tej sytuacji polski rząd, żeby dać odpór Putinowi, jak również z elementarnych względów humanitarnych, powinien objąć opieką wszystkich uchodźców z Ukrainy. Tak jak to było w pierwotnym projekcie ustawy specjalnej. Tymczasem go zmieniono i nowy projekt mówi o pomocy tylko dla obywateli Ukrainy. Inni uchodźcy, bez ukraińskiego obywatelstwa, którzy byli tam imigrantami, studentami, nie są objęci opieką. To wygląda tak, jakby te zmiany w projekcie wprowadził dla nas sam Putin! Po drugie – sprawa tego nieszczęsnego wywiadu z ambasadorem Andriejewem w tygodniku „Sieci”. Bracia Karnowscy rozmawiają z ambasadorem, który kłamie, że Rosja wcale nie chce napaść Ukrainy – podsumował T. Piątek.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości