Jeden z przemyślan – Grzegorz Lewandowski – złożył w Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa – narażenia życia i zdrowia jego, mieszkańców miasta oraz innych nieustalonych osób przebywających na terenie Przemyśla w czasie co najmniej od 1 do 4 kwietnia br. Chodzi o opisywaną przez nas w poprzednim numerze sprawę dezynfekcji nadsańskiego grodu przez pracowników PWiK na zlecenie prezydenta Wojciecha Bakuna.
Kontynuacja tematu: Dezynfekowali miasto mydlinami?
Zarzut narażenia życia i zdrowia swojego, mieszkańców i innych osób G. Lewandowski postawił władzom miasta i szefostwu spółki miejskiej PWiK. Stwierdził, że zarówno on, jak i wspomniani zostali wprowadzeni w błąd[paywall]. W piśmie możemy przeczytać m.in.: „(…) Wprowadzenie w obieg medialny informacji, jakoby Przemyśl był odkażany na okoliczność występowania koronawirusa SARS-CoV-2 przez pracowników Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu na polecenie prezesa PWiK i prezydenta Przemyśla, stwarzało złudne poczucie bezpieczeństwa ww. osób. W istocie, jak wynika z posiadanych przeze mnie informacji, do tak zwanego „odkażania koronawirusa” użyto produktu „Sanitex – produkt grzybo- i bakteriobójczy” firmy Profimax – który działa mniej więcej jak woda z mydłem, i to dopiero w stężeniu z wodą powyżej 5 procent, a nie, jak go użyto na przemyskich ulicach, w stężeniu prawdopodobnie 0,5 procent. Należy zaznaczyć, iż środek ten nie spełnia koniecznej normy produktu wirusobójczego EN14476. W związku z powyższym wnoszę o nadanie mi statusu osoby pokrzywdzonej (…)”.
W dokumencie, który trafił do prokuratury, G. Lewandowski poinformował także o krążących pośród mieszkańców Przemyśla informacjach, jakoby pracownicy PWiK, dokonujący tzw. dezynfekcji, byli pozbawieni odpowiednich, atestowanych, przeciwwirusowych środków ochrony osobistej. Przede wszystkim w sytuacji, kiedy to dokonywali tzw. odkażania kamienicy przy ul. Piłsudskiego w Przemyślu 5 kwietnia 2020 roku, w której mieszkała osoba, co do której było potwierdzone zarażanie koronawirusem SARS-CoV-2.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Grzegorz Lewandowski - czyżby synek Rysia????
Ja jeb... co za typ !!!Ci pisowcy całkiem już powariowali
Tak to ten sam. Miał być podobno wiceprezydentem ale Janusza nie wybrano. Teraz piana z ust. Ludzie mówią, że gość w życiu przepracował 4 miesiące, zużył 2 garnitury i chodził po urzędzie i mówił kogo pozwalnia.Haha
Czuwaj 185.38.225.2 21:17:20 01-02-2020Ile głosów miał w II turze szanowny nam panujący?Czas pomóc panującemu coby nie było jak po PGR - Nehrybka.juz nie wiesz za kim masz byc.
Lewandowski zawsze szuka czegoś tylko nie wie czego kotami niech się zajmie
To ten który jak nikt inny potrafi się w mieście kompromitować?
i znowu polityczne prostytutki za moją kasę się żrą tak jakby prokuratura miała za mało zajęcia.ta ci prokuratorzy jebla dostaną jak zaczną analizować wypociny politycznych spedaluchów.ta spedaluchy weżcie łopatę motykę posprzątajcie trochę miasto to się fizycznie ponaciągacie i pierdoły wam do głowy nie będą przychodziły......błazny
Czyli pryskając mydłem ulice, place, chodniki itp. narażono czyjeś życie i zdrowie. Ciekawa teoria, tylko co na to naukowcy?. Poprzez dezynfekcję, która wzbudzała złudne poczucie bezpieczeństwa ludzie stracili czujność i nagle zaczęli lizać przystanki autobusowe, tarzać się na chodnikach itp., mając tak głęboką wiarę w podjęte działania dezynfekujące. Ale skoro media na pierwszej stronie piszą o mydle, to musi być jakieś drugie dno całej sprawy. To poważna sprawa, może należy zwrócić się do detektywa Rutkowskiego niech sprawdzi jak to z tym mydłem było i koniecznie niech ustali wszystkie nieustalone osoby, bo może nie wiedzą, że ktoś ich wpuścił w mydliny.
kop w dupę a nie pierdołami się zajmować...
Z ostatniej chwili. Mój kolega który pracuje w Hajfie (Izrael) zapytał mnie co się dzieje w Przemyślu, bo na stronach społecznościowych w jego kraju kilku chasydów poskarżyło się, że jak byli w Przemyślu i to w trakcie dezynfekcji, idąc ulicą poślizgnęli się tak okropnie na mydlinach, że im kapelusze spadły z głowy nie mówiąc o potłuczeniach d..... . Może być z tego skandal międzynarodowy. A jak zechcą odszkodowania od tego biednego miasta? Nie można tego lekceważyć. Dobrze że są tacy ludzie, którzy czuwają, jak niegdyś członkowie pewnej organizacji, która miała w swojej nazwie nawiązanie do obywateli. Dobrze, że ktoś kontynuuje szlachetne cele.
nie tyle, że pryskając mydłem ulice, ale że ich nie pryskano prawdziwym środkiem dezynfekującym, tylko mydłem. Ale mydlenie oczy to specjalność obecnego prezydenta.
Jeżyk? Czyli to prawda z tymi chasydami, ale czemu mydło miałoby im nie odpowiadać ? Wywinęli orła, ale to ich wina, zamiast stale gadać mogli patrzeć pod nogi. Nie sądzę jednak, żeby domagali się alkoholu do odkażania i chcieli być nim spryskani. Skąd nagle miasto miałoby pozyskać hektolitry spirytusu koszernego. To jakaś bujda, fake news. To się nie trzyma kupy. Poczekajmy na rozwój wydarzeń, może coś napiszą w USA.
oj pierdoly pierdoly ,najgorsze jest w tym ze paniczek ma swoje 5 minut
Dramat obłąkanego człowieka.Myślałem, że Życie to poważna gazeta bo w końcu tak się chwali swoją działalnością od ponad 50 lat
Do NarwalArtykuł w Życiu Podkarpackim proponuję przeczytać ze zrozumieniem.Istotą było narażenie zdrowia a może i życia pracowników PWiK, którzy dezynfekowali kamienicę na Piłsudskiego - o ile prawdą jest to że czynności wykonywali w zwykłych ubraniach roboczych, używanych później również.
Chasydzi byli w tej kamienicy? Dopytam kolegi z Hajfy, bo nic o tym nie wspominał. Ale czemu mieliby tam chodzić? Nie rozumiem a tym bardziej, w jaki sposób miałyby im zaszkodzić mydliny? Czasem wpadnie mi do oka mydło, trochę poszczypie, ale nie wiedziałem że to takie groźne dla mojego życia. Muszę spytać mojej koleżanki lekarki, bo zaczynam się bać o siebie.
a ja wole takie lokalne informacje niż to ile fajek zatrzymali na granicy o czym kochają rozpisywać się Nowiny... bo po 1 g**no mnie to obchodzi, nie wiem mieszkańcy np Dębicy też dostają takie info, przecież też i ich region? a po 2 z prostej matematyki wynika ze 10 razy tyle przejechało bo przecież nie opłacało by się nikomu transportu wysyłać jak wszystko albo połowę zatrzymują WIĘC CZYM SIĘ CHWALIĆ?!
Witam wszyskich. Może i doniesienie Pana Grzegorza jest śmieszne a może i też nie na pewno nie miało ono by miejsca gdyby Pan Prezydent jak i Pan Prezes odpowiedzieli na pytania które zadał Pan redaktor i było by po sprawie. A tak mamy ciąg dalszy domnieman itp insynuacji. Panie Prezydencie Panie Prezesie czego się obawiacie że nadal milczycie napewno taka postawa wam nie pomaga chyba że naprawdę coś macie do ukrycia?
Człowiek który skończył jak Dyzma, ba co lepsze bierze przykład od swojego guru Jarka i zajmuje się kotami..
@ NarwalChasydzi byli w tej kamienicy? a może sprawdzali czystość w swoich kamienicach w Przemyślu ?
typowa lewacko - liberalna ustawka redakcji "ZP" . NAJPIERW NAPUŚCIĆ POD BYLE JAKIM PRETEKSTEM LUDZI , PISZĄC BREDNIE , A PÓŻNIEJ OCZEKIWANIE AZ KTOŚ TAK NAPRAWDĘ NIE WIADOMO Z CZYM POBIEGNIE DO PROKURATURY . oNA Z KOLEI POWINNY W TYM SAMYM DNIU ODRZUCIĆ TAKI SMIESZNY DO POTĘGI ZARZUT , JAKO NIEUSTNIEJĄCY , CZYLI NIEPRAWDZIWY .
Nie, oni wykopyrtnęli niedaleko ławki ze Szwejkiem. Tak się rozgadali na jego temat, że nie patrzyli pod nogi i bęcli jak łamagi. Kapelusze im zdjęło z głów i pod wpływem wiatru przeniosło pod magistrat. Chłopaki łapali je w locie. A pejsy to im tak pokręciło, że trzy godziny musieli odkręcać. Tak przynajmniej piszą w mediach społecznościowych a ja w to wierzę, jak we wszystko co piszą z Życiu. Zaufanie na pierwszym miejscu.
Narwal, może chodziło o to, że mydliny nie były koszerne. To mogło zagrozić ich życiu.
Jeżyk, czyli co, mydło jest skuteczne przy usuwaniu zarazków z rąk, ale nie z chodników i ławek? W takim razie należy złożyć takie samo zawiadomienie przeciwko zapracowanemu ministrowi z podkrążonymi oczami.
Zastanawiam się kim są ci "mieszkańcy i inne osoby"? W każdym razie nie złożył tego w moim imieniu. Nie czuję aby moje zdrowie, a tym bardziej życie było zagrożone z powodu pryskania mydlinami, nie pryskania czymkolwiek, jak również z powodu nie noszenia maseczek przez ludzi. Wręcz przeciwnie noszenie szmacianych kagańców odbieram jako zagrożenie dla zdrowia mojego i bliskich mi osób.
Viper. Krąży pogłoska, że oni specjalnie przyjechali sprawdzić to mydło. Jakiś agent Mossadu ulokowany w urzędzie, notabene zakamuflowany syn księdza spod Przeworska mający duże wpływy doniósł, że mydło pochodziło z niemieckich zapasów z lat 1942-1943, które ktoś ukradł ze starego magazynu w Niemczech. I to ich przywiodło do miasta upadłej twierdzy. Sprawa staje się skomplikowana i ma charakter międzynarodowej afery. Co na to władze miasta?
Grzegorz Lewandowski - czyżby synek Rysia????
Ja jeb... co za typ !!!Ci pisowcy całkiem już powariowali
Tak to ten sam. Miał być podobno wiceprezydentem ale Janusza nie wybrano. Teraz piana z ust. Ludzie mówią, że gość w życiu przepracował 4 miesiące, zużył 2 garnitury i chodził po urzędzie i mówił kogo pozwalnia.Haha