Kilka minut po godz. 20 w niedzielę, 20 sierpnia, strażacy z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Jarosławiu otrzymali wezwanie do pożaru domu mieszkalnego w Pawłosiowie. Na miejscu się okazało, że ogień objął już cały drewniany budynek, a wewnątrz może znajdować się właściciel.
Przez dwie godziny ratownicy otoczeni dymem i płomieniami sprawdzali, czy w domu nikogo nie ma. Penetrację poddasza prowadzili z podnośnika[paywall].
– Poszukiwania były bardzo utrudnione i niebezpieczne. Po dwóch godzinach właściciel się odnalazł. Był poza domem. U znajomych. Pierwsza faza gaszenia, do momentu odnalezienia go, wymagała pogodzenia działań poszukiwawczych z opanowaniem ognia – mówi bryg. Andrzej Garus, naczelnik wydziału operacyjno-rozpoznawczego KP PSP w Jarosławiu. Mimo czterogodzinnej akcji, prowadzonej przez 3 zastępy ratowniczo-gaśnicze zawodowej straży pożarnej, 3 jednostki OSP wchodzące w skład Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz 2 jednostki ochotnicze spoza systemu, drewniany budynek spłonął. W akcji brało udział 38 strażaków zawodowych i ochotników. Mimo zagrożeń przy poszukiwaniu właściciela nikt nie ucierpiał. Wprawdzie do szpitala trafiła mieszkanka domu, ale nie było to spowodowane bezpośrednimi skutkami pożaru.
Do akcji, oprócz strażaków i ratowników medycznych pogotowia ratunkowego, wezwano pogotowie energetyczne. Były też dwa patrole policji. Funkcjonariusze zajmują się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia oraz szukaniem przyczyn pożaru.
Fotografie dzięki OSP KSRG Roźwienica.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To straszne w jednej chwili stracić dorobek życia współczuję
To straszne w jednej chwili stracić dorobek życia współczuję