Reklama

Street photo Michała Macha

24/02/2016 19:15

Mała Galeria działająca w Miejskim Ośrodku Kultury w Jarosławiu zakończyła fotografią ubiegły rok i fotografią rozpoczęła obecny. Na przełomie roku doroczna wystawa "Atestu 2000", potem indywidualna Tomka Majchra, a od 18 lutego wystawa Michała Macha "Kraków w ruchu". Dzisiaj szerzej o tej ostatniej.

Michał licząc moją miarą działa w fotografii niezbyt długo, ale w swoim dossier ma zdjęcia , które świadczą o tym, że czuje fotografię. Na wystawie zatytułowanej "Kraków w ruchu" pokazał modny ostatnio gatunek fotografii street photo, jak z angielska nazywa się fotografię uliczną. O ile pół wieku temu, kiedy tworzyli[paywall] klasycy tego gatunku, tacy jak Joel Meyerowitz, czy Cartier-Bresson, definicja street photo była w miarę prosta, to dziś trudno jednoznacznie powiedzieć, czym jest fotografia uliczna. Nazwa sugeruje fotografowanie ulicznych scenek.

Owszem, zdjęcia najczęściej robione są na ulicach zatłoczonych aglomeracji, ale fotografowie uprawiający ten gatunek coraz częściej poszerzają swoją działalność o szeroko rozumianą przestrzeń publiczną. To już nie tylko ulica czy metro, ale podwórka, parki, wnętrza hipermarketów, albo korytarze i windy biurowców, czy nawet prywatny ogród.  Dzisiaj w street photo przenikają się nawzajem: reportaż, dokument i krajobraz miejski, z tym, że żaden z tych gatunków nie występuje w czystej formie.

Nie liczy się perfekcja techniczna, tylko umiejętność patrzenia i podejmowania decyzji. Nie ważne są daty i miejsca, ani tożsamość ludzi występujących na zdjęciach. Taka fotografia obywa się bez komentarza. Choć jej najczęstszym tematem jest człowiek w relacji z otoczeniem, lub wytwór człowieka w postaci infrastruktury, street photo pozostaje anonimowa. To tylko autor wie, dlaczego wybrał taki fragment rzeczywistości i dla czego właśnie w tym momencie nacisnął spust migawki.

Dopiero świadomość tego procesu decyduje o tym czy zdjęcie będzie jednym z milionów pstrykniętych na ulicy, czy zasłuży sobie na miano street photo. Michał Mach pokazał, że już mu blisko do tego. Może tylko niepotrzebnie opatrzył swoją wystawę komentarzem, w którym tłumaczy, że chciał pokazać wieczny pośpiech, ludzi goniących w nieustannym pędzie. Prawdziwa street photo nie potrzebuje tłumaczeń, jeżeli jest dobra dotrze do odbiorcy bez słów.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama