Reklama

Świat spłoszonych sów

09/12/2023 16:03

W „Galerii 12”, działającej w Centrum Kulturalnym w Przemyślu, czynna jest świetna wystawa fotografii przyrodniczej Marka Trzeciaka zatytułowana „Świat spłoszonych sów”.

Patrząc na fotografie ptaków, czy dzikich zwierząt, zachwycamy się barwami upierzenia, gibkością ruchów i możliwością oglądania natury z bliska. Fotografia przyrodnicza jest specyficznym gatunkiem, wymagającym ogromnej wiedzy, specjalnego (drogiego) sprzętu, dużej ilości wolnego czasu i ogromnej cierpliwości podczas bezkrwawych łowów, będących często na styku sztuki i dokumentu. To wszystko posiada Marek Trzeciak, a efekty możemy podziwiać na jego wystawie, na której większość prezentowanych zdjęć wykonana została w okolicach Horyńca- Zdroju.

Reklama


– Roztocze Wschodnie to zdecydowanie kraina sów – autor wyjaśnia tytuł wystawy, na której są nie tylko fotografie tych ptaków. – Są one zarówno wszędobylskie, jak i prawie całkowicie niewidoczne. Piękne, majestatyczne, potrafiące bezgłośnie latać. Trzeba je tylko wypatrzyć. Tu na szczęście fotografowi przyrody pomaga sama sowia natura, są to, bowiem ptaki dość głośne. Sowy chętnie i głośno się komunikują, zaznaczają swoją obecność, spierają się o terytoria, chociaż tak naprawdę ich głos stosunkowo rzadko jest przysłowiowym „huczeniem”. Zatem najpierw trzeba się zorientować, czego i gdzie nasłuchiwać, potem zabrać się za samo nasłuchiwanie, a po znalezieniu „swojej”" sowy można spróbować ją sfotografować. Czy są płochliwe? To zależy. Niektóre bardzo, inne nawet tego samego gatunku, potrafią długo i cierpliwie tolerować obecność człowieka.


J.S.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości