Reklama

Szkoły podstawowe nadal pod skrzydłami samorządu

25/12/2015 18:00

– Panie burmistrzu, w imieniu nauczycieli i rodziców chciałam serdecznie podziękować za to, że nasza szkoła zostaje – powiedziała dyrektor Szkoły Podstawowej w Rudce Ewa Preizner-Rygowska. – A zostaje? – dopytywali zdezorientowani mieszkańcy. W Rudce odbyło się spotkanie z rodzicami, dotyczące dalszych losów miejscowej szkoły, do której uczęszcza 54 uczniów.

W listopadzie do szkół z terenu gminy Sieniawa trafiły pisma, w których nauczyciele i rodzice mieli wyrazić opinię, czy są za ich likwidacją, czy prowadzeniem przez stowarzyszenie. Gdyby doszło do zamknięcia szkół, do czego samorząd doprowadzić nie chciał, dzieci byłyby dowożone do placówek w Sieniawie. Drugi wariant nie przyniósłby zmian dla uczniów, ale dla samych nauczycieli, pod warunkiem, że zgodziliby się na pracę na nowych warunkach, tracąc przy tym[paywall] przywileje wynikające z Karty nauczyciela. 30 listopada w Czerwonej Woli odbyło się spotkanie z przedstawicielami władz miasta i gminy Sieniawa.

Zapadła na nim decyzja, że tutejsza szkoła będzie funkcjonować na niezmienionych zasadach, nie dojdzie więc do likwidacji placówki ani do przekształcenia jej w stowarzyszeniową. Powodem takiego werdyktu mogła być petycja, która wpłynęła do urzędu 30 listopada. Około 250 mieszkańców Czerwonej Woli wyraziło swój sprzeciw wobec zamiarów zamknięcia szkoły.

Problem związany z ewentualnym przekształcaniem szkół gminnych w prowadzone przez stowarzyszenia dotyczył również placówek w Rudce, Wylewie i Dobrej. Zrodził się z problemów finansowych. Wszystkie szkoły w gminie otrzymują subwencję w kwocie 6 mln 326 tys. 364 zł. Dopłata do szkół wyniosła 1 mln 074 tys. 723 zł. Dodatkowo koszty miasta i gminy w ramach zadań własnych, związane z utrzymaniem oddziałów i punktów przedszkolnych, dowozem dzieci czy stypendiami, to 2 mln 238 tys. 77 zł. W sumie w budżecie gminy na zadania oświatowe w 2015 r. musiało się znaleźć 3 mln 312 tys. 800 zł.

Reklama
Rada miejska, szukając oszczędności, wyszła z inicjatywą przekształcenia podstawówek w szkoły prowadzone przez stowarzyszenie. – Ja, jako przewodnicząca, zostałam zobowiązania do podjęcia działań w celu szukania oszczędności – powiedziała na spotkaniu w Rudce przewodnicząca rady miejskiej Danuta Król. – Stwierdziliśmy, że można pomóc samorządowi w ten sposób, że zaproponujemy powstanie szkół stowarzyszeniowych – dodała. 


fot.Barbara Chmura
Mieszkańcy przybyli na spotkanie, martwiąc się o przyszłość miejscowej szkoły. Informacja przekazana przez dyrektor pozwoliła im odetchnąć z ulgą.

Funkcjonowanie szkół kosztem inwestycji

– Odkąd jestem burmistrzem, do naszych szkół w skali całej gminy chodzi 284 uczniów mniej. Subwencja na jednego ucznia wynosi ok. 10 tys. zł. Z tego względu, że mamy mniej dzieci, co roku do naszego budżetu wpływa o 3 miliony złotych mniej – mówił burmistrz Sieniawy Adam Woś. – Na przestrzeni 8 lat do oświaty z naszych gminnych pieniędzy dołożyliśmy 22 miliony 60 tysięcy złotych – podkreślił.

Reklama

Burmistrz zaznaczył, że koszty utrzymania oświaty w gminie wynoszą 10 mln zł rocznie, z czego 6,5 mln zł pochodzi z subwencji, resztę pokrywa budżet gminy.

– Skoro słyszę głosy, że nie chcecie szkoły stowarzyszeniowej, to nie jest moje nieszczęście, mój problem. To problem nas wszystkich, bo przecież te pieniądze są nasze wspólne. Ja tylko w waszym imieniu i z waszej woli tymi pieniędzmi zarządzam – mówił. – Jak długo będzie to możliwe, a wy będziecie tego chcieli, tak długo szkoły będą. Co będzie w przyszłości, czas pokaże – podsumował burmistrz. Jednocześnie podkreślił, że skutki tej decyzji mogą się odbić na gminnych inwestycjach, w tym m.in. budowie dróg czy kanalizacji.

Reklama

Przykrości ze strony mieszkańców

Podczas zebrania głos zabrali również nauczyciele dotknięci rozmowami niektórych mieszkańców, którzy zarzucają im, że zarabiają po 5 tys. zł na rękę i że dostają wyrównania w wysokości 10 tys. zł. – To boli, gdy słyszy się takie rzeczy, które są nieprawdą – mówili i na dowód wyjmowali swoje paski wypłaty. – Ja nie będę chodziła ze spuszczoną głową, bo nie mam powodu – żaliła się jedna z nauczycielek.

W trakcie spotkania burmistrz odniósł się do przywilejów, które daje Karta nauczyciela. Wspomniał również o tym, że nauczyciele z gminy jeżdżą do Chorwacji. – Mnie zabolała ta Chorwacja, nie jeździmy tam, bo nas nie stać – skomentowała nauczycielka.

Reklama

Dyrektor rozwiała niepewność rodziców

Wielu rodziców przybyło na spotkanie z obawy o dalsze losy szkoły. Jednak wystąpienie dyrektor i podziękowania skierowane w stronę burmistrza rozwiały wątpliwości. Szkoła w Rudce, podobnie jak pozostałe placówki oświatowe w gminie, nadal będzie działała pod skrzydłami samorządu. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    o - niezalogowany 2015-12-30 15:40:26

    Mała szkoła duży problem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama