Będzie to jedyne polskie miasto tworzące razem z miastami Węgier, Czech i Słowacji „Europejski Szlak Kulturowy im. Rakoczego”. Porozumienie o tworzeniu szlaku podpisano w piątek, 19 bm., w opactwie Benedyktynek. Sygnowali je przedstawiciele władz samorządowych, powołując jednocześnie zarząd stowarzyszenia.
Na międzynarodowym szlaku mają znaleźć się miasta związane z księciem Franciszkiem II Rakoczym. – Skłoniliśmy się do udziału w tworzonym szlaku, ponieważ książę Rakoczy był przez pewien czas związany z Jarosławiem. Na początku XVIII wieku mieszkał w[paywall] opactwie, a blisko 3 tysiące jego żołnierzy rozlokowano w okolicach miasta. Był wtedy właścicielem Jarosławia – uzasadniał udział w międzynarodowym przedsięwzięciu burmistrz Waldemar Paluch.
Nie ukrywał przy tym, że miasta wchodzące w skład stowarzyszenia mogą zdobyć unijne dotacje. W sumie nawet milion euro na utworzenie całego szlaku. Węgierscy delegaci zaznaczali, że udział Jarosławia daje im lepsze szanse na uzyskanie dofinansowania, ponieważ ma on już doświadczenie w zdobywaniu pieniędzy kierowanych na działania kulturalne, a przy tym sam szlak zyskuje większe znaczenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Powstało stowarzyszenie, więc miasto będzie dawać na niego pieniądze, utrzymywać jakieś biura, pracowników do obsługi , no i będzie szef tego stowarzyszenia, który dostanie "dobrą" pensję". To kolejna inicjatywa wspaniałego burmistrza, pokazująca jak można kolesiom załatwić dobrą pracę i wyciągnąć pieniądze z miasta.
Powstało stowarzyszenie, więc miasto będzie dawać na niego pieniądze, utrzymywać jakieś biura, pracowników do obsługi , no i będzie szef tego stowarzyszenia, który dostanie "dobrą" pensję". To kolejna inicjatywa wspaniałego burmistrza, pokazująca jak można kolesiom załatwić dobrą pracę i wyciągnąć pieniądze z miasta.