Nie będę ukrywał, a wyrażałem to na łamach Życia Podkarpackiego niejednokrotnie, że do kwestii epidemii koronawirusa podchodzę poważnie. Nie będę ukrywał, że postawa ta podyktowana jest obawą o życie moich najbliższych. Niech niedowiarki linczują mnie na sto różnych sposobów, ale uważam, że nawet jeśli koronawirus nie zabija z wielką skutecznością, to jednak ci, którzy go łapią, dostają bilet na loterię i nigdy nie wiadomo, czy skończy się kilkudniową niedyspozycją czy zgonem.
Ostatnie tygodnie pandemii wywołały u mnie jednak szereg zdziwień. Pomieszały w głowie na tyle, że nie wiem, co o niej myśleć. Najpierw ni stąd, ni zowąd zaczęto luzować obostrzenia. Oczywiście przyjąłem, jak pewnie wielu z nas, ten fakt za dobrą monetę, bo dość mam zakazów i nakazów. Ale z każdym poluzowaniem epidemicznych więzów rosło we mnie poczucie dezorientacji. Jeśli na przełomie marca i kwietnia mieliśmy po 300 – 450 przypadków zakażeń dziennie i każdy apelował (tak, także ja) o zostanie w domu i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, to co się zmieniło, że na przełomie maja i czerwca mamy tych przypadków nawet blisko 600 i wszyscy uznają, że można puścić dzieciaki do szkoły, uruchomić urzędy i komunikację publiczną, nie nosić maseczek, nie dezynfekować rąk. Zrozumienia tych niuansów nie ułatwia bynajmniej świadomość, że coraz wyraźniej do głosu dochodzą w walce z wirusem względy ekonomiczne, a ognisko epidemii płonie gwałtownie już w jednym tylko województwie. Bo jednak nie daje mi spokoju pytanie, czy wczesną wiosną było tak źle, czy może dziś jest tak dobrze. Bo jeśli w marcu było tak źle, że musieliśmy całkowicie się wyizolować, to jak to jest, że dziś, choć przypadków choroby nie jest mniej, z tej izolacji tak zawadiacko wychodzimy. Z kolei jeśli dziś jest tak dobrze, że możemy chodzić do szkół, fryzjerów, restauracji, to po co było tak zamykać się w marcu?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Your feedback helps me a lot, A very meaningful event, I hope everything will go well run 3
[........................................................] - cenzura redakcji.
Prawda jest taka że teraz najważniejsze są wybory nie statystyki zachorowalności i straty w ludziach https://www.youtube.com/watch?v=peYw2aif_0I
Your feedback helps me a lot, A very meaningful event, I hope everything will go well run 3
[........................................................] - cenzura redakcji.
Prawda jest taka że teraz najważniejsze są wybory nie statystyki zachorowalności i straty w ludziach https://www.youtube.com/watch?v=peYw2aif_0I