– Z naszym kranów płynie woda w kolorze kawy – alarmują mieszkańcy podprzemyskich Buszkowiczek. – Ona nie nadaje się do mycia naczyń, prania ubrań, a tym bardziej picia – twierdzą zaniepokojeni o zdrowie swoich dzieci i swoje. Władze gminy Żurawica wiedzą o uciążliwości. Sanepid zobowiązała je do poprawy jakości wody. W tym celu należy wybudować nową stację uzdatniania.
Dokument opatrzony nagłówkiem „Ocena jakości wody” z 5 lutego 2016 roku nie pozostawia najmniejszych wątpliwości. Woda z wodociągu w Wyszatycach, która m.in. płynie z kranów w domach w Buszkowiczkach, ma znacznie przekroczoną zawartość manganu i żelaza i nie odpowiada wymogom[paywall] określonym przez ministra zdrowia. Pomimo tego została warunkowo dopuszczono do spożycia.
– Taka sytuacja jest zgodna z prawem – zapewnia dr Adam Sidor, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Przemyślu, którego pracownicy regularnie badają wodę. – Wszystkie jej pozostałe parametry mikrobiologiczne i fizykochemiczne są w normie, a ona sama nie zagraża życiu i zdrowiu spożywających ją – dodaje.
Mieszkańcy mają liczne wątpliwości czy rzeczywiście są bezpieczni.
– Tego nie da się pić – twierdzi Marian Żywczak, sołtys Buszkowiczek. – Woda ma specyficzny smak i kolor. Przeważnie jest brunatna, a niekiedy wygląda niczym kawa – opisuje.
Obecność manganu i żelaza w wodzie doprowadza do jego odkładania się w wodociągu, wpływa na brudzenie armatury, powoduje awarię pralek, zmywarek.
– Ich liczne usterki są niemal na porządku dziennym – mówi Ryszard Granda, jeden z mieszkańców. – Nikt nie rekompensuje nam wydatków ponoszonych na naprawę. Wodę do picia musimy kupować w butelkach – przekonuje.
Władze samorządowe gminy Żurawica doskonale znają problem.
– Pokłady wody w Wyszatycach, chociaż bardzo bogate, rzeczywiście cechuje nadmiar manganu i żelaza – tłumaczy wójt Krzysztof Składowski. – Bardzo zależy nam na poprawie jej jakości do czego zresztą zostaliśmy zobowiązani przez sanepid. Zgodnie z ich decyzją, powinno to nastąpić do końca 2017 roku. W tym celu należy wybudować nową stację uzdatniania, co według szacunków, wyniesie ok. 2,5 miliona złotych. Taka inwestycja przekracza możliwości naszego budżetu. Nie pozostajemy jednak bezczynni i na wszelkie możliwe sposoby szukamy źródła finansowania – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To na pewno kuśmany zatruwają wodę myjąc się w rzece co sobotę;-)
To na pewno kuśmany zatruwają wodę myjąc się w rzece co sobotę;-)