Zapiekana łopatka wieprzowa z kiszonką warzywną oraz marynowanymi prawdziwkami, a na podkreślenie smaku kieliszek nalewki miętowej. Tak zgodnie z oceną znawców kuchni regionalnej powinien wyglądać najsmaczniejszy poczęstunek rodem z babcinej spiżarni. Po raz siódmy koła gospodyń i stowarzyszenia rywalizowały w konkursie tradycyjnych potraw organizowanym w powiecie jarosławskim.
Potrawy z „Babcinej Spiżarni” prezentowane na konkursie łączy to, z czym każdemu kojarzy się babcina kuchnia, w której smak idzie w parze z oryginalnością, a produkty pochodzą z własnego gospodarstwa. Potrawy są tradycyjne i pyszne. Tegoroczną edycję smakowitych prezentacji zorganizowano po raz pierwszy w[paywall] Jarosławiu. Wcześniej konkurs gościł w podjarosławskich wsiach. Teraz tradycyjna kuchnia otworzyła się w sali sportowej Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Jarosławiu.
– Konkurs odwołuje się do bogatych tradycji dziedzictwa kulinarnego ziemi jarosławskiej i ma na celu przygotowanie i zaprezentowanie przez uczestników tradycyjnych polskich przetworów zimowych. Chcemy także kultywować, propagować i pogłębiać wiedzę o polskiej tradycji kulinarnej, jako elemencie dziedzictwa kulturowego – mówi Tadeusz Chrzan, starosta jarosławski.

Konkursowe potrawy przygotowywane są własnoręcznie przez gospodynie kół gospodyń oraz ze stowarzyszeń wiejskich. Muszą być oryginalne i tradycyjne. Z owoców i warzyw, mięs oraz grzybów pochodzących z przysłowiowej babcinej spiżarni. Tworzy to charakter konkursu i daje mu posmak przywołujący to, co każdemu bliskie. Z roku na rok jest coraz więcej chętnych. W tym roku wystartowało 19 zespołów. Ograniczona wielkość wiejskich domów kultury i świetlic sprawiła, że konkurs musiał przenieść się do Jarosławia.
Potrawy oceniało jury w składzie Zofia Kasperek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, Wioletta Stoch z Zespołu Szkół Spożywczych Chemicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu oraz Krzysztof Zieliński, ekspert z zakresu kuchni regionalnej ze Stowarzyszenia „Pro Carpathia”. Nagrodę główną w kategorii mięs za zapiekaną łopatkę otrzymało Stowarzyszenie Miłośników Lutkowa. Kiszonka warzywna przygotowana przez Koło Gospodyń Wiejskich w Zapałowie została uznana za najlepszą w kategorii owoce i warzywa. Z przetworów grzybowych najlepsze były prawdziwki marynowane przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Manasterzu, a nalewka miętowa przygotowana przez Stowarzyszenie „Kobiety razem w Sobiecinie” była nie do pokonania. Natomiast statuetkę „Smak Marszałka Województwa Podkarpackiego” otrzymało Koło Gospodyń Wiejskich w Wysocku.
– Każda z zaprezentowanych potraw jest na bazie zdrowych i naturalnych produktów. Takich, które można spotkać tylko na polskiej, podkarpackiej wsi – mówi Teresa Jasiewicz, która z konkursem związana jest od początku. – Moda na zdrową i smaczną żywność jest u nas od zawsze. I bardzo nas to cieszy, że ta świadomość zaczyna docierać także trochę dalej. Wyniki konkursów, choć ważne, nie są jednak najważniejsze. Czasami naprawdę bardzo trudno zdecydować w czym tkwi różnica, bo na pewno nie w jakości czy smaku. Sam udział w konkursie daje szansę wszystkim uczestnikom na pewną inspirację, podpatrzenie, co tam u sąsiada, wymianę doświadczeń – dodaje T. Jasiewicz.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze