Zapewne niewielu mieszkańców Przemyśla wie, że tuż za granicami miasta przez ponad pięćdziesiąt lat funkcjonowało lotnisko.
Prawdopodobnie jesienią 1914 roku Austriacy, wykorzystując naturalny teren, na łąkach w Hureczku, na potrzeby już wtedy oblężonej Twierdzy, zbudowali lotnisko. Stamtąd podczas oblężenia samoloty, zwane wtedy „aparatami”, startowały do lotów zwiadowczych. 23 listopada wystartował samolot, którym z Twierdzy otoczonej przez wojska rosyjskie wywieziono pocztę. Oprócz korespondencji wojskowej były w niej również listy żołnierzy do rodzin. Ponieważ udźwig ówczesnych samolotów był niewielki, przyjmowano tylko listy pisane na cieniutkim papierze, podobnym do bibułki papierosowej.
Ostatnie loty pocztowe odbyły się[paywall] w grudniu 1914 roku. W jednym z takich lotów samolot typu Lohner C dotarł aż do Koszyc. Potem urwał się lotniczy kontakt ze światem zewnętrznym. Z tego lotniska wzbijały się też balony, z których obserwatorzy korygowali ogień fortecznych armat. 31 października 1918 roku lotnisko przejęli polscy żołnierze pod dowództwem por. pilota Wiktora Robotyckiego. Choć samoloty miały jeszcze oznakowanie austriackie, to bez wątpienia można uznać, że były to początki polskiego lotnictwa.
Kilka dni później, w obawie przed nacierającymi Ukraińcami, samoloty i sprzęt ewakuowano do Krakowa. Po ustabilizowaniu się sytuacji wojennej samoloty wróciły do Hureczka i startowały do lotów bojowych w walkach o Lwów, a następnie brały udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Do drugiej wojny lotnisko w Hureczku było cywilne.
Na początku walk wrześniowych, w 1939 roku na tym lotnisku, na samolocie RWD-13, wylądował generał Sosnkowski. Potem lotnisko przejęli sowieci, a następnie w 1941 roku Niemcy, którzy rozbudowali infrastrukturę i wykorzystywali je do walk ze Związkiem Radzieckim. Po wycofaniu się Niemców w Hureczku z powrotem startowały i lądowały samoloty radzieckie. Po 1945 roku, ze względu na sąsiedztwo nowo wytyczonej granicy, lotnisko straciło znaczenie i tylko okazjonalnie organizowano tam zawody lotnicze, szybowcowe i spadochronowe. Ostatni samolot wystartował z Hureczka 7 października 1989. Był to Jak-12 z okolicznościową pocztą do Nowego Sącza.
Inny Ił-2 po starcie rozbił się w okolicy ulicy Stanisława Augusta. Wiem też o wcześniejszych katastrofach. W jednej z nich, w sierpniu albo wrześniu dwudziestego roku, zginęli polscy piloci, sierżant Nowak i plutonowy Matuszewski, którzy zostali pochowani na jednym z okolicznych wiejskich cmentarzy. Mam zdjęcie grobu ze śmigłem, ale jeszcze nie ustaliłem, na którym cmentarzu był ten grób. Takich zagadek do rozwiązania jeszcze wiele przede mną. Na przykład mam zbiorowe zdjęcie składu osobowego siedemnastej Eskadry Wywiadowczej Lotnictwa, która stacjonowała w Przemyślu. Bardzo zależy mi na ustaleniu, w którym miejscu została zrobiona ta fotografia. W tle jest budynek z charakterystycznym boniowaniem, prawdopodobnie wojskowy. Dlatego za pośrednictwem Życia Podkarpackiego zwracam się z prośbą do czytelników. Może ktoś rozpozna ten budynek, a może znajdą się tacy, którzy mają jeszcze inne zdjęcia lub jakieś dokumenty związane z przemyskim lotnictwem. Bardzo na to liczę, bo będzie to dla mnie wielce pomocne – kończy P. Chorążykiewicz i podaje numer telefonu – 503 861 163.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze