Reklama

Ubijali pianę, aż miło i raczyli się przysmakami

Gospodynie rywalizowały o „Złoty Garniec”, racząc dożynkowych gości pieszczącymi podniebienia przysmakami, a małżonkowie ścigali się na taczkach. Okazji do przedniej zabawy podczas tegorocznych gminnych dożynek w Mirocinie nie brakowało.

Niedziela, 20 sierpnia, upłynęła mieszkańcom gminy Przeworsk pod znakiem rolniczych tradycji, pysznego jadła i wspólnej biesiady. W Mirocinie, który był miejscem dożynkowych uroczystości, od południa starostowie dożynek – Maria Pruchnicka i Mieczysław Jedynak – wraz z wójtem gminy Danielem Krawcem zapraszali mieszkańców do wspólnego świętowania, jeżdżąc tradycyjną bryczką po wiosce[paywall].

Imprezę zainaugurował uroczysty korowód z 15 wieńcami, który wyruszył spod remizy strażackiej do miejscowego kościoła pw. św. Judy Tadeusza, gdzie odprawiona została msza św. w intencji rolników z terenu gminy. O wyjątkową oprawę wydarzenia zadbała orkiestra dęta ze Świętoniowej oraz zarzecki oddział Mazowieckiej Chorągwi Husarskiej Hetmana Jana Karola Chodkiewicza.

Potem dożynkowe obchody przeniosły się na stadion LKS Mirocin. Tu starostowie przekazali na ręce gospodarza gminy dożynkowy bochen chleba, którym po równo raczyli się mieszkańcy i przybyli goście, a gospodarz gminy dziękował rolnikom za trud i plony.

Reklama

Był i czas na popisy artystyczne. „Obrzęd weselny” przedstawiła publiczności amatorska grupa teatralna z Mirocina. Następnie wystąpili: sarmacki poczet husarski z Zarzecza, reprezentacja Zespołu Szkół w Mirocinie, Zespół Młodzieżowy „Taneczny Krąg” w Gorliczynie, Szkoła Tańca Towarzyskiego „System Dance” oraz zespoły śpiewacze z terenu gminy: „Cantus” z Gorliczyny, „Grzęszczanie” z Grzęski i „Studzieńczanki” ze Studziana. Dodatkową atrakcją był występ kapeli „Lwowska Fala”, a na deser zagrała gwiazda wieczoru – Zespół Lancer. Była też okazja do tanecznych pląsów przy muzyce grupy Silence.

Małżonkowie na taczkach

Było jarmarcznie i kolorowo, jak na prawdziwe dożynki przystało, nie zabrakło też zabawnych, dożynkowych konkurencji. Rywalizowano w: ubijaniu piany, rzucie gumiakiem, rozpoznawaniu ziaren i dojeniu krowy Meli, a małżonkowie ścigali się na taczkach. Jako że apetyty dopisywały, nie mogło się też obyć bez poczęstunku.

Goście dożynek raczyli się domowymi wypiekami i regionalnymi frykasami przygotowanymi przez koła gospodyń wiejskich. Te konkurowały ze sobą o przechodni „Złoty Garniec”, serwując swoje popisowe dania. Ostatecznie zwycięstwo zapewniły sobie panie z KGW w Urzejowicach, więc przyszłoroczne dożynki gminne odbędą się w tej właśnie miejscowości. 


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czytam i wiem - niezalogowany 2017-08-28 22:02:36

    super imprezy dożynkowe na podkarpaciu w Polsce bez policji , bez wojska z karabinami, bez zagrożenia terroryzmem, młodzi na ulicy, dzieci z rodzicami mile spędzają popołudnie. A co się dziej w zachodniej Europie. ? dzięki opatrzności Bożej mamy spokój, może nie zarabiamy tyle co na zachodzie ale pieniądze to nie wszystko jak się tak spogląda na naszą piekna katolicka Polskę to jest nadzieja, że ten skrawek ziemi pozostanie wolny od najeźdźców i terroryzmu. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama