W rocznicę napaści sowieckiej na Polskę, ale także wybuchu II wojny światowej, na miejscu straceń przy ulicy Lwowskiej w Przemyślu odbyły się okolicznościowe uroczystości upamiętniające tragiczne wydarzenia sprzed 72 lat.
Tradycyjnie w uroczystościach wzięła udział kilkudziesięcioosobowa grupa uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu. – W naszej szkole od zawsze kultywujemy wychowanie patriotyczne. Staramy się nie zapominać o ważnych datach w historii Polski, jak: 3 maja, 1 i 17 września czy 11 listopada. W dzisiejszych czasach musimy o tych wydarzeniach pamiętać szczególnie. Są przestrogą przed powtórzeniem się tamtych tragedii. Mam wrażenie, że w natłoku życia codziennego powoli o niej zapominamy – powiedział dyrektor SP 15 Artur Mykita.[paywall]
Na plac, gdzie 72 lata temu hitlerowcy rozstrzelali 10 zakładników w odwecie za spalanie fabryki wozów dla Wehrmachtu przez żołnierzy AK (obecnie mieści się tym miejscu m.in. stacja kontroli pojazdów), przybyli uczniowie z klas V i VI pod opieką nauczycieli. Przynieśli ze sobą znicze, które ustawili pod okolicznościową tablicą. Pod okiem nauczycieli – polonistki Moniki Płatko oraz historyka Marcina Dumy – przygotowali także krótki program artystyczny, nawiązujący do tamtych wydarzeń.
W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele przemyskiego oddziału Związku Sybiraków w Polsce. – To było krótkie, ale jakże trafne wystąpienie. Bardzo nam się podobał wasz program. Patrzę na was i serce rośnie. Rośnie, bo okazuje się, że z tą naszą dzisiejszą młodzieżą nie jest aż tak źle. Nie zapominacie o tamtych wydarzeniach, wiedzeni prawdopodobnie dobrą ręką waszych nauczycieli. Dziękujemy wam za to. Naród, który nie zna swojej historii, nie ma możliwości przetrwania – zwróciła się do zebranych Stanisława Żak, członek zarządu przemyskiego oddziału Związku Sybiraków w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze