Reklama

Ułańska fantazja i niemiecki reżim. W gminie Dubiecko kręcą film o Hubalu [GALERIA]

04/11/2015 11:45

Na terenach gminy Dubiecko powstaje etiuda filmowa zatytułowana Hubal. Autorami projektu są: Grzegorz Bogaczewicz (reżyser), Jacek Komuda (autor scenariusza) oraz działający na Podkarpaciu Ułani Króla Jana.

W piątek, 30 października, odbyła się konferencja prasowa poświęcona etiudzie Hubal, która kręcona jest w gminie Dubiecko. W konferencji wzięli udział: reżyser Grzegorz Bogaczewicz, znany przede wszystkim z kręcenia reklam, scenarzysta i pisarz, a także autor powieści historycznych, m.in. Samozwaniec,  Jacek Komuda, aktor, odtwórca roli Gresslera Marcin Troński. W roli głównej wystąpi Paweł Deląg. Film opowiadać będzie historię ostatniego[paywall] wielkiego dowódcy kawalerii polskiej – majora Henryka Dobrzańskiego o pseudonimie Hubal, który nie złożył broni po klęsce wrześniowej w 1939 roku. 

– Chcemy się starać o środki na pełnometrażowy film albo serial o majorze Dobrzańskim – kontynuuje Jacek Komuda.

Za darmo nie oznacza gorzej

Wspomniana inicjatywa jest projektem pro bono, co oznacza, że organizatorzy ani aktorzy nie czerpią z tego tyłu żadnych korzyści majątkowych. Przy projekcie pracują statyści i aktorzy m.in. z teatru w Rzeszowie.  Reżyser zdradza, że w jednej ze scen występują mieszkańcy Bachórca. To scena kręcona w kościele. Etiuda, chociaż nie posiada własnego budżetu, kręcona jest z wielkim rozmachem, sceny rozgrywają się w: Kotowie, Piątkowej, Bachórcu, Markowej.

Reklama

Jeden z głównych aktorów to Marcin Troński, występuje on w roli niemieckiego esesmana Gresslera, który miał zniszczyć partyzantkę Hubala.

– Nie jest to łatwa rola, Gressler docenia Dobrzańskiego, nie spodziewa się po nim jednak takiego szaleństwa w walce – mówi Troński.

Aktor zachwyca się też terenami Pogórza Przemysko-Dynowskiego –, podkreśla, że pewnie nieraz zawita w te strony.

– Od 7 do 9 listopada będziemy kręcić sceny superszybkimi kamerami, wykorzystamy efekty pirotechniczne, technicznie wszystko jest na jak najwyższym poziomie, potrzebujemy tylko pomocy logistycznej, a także statystów wraz ze swoim końmi i umundurowaniem. Na planie będzie około 15 koni, więc jak na tak krótką etiudę jest to duże przedsięwzięcie, będziemy kręcić w stadninie w Kotowie, są to już ostanie sceny – informuje reżyser Grzegorz Bogaczewicz.

Reklama

W przedsięwzięcie zaangażowanych jest wiele osób, chcą pokazać wycinek historii bohatera narodowego, który będzie ciekawy nie tylko dla miłośników historii, ale dla każdego. Z pewnością chodzi też o udowodnienie, że można zrobić coś dobrego i ciekawego bez dużych nakładów finansowych.


Ewelina Grzegorzak
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama