– Historia zatoczyła koło. Jakiś czas temu zawiesiliśmy akcję protestacyjną, dając przez półtora roku mandat zaufania panu prezydentowi i panu prezesowi spółki. Niestety kompletnie nic z tego nie wynikło. Jesteśmy w tym samym miejscu, w jakim byliśmy w 2019 roku, z ogromną stratą finansową. Pieniądze z kredytu, który został zaciągnięty, się skończyły i wszystkie problemy wróciły jak bumerang. Wznawiamy akcję protestacyjną – powiedział przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Miejskim Zakładzie Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu Donald Krzysik.
23 listopada br. na biurka prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna oraz prezesa tej miejskiej spółki Łukasza Dziągwy trafiło pismo parafowane przez przewodniczących związków zawodowych, działających w tym zakładzie pracy.
Obok wspomnianego D. Krzysika, także przez przewodniczącego NSZZ Pracowników Komunikacji Miejskiej przy MZK sp. z o.o. w Przemyślu Kazimierza Dudziaka. Pismo zawierało informację o wznowieniu akcji protestacyjnej, zawieszonej 19 lutego 2020 r.
Powodem podjęcia tej decyzji są[paywall] informacje uzyskane na spotkaniu załogi z zarządem spółki oraz przedstawicieli związków zawodowych z członkami Rady Nadzorczej MZK sp. z o.o. w Przemyślu, dotyczące bardzo złej kondycji finansowej spółki.
– Przedstawione informacje mrożą krew w żyłach. Jednoznacznie wskazują na brak jakiejkolwiek współpracy między zarządem spółki i władzami miasta, której celem byłaby naprawa sytuacji finansowej. Deklarowana przez pana prezydenta miasta Przemyśla pomoc w momencie powołania nowego prezesa spółki nie przyniosła oczekiwanych rezultatów – powiedział D. Krzysik.
Lista niedomogów tej miejskiej spółki jest spora. Strata tylko z jej podstawowej działalności urosła już do prawie 2 mln zł.
– Te wszystkie informacje, które pojawiają się gdzieś w przestrzeni publicznej, są prawdziwe. Że brakuje paliwa, środków czystości dla kierowców, środków dezynfekujących. Podobno nikt nie negocjuje z gminami ościennymi w kwestii transportu zbiorowego i świadczonych usług w kolejnym roku. Obecne zarobki kierowców na umowie o pracę to 2650 złotych brutto. To nawet nie jest najniższa krajowa. Od 1 stycznia 2022 roku kierowcy mają otrzymać 2860 złotych brutto, a najniższa krajowa ma wynosić przecież 3010 złotych – usłyszeliśmy od jednego z pracowników spółki.
Jak wspomniał D. Krzysik, organizacje związkowe dały ogromny mandat zaufania odpowiedzialnym za stan tej spółki, czyli prezydentowi miasta, jako właścicielowi oraz prezesowi zakładu, nie podejmując żadnych działań destabilizujących. Działań, które mogłyby przeszkodzić w naprawie funkcjonowania spółki.
– Stwierdzamy rażący brak zrozumienia przez władze miasta zasad funkcjonowania zakładu świadczącego usługi transportu publicznego oraz brak jakiejkolwiek koncepcji działania w celu poprawy sytuacji finansowej. Apelujemy, choć nie wiemy, czy to przyniesie jakikolwiek skutek, zarówno do prezesa spółki, jak i prezydenta miasta o podjęcie działań, mających na celu ratowanie naszego zakładu pracy – zgodnie powiedzieli obaj przewodniczący.
Zarówno do prezydenta miasta Przemyśla W. Bakuna, jak i prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu Ł. Dziągwy skierowaliśmy (25 listopada br.) uprzejmą prośbę o ustosunkowanie się do tej sytuacji. Ale przede wszystkim do pisemnego uzasadnienia wznowienia akcji protestacyjnej.
Prośba nie była wyjątkowo skomplikowana, więc liczyliśmy, że w ciągu kilku dni otrzymamy kilka zdań komentarza. Takowego, niestety nie otrzymaliśmy od prezesa tej miejskiej spółki. Witold Wołczyk z Biura Prezydenta Miasta Przemyśla powiedział natomiast:
– Ze swojej strony analizujemy sytuację. Pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu i kryzysowej sytuacji w MZK. Dążymy do uspokojenia nastrojów wśród pracowników. W naszej ocenie pogorszenie sytuacji finansowej spółki jest związane z drastycznymi podwyżkami cen paliwa i energii, a także ograniczeniami w działalności podczas minionego szczytu pandemii.
Pismo w tej sprawie trafiło również do przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Macieja Kamińskiego (PiS) oraz przewodniczących wszystkich klubów zasiadających w tym gremium. Wszak oni także mogą zdecydować o finansowej pomocy dla MZK sp. z o.o.
– Mam nadzieję, że to nie powtórka sytuacji sprzed kilkunastu miesięcy, kiedy było bardzo źle. Uważam, że trzeba podjąć wszelkie działania na rzecz spółki, które pomogą w jej funkcjonowaniu. Jeśli w tamtym roku wsparliśmy POSiR, a ostatnio rada podjęła uchwałę, aby była to jednostka budżetowa, a nie zakład budżetowy, w celu ustabilizowania złej sytuacji tego zakładu pracy, to teraz czas na MZK. Oczywiście, nie mam na myśli zmiany struktury organizacyjnej i funkcjonowania tej spółki tak jak POSiR, czyli zmiany w jednostkę, ale chodzi o wsparcie, jakie jest obecnie możliwe dla tej spółki. Był już kredyt, zmiana prezesów i inne działania. Uważam, że teraz czas na bardziej skuteczniejsze działania zarówno prezesa jak i prezydenta, które ustabilizują spółkę, ale nie na kilka miesięcy, a na co najmniej kilka lat – podsumował M. Kamiński.
fot.Mariusz Godos
– Stwierdzamy rażący brak zrozumienia przez władze miasta zasad funkcjonowania zakładu świadczącego usługi transportu publicznego oraz brak jakiejkolwiek koncepcji działania w celu poprawy jego sytuacji finansowej – powiedzieli przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Miejskim Zakładzie Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu Donald Krzysik (z lewej) i przewodniczący NSZZ Pracowników Komunikacji Miejskiej przy MZK sp. z o.o. w Przemyślu Kazimierz Dudziak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No zaraz zaraz, Pan Prezydent wybierając tzn przywożąc Pana Prezesa z Rzeszowa powiedział że jest wspaniałym fachowcem który uzdrowi komunikację mięska. No cóż raczej to się inaczej nie mogło skończyc ściągając do nas faceta zdegradowanego w Rzeszowie z każdej pracy o dość specyficznym wykształceniu. Brawo Bakun. Oby tak dalej.
Ostatni raz jechałem autobusem z trzy lata temu, przepraszam chciałem pojechać ale gbur kierowca nas nie wpuścił z rowerkiem dziecięcym, bo nie wolno, no i pojechał sam a my poszliśmy z buta.Jak się nie opłaca to zamknąć Eurobus będzie woził.
No zaraz zaraz, Pan Prezydent wybierając tzn przywożąc Pana Prezesa z Rzeszowa powiedział że jest wspaniałym fachowcem który uzdrowi komunikację mięska. No cóż raczej to się inaczej nie mogło skończyc ściągając do nas faceta zdegradowanego w Rzeszowie z każdej pracy o dość specyficznym wykształceniu. Brawo Bakun. Oby tak dalej.
Ostatni raz jechałem autobusem z trzy lata temu, przepraszam chciałem pojechać ale gbur kierowca nas nie wpuścił z rowerkiem dziecięcym, bo nie wolno, no i pojechał sam a my poszliśmy z buta.Jak się nie opłaca to zamknąć Eurobus będzie woził.
A ile pieniędzy wydanych przez Bakuna poszło na audyt w MZK. Miało być tak kolorowo, gdyby nie programy i dotacje na zakup autobusów to byłby dramat.