„Książka na telefon” to pomysłowa akcja przeworskiej biblioteki, która – choć była dostępna jeszcze zanim nasze życie zdezorganizowała pandemia – w czasach sanitarnych reżimów wydaje się „strzałem w dziesiątkę”. I choć ulubione pozycje biblioteczne zamówić możemy pod dowolnie wskazany adres, wielu z nas jak nigdy tęskni za wizytą pomiędzy obłożonymi książkami półkami. Ta oczywiście jest możliwa, ale seniorzy, z racji obaw związanych z wirusem, coraz częściej wybierają opcję dowozu.
– Od chwili pandemii nasza akcja „Książka na telefon” nabrała nowego wymiaru, dlatego że więcej ludzi ma ograniczoną możliwość wyjścia z domu. Ale realizujemy ją od wielu lat, dokładnie od 2008 roku. Z tym że dotąd nie było akcją takiego zainteresowania, jak teraz. Każdy woli wprawdzie wybrać sobie interesujące go pozycje podczas osobistej wizyty w bibliotece. Szczególnie dotyczy to ludzi starszych, dla których takie wyjście to również okazja do rozmowy. Jednak to właśnie oni są[paywall] szczególnie zagrożeni w obecnych czasach, stąd coraz częściej rezygnują z tej możliwości i zamawiają książki do domu, a my im je dostarczamy – mówi dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Przeworsku Henryk Prochowski.
I dodaje, że biblioteka działa normalnie, można przyjść i wypożyczyć dowolną pozycję, ograniczenia dotyczą natomiast dostępu do półek. Obecnie nie poszperamy w zbiorach, jak czyniliśmy to przez pandemią. Coraz więcej czytelników jest jednak na tyle dobrze zorientowanych, że korzysta z bibliotecznych katalogów online, gdzie śledzi nowości czytelnicze.
Z usługi może skorzystać każda osoba będąca zarejestrowanym czytelnikiem przeworskiej biblioteki. Zamówione pozycje dostarczone zostaną do domu.
To propozycja adresowana do mieszkańców Przeworska: chorych dzieci i seniorów, osób niepełnosprawnych oraz czytelników, którzy ze względu na pandemię nie mogą odwiedzić biblioteki, np. są na kwarantannie.
– Przez pandemię ta akcja nabrała nowego wymiaru. Kiedy z nią startowaliśmy, chodziło nam o umożliwienie korzystania z księgozbioru osobom niepełnosprawnym, bo przed remontem biblioteka nie była dostosowana do ich potrzeb. Nie było nawet możliwości wjechania do budynku wózkiem inwalidzkim. W tej chwili wszędzie są podjazdy – wyjaśnia H. Prochowski.
I podkreśla, że w pandemii biblioteka notuje spory wzrost wypożyczeń. Wygląda na to, że mając ograniczone możliwości spędzania wolnego czasu, więc chętniej sięgamy po książkę.
– W czasie, kiedy nasza biblioteka ze względu na remont była nieczynna, a trwało to dość długo, ludzie bardzo żałowali, że nie mogą skorzystać ze zbiorów i czekali na moment otwarcia. I chyba tak to działa w życiu, że tęsknimy do czegoś, do czego mamy ograniczony dostęp – mówi szef przeworskiej placówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze