Reklama

Waży prawie 3 kg i liczy ponad 400 stron. Album o Roztoczu zachwyca różnorodnością [ZDJĘCIA]

Trzy spojrzenia na Roztocze Wschodnie, trzy okładki i trzy nietuzinkowe osobowości. Nakładem wydawnictwa Libra w marcu w księgarniach ukazał się monumentalny, liczący 424 strony album trzech świetnych fotografików pochodzących z ziemi lubaczowskiej, prywatnie dobrych znajomych, którzy zdecydowali się połączyć siły i stworzyć wyjątkową, zdjęciową opowieść, prezentując odrębne i jednocześnie bardzo osobiste artystyczne wizje.

Tomasz Mielnik, Tomasz Michalski i Krystian Kłysewicz to fotograficzne trio, którego dokonania znane są już mieszkańcom ziemi lubaczowskiej. Razem zdarzało im się jeździć w plenery fotograficzne, a przy ich okazji wymieniać poglądami na sztukę.

– Od słowa do słowa, od zdjęcia do zdjęcia narodził się w końcu pomysł, by zrobić razem coś dużego. Marzył nam się album z[paywall] dużą liczbą zdjęć. Zaczęliśmy o tym myśleć i powoli zbierać materiały jeszcze w tamtym roku – opowiada o pomyśle T. Mielnik.


– Wiedzieliśmy, co już mamy i czego jeszcze nam brakuje. I robiliśmy zdjęcia tych obiektów, co do których mieliśmy przekonanie, że powinny się znaleźć w tym naszym wspólnym dziele – dodaje.

Reklama

Fotograficy założyli sobie, że zdjęcia zawarte w publikacji powinny być zrobione o różnych porach roku, część wiosną, część latem i jesienią, a część zimą. Z tymi ostatnimi był największy kłopot, bo właśnie takich brakowało im najbardziej.

Mniej więcej po wakacjach postanowili się zwrócić do wydawnictwa. I tak twórczy pomysł udało się przekuć w konkretny efekt. Album jest wyjątkowy między innymi i z tego powodu, że każdy z fotografików robi inne zdjęcia z tego samego miejsca.

– Wspólne fotograficzne wypady zdarzają się całkiem często. To dobra okazja do rozmów, wymiany myśli, pomagamy sobie nawzajem w ustawieniu czy kadrowaniu. To bardzo cenne doświadczenie – mówi T. Mielnik.

Jakby opowiadali własną historię

Wydawnictwo zdecydowało, że o wyborze zdjęcia na okładkę zadecydują internauci. A ci z 10 wytypowanych wcześniej fotografii wyłonili 3 ich zdaniem najlepsze. I tak do jednego albumu zrobiono 3 okładki – 2 limitowane (przedstawiające cerkiew w Werchracie i i tzw. roztoczańską Toskanię) i jedną masową (połączoną z dwóch ujęć – lasów w okolicach Monasterza i cerkwi w Radrużu).

Ponad 400 zamieszczonych w albumie fotografii opatrzonych jest krótkim opisem. Wstęp historyczny do albumu napisał dr Zygmunt Kubrak, a przyrodniczy Bogdan Skibiński. Z kolei poeta i fotografik od urodzenia związany z Roztoczem Robert Gmiterek o stworzonym przez pasjonatów wydawnictwie pisze m.in. tak:

Reklama

„(..) Krystian Kłysewicz, Tomasz Michalski i Tomasz Mielnik nie tylko widzą Roztocze, nie tylko je fotografują dzień po dniu i rok za rokiem. Oni są częścią Roztocza. Są równie mocno zakorzenieni w jego krajobrazach, jak ono samo. W swoich fotografiach opowiadają jego historię, jakby opowiadali własną. Każdy z nich znalazł swój język i swoje miejsce w roztoczańskim uniwersum. Każdy z nich znalazł własny, bardzo osobisty punkt widzenia. Album, który powstał z fotografii przywiezionych z wieloletnich peregrynacji po drogach i bezdrożach świata, to roztoczański kontrapunkt, gdzie kadr staje naprzeciw kadru. Gdzie ich różne, odrębne i bardzo osobiste wizje, jak linie melodyczne splatają się i uzupełniają (..). Już osobno ci fotograficy są niezwykle frapujący i inspirujący. Razem zaś stworzyli opowieść, która na trwałe wejdzie do kanonu roztoczańskich dzieł”.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości