Reklama

Wędkarze zaniepokojeni stanem Wiszni [ZDJĘCIA]

29/08/2016 19:03

– Woda staje się zielona, czuć nieprzyjemny zapach – mówią wędkarze z okolic Stubna, którzy obawiają się o stan rzeki Wiszni. Służby monitorujące jakość wody uspokajają jednak, że nic złego się nie dzieje.

Na Wiszni znajdują się dwa jazy. Pierwszy mieści się w okolicy Stubna, pomaga w spiętrzeniu wody i doprowadzaniu jej do Gospodarstwa Rybackiego w Starzawie. Woda przepływa przez stawy i Kanałem Bucowskim ponownie trafia do Wiszni w okolicy drugiego jazu w Nienowicach. Na pewnym odcinku Wisznia ma więc niższy poziom. O ten właśnie odcinek niepokoją się wędkarze.

– W zeszłym tygodniu woda była całkowicie zielona[paywall] i śmierdziała. Można powiedzieć, że woda jest martwa, praktycznie nie ma przepływu – mówi Mariusz Kochmański. Zdaniem naszych rozmówców za dużo wody trafia do stawów w Starzawie. – Nie jesteśmy przeciwko gospodarstwu, wręcz przeciwnie. Jest ono potrzebne, daje pracę, ale nie można zabierać całej wody z rzeki – mówią. – Normalnie tutaj powinno być pełno wędkarzy, ale nad taką wodą nikt nie chce siedzieć – twierdzą.

Reklama

– Zachowujemy przepływ określony w pozwoleniu wodno-prawnym. Teraz jest tak niski stan rzeki, że sami pobieramy mniej wody niż potrzebujemy – mówi Aleksander Ostafiński, wiceprezes Gospodarstwa Rybackiego w Starzawie.

Podobnie wypowiada się Jan Bieniasz, prezes Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Przemyślu. – Przyczyną jest niski stan wody na Wiszni. Ten problem dotyka również innych rzek. Wody jest, ile kot napłakał. Poziom na Wiszni jest o około pół metra niższy od normalnego stanu – mówi. – Nie ma w tym żadnej winy gospodarstwa, które i tak bierze mało wody. Na moją prośbę zapora została podniesiona i przepuszczono wodę, żeby przeczyścić koryto rzeki. Nie ma żadnego zagrożenia dla życia biologicznego w Wiszni – dodaje.

Również Leszek Kmieć, kierownik delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Przemyślu zapewnia, że nie ma powodów do obaw. – Badania wszystkich rzek na naszym terenie są wykonywane systematycznie i nie wykazują niczego niepokojącego. Ostatni raz pobieraliśmy próbki z Wiszni w ubiegłym tygodniu. Czekamy na wyniki – mówi.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama