– Woda staje się zielona, czuć nieprzyjemny zapach – mówią wędkarze z okolic Stubna, którzy obawiają się o stan rzeki Wiszni. Służby monitorujące jakość wody uspokajają jednak, że nic złego się nie dzieje.
Na Wiszni znajdują się dwa jazy. Pierwszy mieści się w okolicy Stubna, pomaga w spiętrzeniu wody i doprowadzaniu jej do Gospodarstwa Rybackiego w Starzawie. Woda przepływa przez stawy i Kanałem Bucowskim ponownie trafia do Wiszni w okolicy drugiego jazu w Nienowicach. Na pewnym odcinku Wisznia ma więc niższy poziom. O ten właśnie odcinek niepokoją się wędkarze.
– W zeszłym tygodniu woda była całkowicie zielona[paywall] i śmierdziała. Można powiedzieć, że woda jest martwa, praktycznie nie ma przepływu – mówi Mariusz Kochmański. Zdaniem naszych rozmówców za dużo wody trafia do stawów w Starzawie. – Nie jesteśmy przeciwko gospodarstwu, wręcz przeciwnie. Jest ono potrzebne, daje pracę, ale nie można zabierać całej wody z rzeki – mówią. – Normalnie tutaj powinno być pełno wędkarzy, ale nad taką wodą nikt nie chce siedzieć – twierdzą.
– Zachowujemy przepływ określony w pozwoleniu wodno-prawnym. Teraz jest tak niski stan rzeki, że sami pobieramy mniej wody niż potrzebujemy – mówi Aleksander Ostafiński, wiceprezes Gospodarstwa Rybackiego w Starzawie.
Podobnie wypowiada się Jan Bieniasz, prezes Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Przemyślu. – Przyczyną jest niski stan wody na Wiszni. Ten problem dotyka również innych rzek. Wody jest, ile kot napłakał. Poziom na Wiszni jest o około pół metra niższy od normalnego stanu – mówi. – Nie ma w tym żadnej winy gospodarstwa, które i tak bierze mało wody. Na moją prośbę zapora została podniesiona i przepuszczono wodę, żeby przeczyścić koryto rzeki. Nie ma żadnego zagrożenia dla życia biologicznego w Wiszni – dodaje.
Również Leszek Kmieć, kierownik delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Przemyślu zapewnia, że nie ma powodów do obaw. – Badania wszystkich rzek na naszym terenie są wykonywane systematycznie i nie wykazują niczego niepokojącego. Ostatni raz pobieraliśmy próbki z Wiszni w ubiegłym tygodniu. Czekamy na wyniki – mówi.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze