Kapitalnie w pierwszym w tym roku turnieju cyklu World Table Tennis Contender spisał się Jaroslav Żmudenko, zawodnik superligowego Oxynetu Jarosław. W Dubranie (Republika Południowej Afryki) wywalczył zdobył srebrny medal. Zważywszy na rywali, z którymi przyszło się mu mierzyć, to wielka, by nie rzec gigantyczna, niespodzianka.
Jaroslav Żmudenko, podopieczny Kamila Dziukiewicza w Oxynecie, absolutnie nie był zaliczany do faworytów afrykańskich zawodów. W 1. rundzie za rywala miał egzotycznego, kompletnie nieznanego pingpongistę z Botswany Ndelu Mooketsi. Reprezentant Ukrainy załatwił sprawę bardzo szybko. Wynik nie pozostawił złudzeń, kto był zdecydowanie lepszy. 3:0 w setach i 33:7 w małych punktach. W 2. rundzie poprzeczka poszła znacznie wyżej. Przeciwnikiem zawodnika Oxynetu był Francuz Julles Roland. W rankingu światowym 34-letni J. Żmudenko jest 145., a jego 22-letni rywal z Francji 142. I tan fakt sprawił, że pojedynek był bardzo wyrównany. Przez pięć setów stał na naprawdę wysokim poziomie. Zawodnik Oxynetu lepiej wytrzymał presję i zwyciężył 3:2 (11:5, 12:14, 11:4, 6:11, 11:8), awansując do ćwierćfinału.
Tam dla J. Żmudenki miały zacząć się schody, bo przeciwnicy byli z niemal najwyższej półki. 34-latek z Ukrainy zaserwował genialne spektakle. W ćwierćfinale rywalem był Nigeryjczyk Quadri Aruna. Rówieśnik Żmudenki, który klasyfikowany jest na liście ITTF na znakomitej 14. pozycji. Pod koniec 2021 r. Quadri Aruna zakwalifikował się do najlepszej „ósemki” mistrzostw świata w Houston. To pierwszy tenisista stołowy z Afryki, który był w TOP 10 na świecie w rankingu. Lepszej rekomendacji nie trzeba. Nigeryjczyk był faworytem, ale został rozgromiony! Reprezentant Ukrainy zagrał bez żadnych kompleksów i awansował do półfinału tej imprezy. Pokonał Q. Arunę 3:0 (11:8, 11:7, 11:3).
W półfinale trafił na Francuza Simona Gauzy’ego, który jest klubowym kolegą Samuela Kulczyckiego (brat Alana, tenisisty stołowego Oxynetu Jarosław) z niemieckiego Liebherr Ochsenhausen. W rankingu światowym S. Gauzy zajmuje 33. miejsce. I to było bez znaczenia dla zawodnika Oxynetu. J. Żmudenko rozegrał kolejny znakomity pojedynek, wygrał z Francuzem 3:1 (11:8, 11:7, 8:11, 11:9) i awansował do wielkiego finału.
Tam spotkał się z nr 7 na świecie, Brazylijczykiem Hugo Calderano. Tym razem sensacji nie było. Latynos był zdecydowanie lepszy przy stole i pewnie wygrał 4:0 (11:4, 11:5, 11:2, 11:8). Drugie miejsce J. Żmudenki jest ogromnym sukcesem reprezentanta Ukrainy. Tak jeśli chodzi o początek 2023 r., jak i całą jego karierę.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze