– Po zmroku boimy się wychodzić z domów. Ostatnio wilki widzieliśmy koło szkoły – alarmują mieszkańcy Jaksmanic, Siedlisk i Krównik. Myśliwy z Wojskowego Koła Łowieckiego „Miś” odnotował w 2021 trzydzieści interwencji mieszkańców. Wszyscy informowali o pilnujących posesji psach zagryzionych przez wilki.
O problemie rozrastającej się populacji wilka na terenie Podkarpacia, głównie w Bieszczadach, informujemy od ponad dwóch lat. Mieszkańcy okolic Przemyśla i terenów leżących w granicach byłego województwa przemyskiego odwykli od spotkań z tym drapieżnikiem.
Obowiązująca od 1998 ustawa o bezwzględnej ochronie wilka uratowała ten gatunek przed całkowitą likwidacją. Intencją ustawodawcy było utrzymanie równowagi ekologicznej w lasach.
Jak informują ekolodzy na stronie polskiwilk.org.pl, w myśl obowiązującego prawa zabronione jest zabijanie wilków, okaleczanie, chwytanie, przetrzymywanie, niszczenie nor i wybieranie z nich szczeniąt, a także przechowywanie i sprzedaż skór i innych fragmentów martwych osobników bez odpowiedniego zezwolenia.
Nierespektowanie zapisów ustawy podlega karze aresztu lub grzywny.
Od ponad 20 lat populacja wilka na naszym terenie znacznie się zwiększyła.
– Według najnowszych danych GUS, z marca 2021 r., jest ich około 4 tysięcy. Z czego 70 procent na Podkarpaciu. Na terenie czterech powiatów: przemyskiego, jarosławskiego, lubaczowskiego, przeworskiego bytuje ich około[paywall] 300 – informuje łowczy okręgowy, przewodniczący Zarządu Okręgu Polskiego Związku Łowieckiego w Przemyślu Tomasz Makarowski.
Mieszkańcy regularnie skarżą się na obecność wilków w najbliższym otoczeniu domostw, gospodarstw. Drapieżniki polują na pilnujące domów psy.
Po interwencjach ze Stanisławczyka (gm. Przemyśl), Leszna (gm. Medyka), Birczy, Rudawki, Fredropola, Krasiczyna w ubiegłym tygodniu redakcję „Życia Podkarpackiego” zaalarmowała sołtyska Jaksmanic Elżbieta Brykajło.
Poinformowała o piśmie, które za pośrednictwem władz gminnych w Medyce w imieniu mieszkańców wysłała do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie. Informuje w nim między innymi:
„12 maja 2021, około g. 20 wataha otoczyła ciągnik pracujący na uprawie, którym kierował mieszkaniec Krównik. Wilki nie okazywały strachu. Około 300 metrów od tego miejsca znajdowała się zagroda z końmi mieszkanki Łuczyc. Tereny nasze to nie tylko pola uprawne, ale i rekreacyjne. Sporo turystów odwiedza Forty Twierdzy Przemyśl, dlatego prosimy o wyeliminowanie kilku sztuk wilka. Obawiamy się o ludzkie życie i zdrowie oraz nasz inwentarz”.
– Kilka dni temu miałam wilka na mojej werandzie – dodaje sołtyska Jaksmanic.
Opinię tę potwierdziła sołtyska Siedlisk Magdalena Małachowska:
– Wilki pojawiają się coraz częściej. Zagryzają psy lub je atakują. Rodzi się niebezpieczeństwo dla ludzi. Ani królika za chwilę nie będzie, ani psa, ani kota. Wilki przeszły mi dwa metry od okna. Zginęły mi dwa małe psy. W końcu się ludzi czepią. Ktoś musi to uregulować.
Do rozmowy włączają się rodzice, których dzieci uczęszczają do szkoły w Siedliskach.
– Od czasu, kiedy zobaczyliśmy wilki pod szkołą, boimy się o życie i zdrowie naszych maluchów – informują.
– Dwa tygodnie temu wilk podbiegł pod bramkę jednego z domów. W biały dzień, w środku wioski zaatakował psa. Potem do ataku włączył się drugi wilk. Byliśmy przerażeni – włączają się do rozmowy inni mieszkańcy Jaksmanic.
Janusz Kudelski jest właścicielem gospodarstwa agroturystycznego w Jaksamnicach:
– Od kiedy mamy problem z wilkami, zimą nie zapraszam gości. Ponoszę konkretne straty. Miałem tutaj do niedawna konie, ale każdej nocy były tak przerażone, że nie mogłem ich dłużej trzymać. Kilka dni temu wilk spacerował obok mojego domu. Nie mam nic przeciwko ustawie chroniącej wilka, ale tego drapieżnika obecnie jest za dużo. Jedynym wyjściem jest odstrzał kilku sztuk – mówi pan Janusz.
– Ja wilki widzę tutaj co drugi dzień – informuje Paweł Grzesik, myśliwy z Wojskowego Koła Łowieckiego „Miś”.
– Dwa, trzy, cztery, sześć. Kiedyś widziałem jedenaście. Podchodzą do domostw. To jest zwierzę terytorialne. Każda samica, która chce się rozmnażać, musi opuścić watahę. Musi więc szukać swojego terenu. Innej zwierzyny dzikiej jest coraz mniej, dlatego wilki podchodzą do domów. Kosztem jednego gatunku pod ochroną wytępi się do zera co najmniej pięć innych. Zagrożone są dziki, sarny, jelenie, zające, bażanty. W Jaksmanicach widzę najczęściej kulawego basiora. Odrzucony przez watahę idzie na łatwiznę i poluje na psy. Wilk się nie będzie pasł, bo to nie koza, będzie szukał mięsa. A potrzebuje go około czterech kilogramów dziennie. Tutaj wiele rodzin ma małe dzieci. To nie są żarty – przestrzega P. Grzesik.
Dodaje jednocześnie, że w ubiegłym roku zebrał 30 sygnałów o zagryzionych psach na terenie Jaksmanic, Siedlisk, Krównik.
Wójt gminy Medyka Marek Iwasieczko:
– Docierają do gminy interwencje mieszkańców w sprawie pojawiających się wilków. Wszystkie rozpatrujemy z uwagą. Na dzisiaj mogę powiedzieć, że interweniowaliśmy zarówno w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, jak i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Kompletujemy niezbędne dokumenty. Czekamy na stanowisko obu instytucji. Trudno mi jednoznacznie określić, jakie ono będzie. Jednak pierwszy raz od dawna nie otrzymaliśmy z marszu odpowiedzi odmownej w kwestii ewentualnego odstrzału – informuje wójt Medyki.
W opinii naukowców wilki niezmiernie rzadko atakują człowieka. Nie jest dla nich bezpośrednim zagrożeniem.
Od 1998 doszło do kilku ataków w Bieszczadach. Po wnikliwym zbadaniu zdarzenia okazało się, że były to wilki chore na wściekliznę. W tych przypadkach RDOŚ wydawał zgodę na odstrzał.
Wilki traktują psy jako naturalnych konkurentów na swoim terenie. Stąd ataki. Leśnicy zalecają trzymanie psów w szczelnych kojcach lub domach. Zdecydowanie odradzają puszczanie ich luzem.
Mieszkańcy terenów tak gęsto zalesionych jak Jaksmanice, Siedliska, Krówniki i inne miejscowości nadleśnictw Krasiczyn i Bircza muszą jednak brać pod uwagę obecność dzikich zwierząt w najbliższym otoczeniu, co wymusza na nich większą czujność.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
.