26/01/2022 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
– Ja wilki widzę tutaj co drugi dzień – informuje Paweł Grzesik, myśliwy z Wojskowego Koła Łowieckiego „Miś”. – Dwa, trzy, cztery, sześć. Kiedyś widziałem jedenaście. Podchodzą do domostw.
– Nasze tereny to nie tylko pola uprawne, ale i rekreacyjne. Sporo turystów odwiedza Forty Twierdzy Przemyśl, dlatego prosimy o wyeliminowanie kilku sztuk wilka. Obawiamy się o ludzkie życie i zdrowie oraz nasz inwentarz – apeluje sołtyska Jaksmanic Elżbieta Brykajło.
– Kilka dni temu miałam wilka na mojej werandzie – mówi sołtyska Jasksmanic.
Janusz Kudelski jest właścicielem gospodarstwa agroturystycznego w Jaksamnicach: – Od kiedy mamy problem z wilkami, zimą nie zapraszam gości. Ponoszę konkretne straty. Kilka dni temu wilk spacerował obok mojego domu. Nie mam nic przeciwko ustawie chroniącej wilka, ale tego drapieżnika obecnie jest za dużo. Jedynym wyjściem jest odstrzał kilku sztuk.
Wilki mieszkańcy wdzieli również obok szkoły w Siedliskach.