Wciąż trwają poszukiwania sprawców dewastacji pomnika poświęconego Polakom zamordowanym w 1944 roku we wsi Huta Pieniacka, w powiecie Brody na Ukrainie. Władze naszego wschodniego sąsiada przeprosiły za ten incydent i chcą jak najszybciej odbudować monument.
Jak już informowaliśmy, 9 stycznia br. późnym wieczorem nieznani sprawcy (a może sprawca) zdewastowali pomnik 850 Polaków zamordowanych – według Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce – 28 lutego 1944 r. przez ukraińskich żołnierzy 4. Pułku Policyjnego SS 14. Dywizji SS „Galizien” wraz z okolicznym oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii i oddziałem paramilitarnym, składającym się z nacjonalistów ukraińskich, pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Ocalało około 160 osób. Kamienny krzyż został rozbity na kilka części[paywall]. Jedna ze stojących obok zniszczonego krzyża tablic została pomalowana na żółto i niebiesko, czyli w kolorach flagi Ukrainy. Drugą pomalowano w kolorach flagi Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), pod którą umieszczono litery SS.
We wtorek, 10 stycznia br., do Huty Pieniackiej, która położona jest w powiecie Brody (obwód lwowski), przybył jeden z przedstawicieli Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, aby na miejscu ocenić zniszczenia. Towarzyszył mu przedstawiciel lwowskiej administracji.
– Informację o zniszczeniu pomnika otrzymaliśmy w poniedziałek wieczorem. We wtorek rano rozmawiałem z szefem lwowskiej administracji obwodowej Ołehem Syniutką. Gubernator wyraził ubolewanie i przeprosił za incydent. Uważa, że jest to prowokacja prowadząca do pogorszenia dobrosąsiedzkich stosunków między Polską i Ukrainą. Nie ulega wątpliwości, ktoś wysadził w powietrze część pomnika. Ale Ukraińcy zadeklarowali, że tak szybko, jak tylko się da, naprawią monument. Zapowiadają, że rocznicowe uroczystości w Hucie Pieniackiej, które zaplanowane są na 28 lutego tego roku, odbędą się według planu. Będzie to uroczystość ukraińsko-polska – powiedział konsul generalny RP we Lwowie Wiesław Mazur.
Polski konsul podkreślił, że działania strony ukraińskiej są bardzo zdecydowane. W Hucie Pieniackiej był jeden z generałów ukraińskiej policji, a sprawców szuka specjalna grupa śledcza. Ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło wystosował notę dyplomatyczną do ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w której stwierdził m.in., że tego rodzaju incydenty muszą być szybko wyjaśnione i surowo ukarane. Stanowią one zagrożenie dla stosunków polsko-ukraińskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Proponuje tym zbłąkanym ukraińskim owieczkom, które zbeszcześciły pomnik upamiętniający ofiary ich dziadków, wydać karty Polaka, zapewnić darmową naukę na polskich uczelniach, bezpłatny dostęp do służby zdrowia oraz sowicie obdarzyć stypendiami i różnymi dodatkami socjalnymi. Może wtedy ci wspaniali ukraińscy patrioci zrozumieją, że tak sie nie robi w cywilizowanej, postępowej i wyrozumiałej unii europejskiej.
Czy to nie dziwne wszyscy potępili. Wszyscy mówią, że to trzecia siła (na Wołyniu też była trzecia siła). Wszyscy głoszą, że chcą odbudować. Zaraz ta banda zacznie domagać się od Polski, aby zaopiekować się pomnikami ku chwale ludobójców banderowców, które powstały same, nielegalne w Polsce. Ot, taka dziwne banderowskie porozumienie.
Czy bracia Ukraińcy kiedykolwiek wyrażą zgodę na wybudowanie w Przemyślu pomnika ku czci wyrdowanych 200 tyś Polaków przez ukraińskich nacjonalistów z OUN UPA?
Proponuje tym zbłąkanym ukraińskim owieczkom, które zbeszcześciły pomnik upamiętniający ofiary ich dziadków, wydać karty Polaka, zapewnić darmową naukę na polskich uczelniach, bezpłatny dostęp do służby zdrowia oraz sowicie obdarzyć stypendiami i różnymi dodatkami socjalnymi. Może wtedy ci wspaniali ukraińscy patrioci zrozumieją, że tak sie nie robi w cywilizowanej, postępowej i wyrozumiałej unii europejskiej.
Czy to nie dziwne wszyscy potępili. Wszyscy mówią, że to trzecia siła (na Wołyniu też była trzecia siła). Wszyscy głoszą, że chcą odbudować. Zaraz ta banda zacznie domagać się od Polski, aby zaopiekować się pomnikami ku chwale ludobójców banderowców, które powstały same, nielegalne w Polsce. Ot, taka dziwne banderowskie porozumienie.
Czy bracia Ukraińcy kiedykolwiek wyrażą zgodę na wybudowanie w Przemyślu pomnika ku czci wyrdowanych 200 tyś Polaków przez ukraińskich nacjonalistów z OUN UPA?