Dzisiejszego (25 maja br.) popołudnie na stadionie przy ulicy Budowlanych w Przeworsku rozegrany został finał Pucharu Polski na szczeblu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu. Okazały puchar i okolicznościowe medale trafiły do piłkarzy III-ligowej Wólczanki Stal Systems Wólka Pełkińska.
Parę finałową tworzyli III-ligowa Wólczanka Stal Systems i IV-ligowy Orzeł Przeworsk, który awansowali do decydującej rozgrywki po pokonaniu kilku rywali, którzy zgłosili się do tych rozgrywek. Wydawać by się mogło, że różnica klasy powinna być sporym atutem III-ligowca, tym bardziej, że ekipa Marcina Wołowca plasuje się w środku stawki, a przeworski Orzeł – na szczęście z powodzeniem – walczy w tzw. grupie spadkowej o utrzymanie IV-ligowego bytu. Atutem, który kazał właśnie w Wólczance Stal Systems widzieć faworyta potyczki.
Ale na śliskiej murawie, bo w czasie meczu piłkarzom grę utrudniał padający deszcz, różnicy prawie nie było widać. Orzeł, który przed ostatnią porażką u siebie z Polonią Przemyśl (1:2), odniósł pięć zwycięstw z rzędu nie przestraszył się wyżej notowanego rywala i toczył z nim wyrównaną grę. Ba, w 55. min objął nawet prowadzanie. Po składnej akcji prowadzanie uzyskał Marcin Dec. To podrażniło III-ligowca, który szybko chciał doprowadzić do równowagi, ale jego ataki załamywały się na dobrze prezentującej się defensywie Orła. Dopiero na kwadrans przed końcem za sprawą najbardziej doświadczonego w zespole Mateusza Podstolaka mecz można było rozpocząć od nowa. Mimo prób z obu stron, wynik w regulaminowym czasie gry nie uległ zmianie. O wszystkim musiała zdecydować seria rzutów karnych. W niej mniej mylili się piłkarze z Wólki Pełkińskiej i to oni wywalczyli puchar ufundowany przez prezesa OZPN Jarosław Mieczysława Golbę.
Teraz przed zespołem M. Wołowca stracie o bezpośredni udział w Fortuna Pucharze Polski. Spotkanie w Wisłoką Dębica zaplanowane zostało na 9 czerwca br.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze