Wstrząsające relacje pacjentów pogotowia ratunkowego

23/02/2016 15:54

– Napij się wódki, zażyj marihuanę, to ci wszystko przejdzie – miał powiedzieć do młodej dziewczyny lekarz karetki pogotowia ratunkowego z Birczy. Z relacji mieszkańców tej gminy wyłania się wstrząsający obraz: wulgarne wypowiedzi, bezczelne zachowanie i oskarżanie pacjentów o nieuzasadnione wezwania są na porządku dziennym.

Jana Lichotę z Lipy nieprzyjemna sytuacja spotkała 7 stycznia. Wieczorem źle się poczuła jego żona. Skarżyła się na bardzo silne bóle brzucha, a w moczu pojawiła się krew. Około godz. 23, gdy ból stawał się nie do zniesienia, a środki przeciwbólowe nie przynosiły rezultatu, pan Jan zadzwonił na numer alarmowy 999. Jak relacjonuje, dyspozytor zalecił, aby udać się do Birczy, gdzie stacjonuje załoga karetki pogotowia ratunkowego. Tak też uczynił.

Ma boleć, szkoda, że nie ma gorączki

Już od progu miał usłyszeć, że powinien pojechać z żoną do Przemyśla, bo karetka nie jest taksówką. Później było już tylko gorzej. – Ma boleć, szkoda, że jeszcze nie ma gorączki, wtedy by było jeszcze lepiej – miało paść z ust dyżurującego lekarza. – Dostał wręcz furii, krzycząc tonem władczym i podenerwowanym, żebym sam zawiózł żonę na pogotowie do Przemyśla[paywall], bo on nie jest taksówką i według niego nic się poważnego nie dzieje ze zdrowiem mojej żony – relacjonuje J. Lichota. 
Wtórował mu jeden z ratowników, wielokrotnie powtarzając, że „nie jest taksówką”. – Agresywnie gestykulując, krzyczał do mnie: – Może kiedyś kimś byłeś, teraz nie masz nic do gadania i nie będziesz tu rządził. Powiedziałem, że jestem nikim, proszę tylko o pomoc, bo żona cierpi – kontynuuje J. Lichota. Według niego ratownik sprawiał wrażenie, że za chwilę siłą wyrzuci pacjentów. – Załoga karetki bardziej skupiała się na próbie pozbycia się mnie wraz z żoną, niż udzieleniu jej pomocy – uważa pan Jan. – Widząc jednak, że stan żony się pogarsza, lekarz podjął decyzję o wyjeździe do Przemyśla – dodaje.

Mamy się bać pogotowia?

– Nie pojechałem tam dla przyjemności. Dla mnie, laika medycznego, zagrożenie zdrowia jest pojęciem bezwzględnym. Jeśli widzę, że człowiek słabnie i z minuty na minutę czuje się coraz gorzej, to znaczy, że trzeba mu pomóc – mówił J. Lichota. – 23 lata przepracowałem w mundurze w różnych sekcjach i nigdy nie potraktowałem w ten sposób nikogo. Trzeba mieć kulturę osobistą. Lekarz nie jest bogiem – dodał.
– Nie potrzebowałam taksówki, tylko fachowej pomocy medycznej. Dlaczego mamy się bać pogotowia? Przecież uczciwie pracujemy, odprowadzamy wszystkie składki. Trzeba mówić o tych sprawach – powiedziała żona pana Jana Jolanta.
Sołtys Żohatynia Zofia Dudycz opowiadała, że w minionym roku wielokrotnie wzywała karetkę do swojego chorego, 85-letniego ojca. – Postawa lekarza i sanitariuszy była niedopuszczalna – mówiła, zaznaczając, że nie stronili oni od wulgarnych wypowiedzi.

Napij się wódki

Miesiąc temu znów wezwała pogotowie, tym razem do córki, która miała duszności. – Lekarz powiedział do mnie, dlaczego o godzinie 23, tak późno wzywam pogotowie? Nie wiem, jaka godzina jest taktowna do wezwania pogotowia. Lekarz wszedł do pomieszczenia, rozglądając się po całym mieszkaniu i zapytał, co się dzieje. Odpowiedziałam, że córka się dusi i brak jej oddechu – zaczęła swoją relację kobieta. – Do takich rzeczy pani wzywa pogotowie? Ktoś inny może potrzebować – miał odpowiedzieć lekarz.
– Lekarz przebadał córkę, rozglądając się po mieszkaniu, odnosił się do mnie wulgarnie i stwierdził, że pogotowie było wzywane daremnie. Potem wystąpił z tekstem do córki: – Dziewczyno, napij się wódki, zażyj marihuanę, to ci wszystko przejdzie. A na chwilę obecną proszę dać córce tabletkę na uspokojenie, duszności przejdą – zakończyła swoją opowieść Z. Dudycz.

Usłyszałem, że nie mam nic do gadania

Do sprawy odniósł się także mieszkaniec Malawy. – Gdyby więcej osób wiedziało o tej sesji, nie zmieścilibyśmy się na tej sali – powiedział. – Złamałem nogę i pozrywałem wiązadła. Noga latała całkowicie. Wezwałem pogotowie i wtedy się dowiedziałem, że wezwałem je niepotrzebnie, że przeszkodziłem pełnić służbę w Birczy, że żona mogła mnie zawieźć do szpitala innym transportem, gdzie przecież mamy w domu dzieci. Pytałem lekarza, do którego szpitala mnie zawiozą, odpowiedział, że nie mam nic do gadania, wszystko zależy od niego i zrobi to, co będzie chciał – zrelacjonował.
Jedna z obecnych na sali kobiet wezwała karetkę do chorego na cukrzycę ojca, ponieważ nie była w stanie zmierzyć mu poziomu cukru we krwi. – Na wejściu usłyszałam: co ojciec pił? Pan doktor powiedział, że w tym czasie, co on tutaj jest, być może jakieś dziecko ginie na drodze i ja niepotrzebnie wezwałam pogotowie – mówiła. Karetka zabrała jednak pacjenta do szpitala, w którym przebywał przez trzy tygodnie

Nie można się tak zachowywać

Irytacji sprawą nie krył przewodniczący rady gminy Wojciech Bobowski. – Ta sprawa musi być wyjaśniona. Jesteśmy zadowoleni, że karetka tu stacjonuje, bo Bircza jest bardzo dużą gminą. Ale nie można się tak zachowywać! Co to kosztuje odezwać się uprzejmie? Załoga karetki jest opłacana z publicznych pieniędzy, więc powinna wykonywać swoje obowiązki w sposób najlepszy z możliwych. Nikt nie dał nikomu prawa do takiego traktowania innych. Rozliczanie i ewentualne ściąganie należności należy zostawić ekonomistom i komornikom. Poza tym nigdy do końca nie wiadomo, czy wezwanie nie jest potrzebne. Nieraz się okazuje, że to była ostatnia chwila – mówił.

Podczas sesji w Birczy szpital reprezentował pełnomocnik do spraw pacjenta w szpitalu wojewódzkim Maciej Kamiński. – Jeżeli zdarzają się niewłaściwe zachowania lekarzy i ratowników, proszę takie skargi zgłaszać, ale nie na zasadzie anonimów. Trudno mi się odnieść do sytuacji, które państwo teraz opisywaliście, ponieważ nie znam faktów. Chciałbym je dostać na piśmie. Chcemy ten problem rozwiązać i zapobiec takim sytuacjom, jeśli mają one miejsce – mówił. Jak się dowiedzieliśmy od M. Kamińskiego, przez cztery miesiące, od kiedy pełni tę funkcję, na zachowanie załogi pogotowia z Birczy miał jedną skargę oficjalną i jedną anonimową. Anonimowym jednak nie może nadać formalnego biegu.
Mieszkańcy gminy Bircza zaznaczali, że ich uwagi nie dotyczą całego personelu pogotowia, ponieważ pracują tam również ludzie kulturalni i taktowni.
pb

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2025 23:30

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2016-02-23 16:46:47

    Nie ma się co dziwić odpowiedzi szpitala, skoro na Monte tolerowane są podobne zachowania (niejednokrotnie osobiście się  nimi spotkałem). Wystarczy zapytać mieszkańców Przemyśla co sądzą o tutejszej o obsłudze na tzw izbie przyjęć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kornelia - niezalogowany 2016-02-23 16:58:49

    Ktoś kiedyś nie zdzierży w przypier......i w taki czy inny lekarski łeb.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    antek - niezalogowany 2016-02-23 17:02:12

    banda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki