7 kwietnia br. odbyły się wybory samorządowe. Polacy oddawali swój głos, wybierając prezydentów i burmistrzów miast, wójtów gmin, radnych wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych. Frekwencja była niższa niż w niedawnych wyborach parlamentarnych. W naszym regionie większych niespodzianek nie było. W gminach i powiatach większość mandatów podzieliły między sobą dwie partie: Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska lub osoby popierane przez te ugrupowania, ale startujące z własnych lub lokalnych komitetów wyborczych.
Frekwencja na Podkarpaciu przekroczyła 50 procent. Jeśli chodzi o cztery największe miasta bezpośrednio w naszym regionie, minimalnie próg 50 proc. przekroczyli mieszkańcy Przeworska i Lubaczowa. Mniej niż połowa uprawnionych głosowała natomiast w Jarosławiu i Przemyślu. W tym ostatnim prawie 21,5 tys. osób (na ponad 45,5 tys. uprawnionych) zdecydowało się pójść do urn wyborczych – co jest wynikiem po prostu słabym.
O kilka punktów procentowych lepiej przedstawiała się sytuacja w czterech powiatach w naszym regionie. Najwyższą frekwencję zanotowano w powiecie przeworskim, bo 56,61 procent, nieco gorszą w przemyskim (55,11), lubaczowskim (55,01) i jarosławskim (53,88).
Najważniejszym w gradacji organem, na którego przedstawicieli Polacy oddali 7 kwietnia br. swój głos, był sejmik wojewódzki. W Sejmiku Województwa Podkarpackiego były 33 mandaty do zdobycia. Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość, notując poparcie na poziomie 50,94 procent. Koalicja Obywatelska zdobyła 13,77 procent, Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni – PSL – 13,22 procent, zaś Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy – 12,86 procent. Mieszkańcy naszego regionu głosowali w okręgu nr 4 (łącznie było ich 5), obejmującym Przemyśl i cztery powiaty (jarosławski, lubaczowski, przemyski i przeworski).
Ich decyzją mandaty radnych wojewódzkich uzyskali: Piotr Pilch z Przemyśla (28 tys. 968 głosów), Anna Huk z Radymna (13 tys. 795), Sabina Południak z Niżatyc (11 tys. 339) – wszyscy PiS, Mirosław Majkowski z Przemyśla (9 tys. 57 głosów) – Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy, Krzysztof Kłak z Przeworska (7 tys. 789) – Koalicja Obywatelska oraz Wiktor Koba z Maćkówki (6 tys. 531) – Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni – PSL.
Polacy wybierali również prezydentów i burmistrzów miast. W naszym regionie wybory prezydenckie tyczyły się tylko Przemyśla. Do walki o fotel przy Rynek 1 wystartowało sześcioro kandydatów. Czworo z nich przekroczyło próg 10-procentowego poparcia. Urzędujący prezydent Wojciech Bakun zdobył ponad 46-procentowe poparcie (w poprzednich wyborach w 2018 r. uzyskał 74,84 procent głosów). Drugi na podium był przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej Tomasz Dziumak z prawie 20-procentowym poparciem. To sprawiło, że między tą dwójką w II turze (21 kwietnia br.) rozstrzygnie się, kto zostanie prezydentem nadsańskiego grodu. Jak już wspomnieliśmy, frekwencja w Przemyślu była niska. Na W. Bakuna swój głos oddało 9 tys. 791 osób, na T. Dziumaka – 4 tys. 187.
Bardzo ciekawie w II turze będzie w Jarosławiu i Lubaczowie. Różnica między urzędującym burmistrzem Waldemarem Paluchem a jego kontrkandydatem w II turze Marcinem Nazarewiczem to ledwie 624 głosy. Zapewne języczkiem u wagi będą ci, którzy głosowali na trzeciego z kandydatów, czyli Piotra Kozaka z KWW Wybieram Jarosław. Odpadł z pola walki, ale miał ponad 27-procentowe poparcie. Głosowało na niego 3 tys. 717 osób. Kogo poprą? Przekonamy się niebawem.
W Lubaczowie różnica między obecnym burmistrzem Krzysztofem Szpytem a Piotrem Cencorą jest jeszcze mniejsza. To jedynie 109 głosów! Tuż za ich plecami uplasował się Marek Małecki z 24,69-procentowym poparciem. Być może i w tym przypadku jego zwolennicy zdecydują, kto przez kolejne lata będzie rządzić w Lubaczowie.
Do II tury dojdzie także w innych, mniejszych pięciu miastach w naszym regionie. Na bardzo ciekawą walkę, wręcz na „noże”, zapowiada się w Birczy i Oleszycach. Ciekawe także, czy ok. 10-procentową stratę do kontrkandydata będą w stanie „odrobić”: Jacek Sołek w Kańczudze, Waldemar Zając w Pruchniku czy Adam Woś w Sieniawie.
W wyborach na wójtów aż tak równej walki nie było. Na 25 gmin w naszym regionie w ledwie trzech dojdzie do II tury. Wszystkie odbędą się na terenie powiatu przemyskiego, w: Krasiczynie, Medyce i gminie wiejskiej Przemyśl. Najwięcej emocji towarzyszyć będzie pewnie kandydatom w Krasiczynie, bo różnica między Krzysztofem Dobrowolskim a Ewą Prokopską jest w zasadzie żadna. Sporo do nadrobienia mają natomiast Magdalena Małachowska w Medyce i Wojciech Woźnica w gminie Przemyśl. Jednak – jak to mówią sportowi komentatorzy – dopóki piłka w grze...
W trzech gminach z naszego regionu kandydat na wójta był jeden. To gmina Orły, Żurawica i Wielkie Oczy. Tam mieszkańcy nie zaznaczali kandydata, a odpowiadali na pytanie (tak lub nie): czy popierasz danego kandydata na wójta gminy? Triumf Bogusława Słabickiego, Tomasza Szeleszczuka i Alberta Hawrylaka był bezdyskusyjny.
Zdecydowane zwycięstwa w swoich małych ojczyznach odnieśli ci, którzy „kręcili się” w okolicach 70-procentowego poparcia. To m.in. Krzysztof Strent w Wiązownicy, Robert Serkis w Horyńcu-Zdroju, Wiesław Kapel w gminie Lubaczów, Mariusz Śnieżek we Fredropolu, Wacław Pawłowski w Krzywczy, Daniel Krawiec w gminie Przeworsk czy Ryszard Jędruch w gminie Tryńcza.
Ten ostatni jest rekordzistą na tym stanowisku, bo mieszkańcy gminy wybrali go już na piątą kadencję. Podobnie jak wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel. Kadencję krócej swoją funkcję sprawują wójt gminy Orły Bogusław Słabicki i wójt gminy Fredropol Mariusz Śnieżek.
Rady powiatów zdominowane zostały przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Najwięcej radnych z tej partii znalazło się w Radzie Powiatu Jarosławskiego, bo aż 14. Zresztą ta rada jest bardzo „specyficzna”, bo składa się z reprezentantów tylko dwóch komitetów wyborczych.
Znacznie większy rozstrzał jest w pozostałych powiatowych radach. W radzie lubaczowskiej i przemyskiej przewagę ma PiS i może samodzielnie podejmować uchwały. O zawiązanie jakiejś koalicji postarać się będą musieli w Radzie Powiatu Przeworskiego. Tam, przypomnijmy, nie wystartowali kandydaci PiS-u, bo całej listy nie zaakceptowała Państwowa Komisja Wyborcza. Przypomnijmy, że starostów i ich zastępców wybierać będą sami radni podczas inauguracyjnego posiedzenia.
Z 23 radnych Rady Miejskiej w Przemyślu ostało się ledwie 7! To: Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla), Jerzy Krużel, Ewa Sawicka (oboje Koalicja Obywatelska), Maciej Kamiński (Prawo i Sprawiedliwość), Bartłomiej Barczak, Robert Bal (obaj Przemyśl to My) oraz Janusz Zapotocki (Nasz Przemyśl). Sporo jest nowych twarzy, zwłaszcza z ugrupowania obecnego prezydenta W. Bakuna. Nowym-starym radnym jest Ryszard Kulej, który radnym był już w trzech kadencjach: 2002 – 2010 i 2014 – 2018. W tym gronie jest też sześć kobiet. Wśród nich dyrektor Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Greta Ostrowska. Jednakże nie może łączyć funkcji radnej z tą pełnioną obecnie, pytanie więc, czy zrzeknie się mandatu (wówczas na jej miejsce do rady „wskoczy” Paweł Grabas), czy POSiR będzie mieć nowego dyrektora. Równie ciekawa jest kwestia obecnego sekretarza miasta Przemyśla Dariusza Łapy. On z kolei z ramienia KWW Nowy Samorząd dostał się do Rady Powiatu Przeworskiego. Łączenie pracy w dwóch samorządach nie jest niezgodne z prawem, ale... Czy akceptowalne nad Sanem i Mleczką? Być może, bo nad Sanem wszystko jest możliwe.
Podział mandatów nie daje na razie żadnej opcji możliwości przewagi i samodzielnego podejmowania uchwał. O zawiązanie koalicji łatwo nie będzie, więc być może przed przemyską radą sporo tygodni negocjacji.
Ciekawie przedstawia się także Rada Miasta Jarosławia. Najwięcej (9) radnych wprowadził komitet wyborczy obecnego burmistrza Waldemara Palucha. Dwóch mniej ma KWW Wybieram Jarosław (w poprzedniej radzie tworzyli Klub Radnych PiS), czterech mniej – komitet wyborczy My Mieszkańcy Marcina Nazarewicza, który w II turze rywalizować będzie o fotel burmistrza z W. Paluchem. Mieszkańcy Jarosławia zaufali kobietom, bo na 21 radnych 9 to panie.
Warto wiedzieć, że osiem osób to nowe twarze. Z KWW W. Palucha naczelnik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Jarosławiu Wacław Szkoła oraz nauczycielka SP 6 w Jarosławiu Agnieszka Joniec-Jurczak. Z KWW Wybieram Jarosław to Agnieszka Rodzinka-Głąb i Katarzyna Szajowska. Wreszcie z KWW My Mieszkańcy Marcina Nazarewicza aż czterech radnych: Marcin Nazarewicz (jeśli wygra II turę zastąpi go były radny Wiesław Strzępek), Jakub Bukowski, Patryk Bielecki, Maciej Dymnicki.
***
***
***
Jarosławski (23 radnych):
***
***
***
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze