Choć Sieniawa to niewielkie miasteczko, uroku pozazdrościć mogłaby jej niejedna metropolia. Stara, stosunkowo niska zabudowa, klimatyczny ryneczek z przyciągającym oko, niedawno odrestaurowanym ratuszem oraz pałac tworzą wyjątkową całość. Niestety znajdziemy tu też obiekty, które nie licują z sielankowym obrazem galicyjskiego miasteczka. Takim jest niewątpliwie stara cerkiew pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela.
Zabytkowa, XVIII-wieczna świątynia wiele przeszła. Wzniesiona w 1753 roku jako parafialny kościół rzymskokatolicki budowla, w 1788 przemianowana na cerkiew grekokatolicką, a w 1947 przez grekokatolików opuszczona, w późniejszych latach pełniła funkcję magazynu na nawozy. Dziś pełni rolę domu przedpogrzebowego. Z pięknych malowideł wewnątrz świątyni niewiele pozostało. Zostały zniszczone, a następnie pokryte grubą warstwą tynku jeszcze w trakcie zmiany aranżacji wnętrza na cerkiewne. W późniejszym czasie zabrakło tu niezbędnych remontów. Ostatni przeprowadzony był jeszcze w latach 80. Odrapana, szara elewacja, odpadający tynk, walący się mur, podparty jedynie drewnianymi drągami – tak dziś wygląda ten zabytek. Taki widok na tle sąsiednich obiektów kłuje w oczy. Ma się to jednak zmienić. – Podjęliśmy kroki w celu przejęcia obiektu. Jest już w tej sprawie zgoda kurii, która jest właścicielem nieruchomości. Kiedy budynek będzie już własnością miasta, będziemy się starali o dofinansowanie z przeznaczeniem na jego renowację. To bardzo ładny kościół i sądzę, że naprawdę warto przywrócić go mieszkańcom – mówi burmistrz miasta i gminy Sieniawa Adam Woś.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Znaczy się trzeba zapłacić.