Reklama

Zaczął robić porządki po Greniu

Zdecydowanym zwycięstwem dotychczasowego prezesa Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu Mieczysława Golby zakończyło się niedawne Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Podkarpackiego ZPN. Senator RP zdobył aż 103 głosy, wyprzedzając następnego kandydata aż o 80 głosów! Od początku rozpoczął porządki, rozwiązując m.in. dziwne umowy podpisane przez jego poprzednika na ponad 100 tys. zł (roczny budżet związku to ok. 400 tys. zł), obniżył także obowiązkowe opłaty dla klubów. Rozmowa z nowym prezesem Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, senatorem RP Mieczysławem Golbą.

Wybory na prezesa wygrał pan jak chciał. Z ogromną przewagą. Spodziewał się pan tego czy jednak było to zaskoczenie?

– Wynik rzeczywiście jest bardzo dobry za co bardzo serdecznie dziękuje tym, którzy oddali swój głos na moją kandydaturę. To miłe zaskoczenie, ale jestem osobą doświadczoną i nie ponoszą mnie niepotrzebne emocje. Kto zdobędzie największe zaufanie do ostatnich chwil zawsze jest kwestią otwartą, a kandydatów było aż dziewięciu. Więc dobrze jest być w życiu zaskoczonym, a jeszcze tak bardzo miło.

Reklama

Czym zyskał pan takie uznanie wśród delegatów?[paywall]

– Myślę, że zrobili bilans mojej pracy, którą do tej pory wykonywałem na rzecz podkarpackiej piłki nożnej. Poparcie delegatów świadczy o tym, że wykonywałem ją dobrze.  Przekonał ich też mój program, w który mocno wierzę.  Liczę na zmiany, zakładam, że uda nam się je szybko wprowadzić w życie.

Rządzić Podkarpackim Związkiem Piłki Nożnej po Kazimierzu Greniu zapewne nie będzie łatwo. Jakie ma pan cele i jak chce pan poprawić wizerunek związku ?

Reklama

– Obejmuję związek w trudnym momencie, jednak jestem świadomy wyzwania jakie postawili przede mną delegaci. Nie ukrywajmy: wizerunek Podkarpackiego ZPN został w ostatnim czasie mocno nadszarpnięty. Jestem jednak pewny, że dzięki ciężkiej pracy uda się nam odwrócić tę negatywną tendencję. Liczę, że dzięki dobrej współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej nasz urośnie w siłę. Będziemy mocno wspierać nasze kluby, aby jak najszybciej mieć w naszym regionie piłkę nożną najwyższego szczebla.

Kazimierz Greń, to dobry pana znajomy. Nagraliście nawet razem płytę. W dalszym ciągu jesteście przyjaciółmi? Czy wierzy (wierzył) pan w to, o co go oskarżano?

Reklama

– Niestety, fakty przemawiają na jego niekorzyść. Rzeczywiście współpracowaliśmy wiele lat, ale życie samo pokazało prawdziwy charakter pana Grenia. Co do płyty było ich dwie, ale nagrałem już trzecią, tylko że już bez Grenia. Natomiast obecnie skupiam się nad pracą w związku, na sprawach istotnych dla naszych klubów.

Jak jest pana ocena prezesury Zbigniewa Bońka?

– Zbigniewa Bońka uważam za profesjonalistę w tym co robi. Dzięki doświadczeniu w zarządzaniu, które posiada oraz rozległej wiedzy piłkarskiej doskonale kieruje PZPN.  Zarówno w Polsce jak i zagranicą jest on osobą niezwykle skuteczną, szanowaną i rozpoznawalną. Posiada charyzmę, którą zaskarbił sobie przychylność kibiców co nie jest proste na tym stanowisku. Osobiście znam się z nim już od kilku lat i mamy dobre relacje. Ostatnio kiedy byłem w PZPN-ie, prezes zaproponował nam organizację Międzynarodowego Turniej „Trzech Narodów” z udziałem reprezentacji do lat 15 Finlandii, Słowacji i Polski. Przyjąłem propozycję i turniej ten rozegrany zostanie od 9 do 15 kwietnia tego roku na stadionie Karpat Krosno. Jak wcześniej wspomniałem liczę na podtrzymanie dobrych relacji i jeszcze lepszą współpracę zarówno z panem prezesem Bońkiem jak i całym PZPN.

Reklama

Jak zamierza pan łączyć funkcję senatora RP i prezesa związku? Nie za dużo obowiązków?

– Gdybym miał ich za dużo, nie podjąłbym decyzji o kandydowaniu. Mam długoletnie doświadczenie w godzeniu obowiązków zawodowych z działalnością  polityczną i pracą społeczną bez uszczerbku dla każdej z nich. Mój styl zarządzania związkiem nie będzie tak autorytarny i absorbujący czas. Nie zamierzam decydować jednoosobowo o wszystkim i o wszystkich. Po to są w związku powołane wydziały i  komisje, aby na co dzień pracowały. Trzeba im tylko na to pozwolić.

Reklama

Podkarpacka piłka nie stoi najwyżej w polskiej hierarchii. Na Podkarpaciu nie ma wielkiej piłkarskiej infrastruktury. Czy i jak można to zmienić?

– Oczywiście, że można. Jest wiele czynników wpływających na to, że nie mamy klubów w najwyższych ligach. Uważam, że główny problem leży u podstaw, czyli w szkoleniu dzieci i młodzieży. Należy zwiększyć środki. Trzeba zwiększyć intensywność turniejów piłkarskich i ilość drużyn najmłodszych roczników. Trzeba stworzyć warunki, aby piłkarskie perełki nie opuszczały Podkarpacia, tylko szlifowały swój talent w naszych klubach. Dobrym rozwiązaniem są Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Potrzebny jest strategiczny sponsor, dzięki któremu będzie możliwa  gra naszych drużyn w I lidze, a następnie w ekstraklasie. Natomiast co do infrastruktury – przed nami nowa perspektywa finansowa 2014 – 2020 i wielkie pole do działania tych, którzy chcą zainwestować i postawić na sport.

Reklama

Ten wybór, to także spore zobowiązanie. Jak zamierza pan „zauważać” małe, wiejskie kluby?

– Te kluby są bardzo bliskie mojemu sercu. Z klubem z mojej rodzinnej Wiązownicy zaczynałem pracę od najniższej ligi rozgrywkowej poprzez awans do klasy B, następnie A aż do ligi okręgowej. Wiem, jak trudno jest prowadzić drużyny piłkarskie w niższych klasach. Sam przez to przeszedłem i wiem, że należy wiele zmienić. Staram się odwiedzać  i wspierać miejscowości, gdzie ludzie żyją piłką i dla piłki bezinteresownie poświęcają swój rodzinny, prywatny czas.

Reklama

Jakie pierwsze decyzje podejmie pan i zarząd nowej kadencji?

– Już podjąłem kilka pierwszych decyzji, wypowiadając bardzo dziwne umowy różnym zespołom prawnym nawet z Warszawy, które uszczuplały kasę naszego związku na ponad 100 tysięcy złotych rocznie. Rozwiązałem również umowę informatyczną na kwotę 40 tysięcy złotych i kilka innych na kwotę prawie 50 tysięcy złotych. Uważam, że ktoś bardzo przesadził, zawierając takie umowy. Powołałem dyrektora biura oraz rzecznika prasowego i przydzieliłem obowiązki tym, którzy już pracują w związku. Natomiast nowy zarząd na pierwszym posiedzeniu 3 marca br. ukonstytuował się i mam czterech wiceprezesów w osobach: Jacka Adamskiego, Wojciecha Zająca, Henryka Sowy i Wiesława Lady. Jedną z pierwszych decyzji dla klubów było obniżenie kwot za transfery czasowe i definitywne o 15 procent. Podjęliśmy również uchwałę o przeprowadzeniu audytu otwarcia prawno-finansowego. Planujemy również zmienić siedzibę związku dla wygody klubów. Mamy już kilka propozycji, na przykład prezydent Rzeszowa zaproponował nam piękne pomieszczenia administracyjno-biurowe w nowowybudowanej trybunie na stadionie miejskim przy ulicy Hetmańskiej w Rzeszowie. Oczywiście rozważymy tę propozycję, ale inne także bierzemy pod uwagę.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ec - niezalogowany 2016-03-15 15:02:52

    co senator to senator

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    XYZ - niezalogowany 2016-03-28 01:21:26

    Ten to wszystko zrobi, żeby się gdzieś załapać na łatwa kasę....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama