W wyniku dziennikarskich interwencji miasto podcięło w ostatnich dniach drzewa znajdujące się pod tarasem widokowym na Winnej Górze. Pytanie czy i kiedy zajmie się resztą zarośniętych punktów widokowych.
Przemyśl to jedno z najbardziej atrakcyjnych polskich miast pod względem historycznym, kulturalnym, a dzięki swojemu wyjątkowemu położeniu na wzgórzach – również krajobrazowym. Turystyczny potencjał jednak słabnie, kiedy turysta trafi na zarośnięte punkty widokowe, przez co rozpościerająca się z nich panorama miasta i okolicy jest w znacznym stopniu zasłonięta. Poza Winną Górą, z której widoczne są budowle Starego Miasta, a z której do niedawna widok można było jedynie obserwować na informacyjnej tablicy umieszczonej na tarasie widokowym, mowa jeszcze o trzech tego typu punktach. Są to: Wzgórze Trzech Krzyży, z którego widok na Dolinę Sanu zasłonięty jest przez krzaki tarniny, Kopiec Tatarski, gdzie wysokie korony drzew częściowo przysłaniają panoramę miasta oraz wschodnia baszta Zamku Kazimierzowskiego – rosnące pod nią drzewa zasłaniają nie tylko widok z zamku na część centrum, ale również z Zasania na zamek. Marną wizytówką miasta jest również rozwalająca się rudera pod tarasem widokowym na terenie zamku, która – stojąc obok tak istotnego i odwiedzanego przez turystów miejsca – psuje wizerunek Przemyśla. Z powodu tego, że budynek znajduje się na prywatnej posesji, miasto nie może się nim zająć. Rafał Wach, pełniący obowiązki powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Przemyślu, zapewnił jednak, że problem zawalonego budynku jest mu znany i zostaną podjęte działania, aby ruiny domu rozebrać.

Na duchu podnosi fakt, że miasto problem potraktowało poważnie i widać tego efekty na przykładzie podciętych drzew na Winnej Górze./Fot. M.Borzęcki
Na zapytanie o to, jakie kroki zamierza podjąć w tej sprawie miasto, urząd miejski zapewnił, że zostaną dołożone wszelkie starania, aby w nadchodzącym sezonie turystycznym z punktów można było podziwiać malowniczość Przemyśla. Zaznaczając przy tym, że szybkość prac będzie zależała od dostępnych środków finansowych oraz możliwości organizacyjnych. O ile wycięcie drzew przy baszcie zamkowej faktycznie potrzebuje odpowiedniego przygotowania i sprzętu, o tyle krzaki tarniny na Wzgórzu Trzech Krzyży wymagają jedynie człowieka z sekatorem. W odpowiedzi miasta zabrakło uwzględnienia zasłoniętej wschodniej zamkowej baszty, choć pytana o ten problem dyrektor Zamku Kazimierzowskiego Renata Nowakowska przyznała, że prośby ze strony mieszkańców o wycięcie drzew pojawiają się co roku. Należy zaznaczyć, że zasłonięte miejsca widokowe w Przemyślu to problem trwający już od kilku lat. Sprawa została nagłośniona 2023 roku, wtedy to ówczesny naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Karol Wilk, występując przed kamerą telewizyjną, przyrzekał zająć się tą sprawą, niestety nic nie zrobił. Na duchu podnosi jednak fakt, że tym razem miasto problem potraktowało poważnie i widać tego efekty na przykładzie podciętych drzew na Winnej Górze. Witold Paniw, mieszkający tuż obok tarasu widokowego, cieszy się z poprawienia widoku na Stare Miasto, zaznaczając przy tym, że powinno się wyciąć jeszcze parę kolejnych drzew zasłaniających Zasanie. Pozostaje czekać na uporządkowanie wszystkich punktów widokowych.
Miłosz Borzęcki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze