Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wydał wyrok w sprawie uchwały Rady Gminy Bircza na temat treści na pomniku w centrum miejscowości. Mimo orzeczenia, nadal nie wiadomo, jaka ostatecznie będzie treść tablicy.
Sprawa związana jest z tzw. ustawą dekomunizacyjną, która zabrania propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Wątpliwości wojewody wzbudza napis na birczańskim pomniku, która upamiętnia bohaterów walczących z UPA. Rada gminy w Birczy już w zeszłym roku podjęła uchwałę zmieniającą kontrowersyjną treść tablicy. Nadal jednak są tam wymienieni milicjanci. Nowy napis nie został jednak umieszczony. Na razie trwa batalia administracyjna i prawna.
Wojewoda w swojej skardze skierowanej do sądu, uznała, że treść[paywall] tablicy nadal narusza przepisy i propaguje komunizm. Wniosła o stwierdzenie nieważności uchwały. Pełnomocnik wojewody wskazywała w czasie rozprawy, że za taką interpretacją przemawia opinia ekspertów IPN. Zaznaczyła dodatkowo, że nie kwestionuje ona istnienia tego pomnika, lecz „przedstawicieli formacji, która reprezentowała aparat władzy totalitarnej”.
Nie zgadza się z tym Wojciech Bobowski, były przewodniczący rady gminy w Birczy, a obecnie radny powiatowy. Na rozprawie reprezentował Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych – koło w Birczy. Mężczyzna podkreśla, że wielu walczących to młodzi ludzie, którzy „prawdopodobnie nie umieli nawet pisać i czytać”, a tym bardziej nie wiedzieli czym jest komunizm. – Niektórzy walczyli wcześniej w formacjach podziemnych. Nie wolno ich w ten sposób potraktować – podkreśla.
WSA przychylił się do skargi wojewody i uznał, że uchwała rady gminy została wydana z naruszeniem prawa. Odniósł się jednak tylko do kwestii formalnej, a nie merytorycznej. – Rada podała niewłaściwą podstawę prawną – tłumaczy wójt gminy Bircza Grzegorz Gągola. Jak mówi, błąd polega na tym, że wpisano niewłaściwy numer artykułu ustawy, na podstawie której podjęto uchwałę. Mogło więc dojść do zwykłej literówki.
Kwestia tego, jaki napis będzie się znajdował na pomniku, wciąż pozostaje otwarta. Gmina czeka na pisemne uzasadnienie wyroku. Wtedy zdecyduje, czy się od niego odwoła. Prawdopodobnie nie. Wówczas ruszy zawieszone postępowanie Podkarpackiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Przedstawiciele gminy będą chcieli udowodnić, że pomnik znajduje się w obrębie zabytkowego układu urbanistycznego centrum Birczy. Wówczas nie będzie podlegał przepisom ustawy dekomunizacyjnej. A to oznacza, że na pomniku pozostanie tablica, która znajduje się na nim obecnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mieszkańcy Birczy nie pozwólcie sobie na zmianę treści tej tablicy.Jesteście jedyni co nie chcieli mieć grobów UPA na swoim terenie.Tak tzrymać
Tak wiemy kim jest Wojewoda ,ten Wojewoda Podkarpacki wydał zgodę Parafi grekokatolickiej z Lublina w ostatnich 3 latach na przyjęcie terenów przy granicy z Ukrainą ,OTWIERAJĄC TYM SAMYM KANAŁ PRZERZUTOWY DLA ZIELONYCH LUDZIKÓW, rozbioru Polski,zrobienie drugiego Kosowa i Krymu. Dane osobowe wszystkie Polaków \rolników\są przekazywane do Kuri grekokatolickiej przez banderowskich urzędników ARiMR .
Mieszkańcy Birczy nie pozwólcie sobie na zmianę treści tej tablicy.Jesteście jedyni co nie chcieli mieć grobów UPA na swoim terenie.Tak tzrymać
Tak wiemy kim jest Wojewoda ,ten Wojewoda Podkarpacki wydał zgodę Parafi grekokatolickiej z Lublina w ostatnich 3 latach na przyjęcie terenów przy granicy z Ukrainą ,OTWIERAJĄC TYM SAMYM KANAŁ PRZERZUTOWY DLA ZIELONYCH LUDZIKÓW, rozbioru Polski,zrobienie drugiego Kosowa i Krymu. Dane osobowe wszystkie Polaków \rolników\są przekazywane do Kuri grekokatolickiej przez banderowskich urzędników ARiMR .