Reklama

Zapomniana droga?

15/09/2018 20:00

Mieszkańcy Huty Brzuskiej skarżą się, że wójt, mimo obietnic, nie utwardził drogi do ich domów. Ten zapewnia pomoc, ale usprawiedliwia się dużymi potrzebami drogowymi w gminie.

– Tak się nie da żyć – mówią mieszkańcy, którzy zwrócili się do nas o pomoc. Po opadach deszczu droga staje się nieprzejezdna i mają oni duży problem z dotarciem do swoich domów. Trzeba parkować auto obok świetlicy i dalej iść pieszo. Po takim „spacerze” buty i spodnie są całe ubłocone.

Problem z dostarczaniem przesyłek ma listonosz, ale naprawdę groźnie robi się, gdy na miejsce nie może dotrzeć lekarz albo inne służby ratownicze. Wprawdzie wspomniana droga prowadzi tylko do kilku domów, ale i oni mają prawo do godnego dojazdu. Zabudowania powstały, gdy asfalt na bocznych drogach nie był jeszcze standardem i takie niedogodności były czymś naturalnym. Czasy się jednak zmieniły[paywall]. Grupa mieszkańców – jak twierdzi – od paru lat próbuje coś wskórać. Nie udało się za poprzedniej władzy, ciężko idzie i teraz. Wprawdzie w zeszłym roku wójt przeznaczył na tę drogę dwie wywrotki żwiru, ale to nie rozwiązuje problemu.

Reklama

 

Robią według kolejności

Na ten temat pisaliśmy w marcu br. Wójt Grzegorz Gągola zapewnił nas wtedy, że zna temat i pomoże mieszkańcom Huty Brzuskiej. Zaznaczył, że przed przystąpieniem do prac, projektant musi dobrać odpowiednią technologię – w przeciwnym wypadku jakikolwiek remont na dłuższą metę będzie pozbawiony sensu.

Mieszkańcy opowiadają, że do tej pory na drodze nic się nie zmieniło, a nawet jest jeszcze gorzej. Co więcej, czują, że wójt ich unika i zaprzecza, że składał jakiekolwiek obietnice.

– W tym momencie mamy podpisane umowy na roboty drogowe na kwotę około 1,5 miliona złotych. Gmina Bircza ma największą powierzchnię w powiecie przemyskim i sieć dróg jest duża. Obecnie robimy drogi w innych miejscowościach, z których ludzie również składali wnioski, które nie były realizowane od „x” lat. Zgodnie z kolejnością i decyzjami rady, wykonuję roboty drogowe – mówi Grzegorz Gągola. – Nie mogę obiecać, kiedy przystąpię do prac na następnych odcinkach. Zależy to od pogody, ale i trudniej znaleźć wykonawców, którzy mają obecnie gorący okres – dodaje.

Reklama

 

Nikogo nie ignoruję

Wójt zaznacza, że on jest wykonawcą uchwał rady gminy, dlatego poprosił przewodniczącego rady, żeby zaprosił wspomnianych mieszkańców z Huty Brzuskiej na sesję, aby mogli przedstawić swoje argumenty. W ten sposób będą mogli przekonać radnych do podjęcia uchwały o remoncie tej drogi. Sesja ta ma odbyć się jeszcze przed 21 września.

G. Gągola zapewnia, że nie unika mieszkańców. Według jego słów, to oni odwołali swoją wizytę, z kolei w innym terminie on nie mógł się spotkać. – Nie mam zastępcy i często mam wyjazdy, dlatego nie zawsze można zastać mnie w urzędzie albo jestem zajęty innymi sprawami gminy. Ale nie ma mowy o ignorowaniu kogokolwiek – wyjaśnia.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2018-09-15 21:45:16

    Czyżby, zgodnie z moją sugestią, panowie redaktorzy ruszyli się trochę i znależli błoto nie tylko w Żurawicy? Jestem zbudowana nową linią gazety. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bla bla bla - niezalogowany 2018-09-15 22:11:59

    To samo jest w wielu miejscach w Gminie Wiejskie Przemysl. Wojt w poprzednich wyborach tez duzo obiecywal, ale na obietnicach sie skonczylo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grey - niezalogowany 2018-09-15 23:27:56

    Ja już nie liczę na żadnego wójta, od kilkunastu lat monitowałem UG o poprawienie drogi. Nigdy nie było pieniędzy, albo obiecanki cacanki.  Szkoda czasu i nerwów. Sam teraz utwardzam  drogę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama