Mieliśmy już w Przemyślu Noc Muzeów, zapowiadano Noc Bibliotek, teraz przyszedł czas na Noc Rekreacji. Okazja ku temu była szczególna – 10. rocznica otwarcia stoku narciarskiego. W sobotę, 23 stycznia br., przemyślanie oraz osoby przyjezdne bezpłatnie korzystały z obiektów POSiR-u, czyli stoku, krytej pływalni, lodowiska, siłowni oraz hali sportowej.
W godzinach od 20.00 do 24.00 na stoku można było doskonalić techniki jazdy pod czujnym okiem instruktorów, na pływalni skorzystać z porad ratowników WOPR w zakresie doskonalenia techniki pływania, na lodowisku instruktorzy łyżwiarstwa czekali na amatorów jazdy na łyżwach, w hali sportowej profesjonaliści z klubu UKS Gladiator oraz UKS Aktywna Piątka wdrażali chętnych do gry w bocce i badmintona, do późna otwarta była również siłownia.
– Zapamiętacie Państwo na pewno dzisiejszy dzień – zwrócił się do zebranych na stoku prezydent Przemyśla Robert Choma. Podziękował[paywall] dyrektorowi POSiR-u Markowi Osiadaczowi i jego zespołowi za przygotowanie imprezy. Kombinezon narciarski prezydent pozostawił w domu, wystąpił w stroju galowym, bowiem na stok przybył prosto z uroczystości weselnych. Zapowiedział jednak swą czynną obecność następnego dnia.
Z nartami i to nie jednymi dotarł na Noc Rekreacji przewodniczący Rady Miasta Robert Bal. Przekazał on na rzecz POSiR-u zabytkowy sprzęt. – Na tych nartach jeździł mój pradziad, dziad, ojciec, ja jeździłem. Niech służą jako ozdoba, niech młodsze pokolenie widzi, na jakich nartach się kiedyś jeździło – stwierdził radny, po czym z flagą miasta Przemyśla w imieniu Roberta Chomy wziął udział w honorowym zjeździe. Towarzyszyli mu adepci szkółki narciarskiej Przemyskiego Towarzystwa Narciarskiego z pochodniami w dłoniach, na czele z trenerami Barbarą i Mieczysławem Jałochą.
Tak świętowaliśmy wczoraj 10 lecie stoku. Film przesłała Pani Agnieszka Igielska
Około 21.30, tuż przed pokazem sztucznych ogni, na stoku było już tłoczno, a i po tej godzinie miłośników narciarstwa z Przemyśla i okolic wciąż przybywało. Waldemar Dworak, jego córka Ola oraz syn Maciej przyjechali na stok z Oleszyc wraz ze znajomymi z Lubaczowa (w sumie 8 osób). – Znamy stok w Przemyślu, korzystamy z niego czwarty rok. Dojazd jest dobry, w miarę blisko, nawet po pracy, po godzinie 15.00 można przyjechać i do wieczora pojeździć. Dziś była okazja, by uczynić to za darmo, zobaczyć atrakcje, sztuczne ognie. Niestety, syn doznał kontuzji, jednak mam nadzieję, że się nie zrazi – podzielił się swymi uwagami gość z Oleszyc.
W hali sportowej promowano takie dyscypliny sportu, jak bocce czy badminton. Do gry w bocce potrzebny jest tor o wymiarach 20 – 27 m długości i 2,5 – 4 m szerokości, z drewnianymi belkami odgradzającymi boisko o wysokości ok. 15 cm oraz kule z metalu, drewna bądź rodzajów plastiku. Mecz rozgrywają między sobą dwaj gracze, dwie drużyny dwuosobowe, trzyosobowe lub czteroosobowe. Z zasadami gry w bocce zapoznawał chętnych Tomasz Bandrowicz.
Z kolei do wzięcia udziału w rozgrywkach badmintonowych zachęcał m.in. Dariusz Stańko. Badminton jest olimpijską dyscypliną sportową, pierwszy raz zagościł na igrzyskach w 1988 r. (pokazowo). – To dyscyplina wyczynowa, trzecia z najtrudniejszych, po alpinizmie i hokeju. Trzeba tu mieć olbrzymią kondycję, szybkość, skoczność. Czasu do namysłu jest bardzo niewiele. Lotka leci z prędkością 300 kilometrów na godzinę, kort ma 13,4 metra długości i 6,1 metra szerokości, co daje prawie 40 metrów kwadratowych – przestrzeń, którą zawodnik musi „ogarnąć”. Badminton sprawia, iż bardzo mocno się ruszamy, rozwija wszystkie partie mięśni. Jest to także dyscyplina rekreacyjna i integracyjna, dla wszystkich – dzieci, rodziców, dziadków. Gry zespołowe zasadniczo wymagają zebrania grupy ludzi o takich samych zainteresowaniach sportowych, tu wystarczą dwie osoby. Jeśli chodzi o rekreację – to tani sport, wystarczy zainwestować w rakietki i nylonową lotkę. Natomiast wyczynowo gra się drogą i nietrwałą lotką piórową – długo mógłby opowiadać o badmintonie Dariusz Stańko.
Prawdziwe oblężenie przeżywało tej nocy lodowisko, nie brakowało również chętnych do skorzystania z pływalni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.niektorzy zachowywali sie jak swolocz!!!!!!!!!!!!!!!!!! zenada
No tak jak za darmo to wiedzą co to narty a kiełbasę i jabłka to sam widziałem do kieszeni brali i nikomu nie przeszkadza , że to strata naszych pieniędzy jakoś zapomnieli na chwilę
niektorzy zachowywali sie jak swolocz!!!!!!!!!!!!!!!!!! zenada
No tak jak za darmo to wiedzą co to narty a kiełbasę i jabłka to sam widziałem do kieszeni brali i nikomu nie przeszkadza , że to strata naszych pieniędzy jakoś zapomnieli na chwilę