Zaczynali od wozów konnych, beczek i wiader, a z czasem wyposażali swoją jednostkę w samochód, motopompy i umundurowanie. – W naszej jednostce nigdy nie brakowało zapału do pracy – mówi prezes OSP Łazy Jan Fusiek.
Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Łazach zaczyna się 29 maja 1967 roku. Wtedy grupa mieszkańców wsi podjęła decyzję, że w Łazach musi być jednostka OSP. Ojcami – założycielami byli druhowie: Józef Duda, Władysław Fusiek, Stanisław Kubicki, Bronisław Cholewa, Władysław Szczerbiak. – To była mądra i dobra decyzja, której owoce trwają do dzisiaj i która uczyniła wiele dobrego dla naszych mieszkańców – mówi obecny prezes jednostki Jan Fusiek, syn Władysława.
Początki były bardzo skromne. Za całe wyposażenie musiały wystarczyć wozy konne, beczki, wiadra[paywall], tłumice, bosaki i zwykłe drabiny. Ale braki sprzętowe nie zrażały druhów, zawsze byli gotowi do ratowania dobytku mieszkańców, zawsze byli pełni poświęcenia w tej zaszczytnej służbie.
– Minione 50 lat to był bardzo owocny okres pracy dla kilku pokoleń druhen i druhów z Łazów.
Wraz z upływającym czasem wielu z nich odeszło już od nas na wieczną wartę – opowiada J. Fusiek.
Ogromnym marzeniem kilku pokoleń strażaków z Łazów było posiadanie własnej siedziby, wozu bojowego, motopomp, umundurowania i wyposażenia. – Przez minione lata powoli to wszystko osiągnęliśmy, ale nasze dążenia do ulepszania i unowocześniania sprzętu nigdy nie ustaną. Nadal staramy się o lepsze doposażenie naszej jednostki w sprzęt, który nie zawiedzie przy niesieniu pomocy. Środków na jego zakup sami nigdy nie zdołamy wypracować, dlatego szukamy pomocy wszędzie, gdzie to tylko możliwe – zaznacza prezes jednostki. Strażacy ciągle podnoszą też swoje kwalifikacje w szkoleniach branżowych i kursach specjalistycznych.
– W naszej jednostce nigdy nie brakowało zapału do pracy, zarówno tej statutowej, jak i społecznej. W ramach naszych obowiązków nieskończoną ilość razy braliśmy udział w gaszeniu pożarów, ochronie przed powodziami i usuwaniu skutków tych zdarzeń. Niejednokrotnie nasze działania nie ograniczały się do niesienia pomocy naszym mieszkańców, ale również mieszkańcom odległych miejscowości, jak chociażby Sokolniki koło Sandomierza – opowiada prezes. – Ale nie tylko te zdarzenia składały się na naszą działalność. Strażacy dziesiątki razy organizowali imprezy okolicznościowe i sportowe jak dożynki, festyny, zabawy dla dzieci, mecze, czy oprawy ślubów i wesel naszych młodych druhów, gdy zawierali związki małżeńskie – dodaje.
Strażacy biorą też czynny udział w ceremoniach szkolnych i kościelnych, a w Wielkim tygodniu pełnią symboliczną straż przy Bożym Grobie. – W ostatnich latach druhny i druhowie bardzo ofiarnie zaangażowali się, wespół z mieszkańcami i całą parafią, w wielkie dzieło budowy nowej świątyni w Łazach. Ukończyliśmy budowę i dzisiaj cieszymy się z nowego kościoła – mówi J. Fusiek.
Ten duch niesienia pomocy bliźnim, pracy społecznej i uczestnictwa w życiu wsi – jak zauważa strażak – trwał od początku i trwa po dziś dzień przez całe pięćdziesięciolecie.
Obecnie OSP w Łazach zrzesza 13 członków drużyny bojowej, 10 członkiń drużyny kobiecej, 13 dziewcząt i chłopców drużyny młodzieżowej, 7 członków wspierających, 6 członków honorowych. W większości są to synowie i wnukowie założycieli jednostki. Najlepszym przykładem jest Jan Fusiek. Jak sam mówi – strażacki zapał przejął w genach po ojcu, teraz w jednostce służą także jego dzieci, a strażacki mundur przywdziewa nawet wnuczka, która chodzi dopiero do I klasy.
Swój jubileusz Ochotnicza Straż Pożarna w Łazach świętowała 17 września. Uroczystości połączone były z odpustem parafialnym, a mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal.
Prezes: Jan Fusiek;
Wiceprezesi: Anna Gancarz i Andrzej Cholewa;
Naczelnik i opiekun drużyny młodzieżowej: Tadeusz Kobylarz;
Zastępca naczelnika: Henryk Zubrzycki;
Skarbnik: Marta Borys;
Sekretarz: Ilona Koralewicz;
Kronikarz: Jan Gębarowski;
Komisja Rewizyjna: Tomasz Zacharuś i Piotr Pik;
We władzach OSP jest również Augustyn Dłuchań.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Poczet sztandarowy na 6 , ale jedno pytanko - czy później po "oficjalce" coś w karczycho było czy o suchym pysku do chałupy ???
Poczet sztandarowy na 6 , ale jedno pytanko - czy później po "oficjalce" coś w karczycho było czy o suchym pysku do chałupy ???
Proszę się domyślić ;)