Reklama

Znakomity koniec roku SRS Czuwaju. Triumf na bardzo trudnym terenie

Kto wie, czy wygrana SRS Czuwaju w Końskich (14 grudnia br.) nie będzie jednym z ważniejszych, fundamentalnych dla finalnych rozstrzygnięć, zwycięstw przemyślan w I-ligowym sezonie. Podopieczni grającego trenera Michała Kubisztala po I rundzie zajmują 2. miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co mistrz – KPR Legionowo.

Czuwajowcy wyjechali do Końskich w ponownie okrojonym składzie, bez kontuzjowanych Pawła Pedryca i Pawła Kubika. Tam przepadł m.in. lider po I rundzie KPR Legionowo. Nietypowa hala sportowa przy ul. kapitana Stoińskiego nigdy nie była sprzymierzeńcem przemyślan. Toczyli tam bardzo zażarte, dramatyczne, czasami brutalne boje. Przez pół godziny wyglądało na to, że i 14 grudnia 2019 r. inaczej nie będzie.

 Zaczęło się od trafienia najbardziej doświadczonego w barwach gospodarzy Przemysława Matyjasika, wyrównał Tomasz Biernat, ale I połowa należała do miejscowych. Korzystali ze słabszej postawy przyjezdnych w obronie i szeregu niewykorzystanych okazji do zdobycia bramek. Bohaterem – mimo woli – koniecczan został wychowanek Vive Kielce Kamil Buchcic, który w wielu przypadkach z łatwością wyłapywał sygnalizowane rzuty przemyślan. Ci po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w 6. min, kiedy trafił Konrad Bajwoluk, a ostatni remis w tej części pojedynku tablica wyników wyświetliła w 21. min, kiedy skutecznie rzucił na bramkę Mateusz Nowak. Było wówczas 9:9. Końcówka I połowy w całości należała do KSSPR-u i nie był to dobry prognostyk przed drugimi 30 minutami gry. Gospodarze do końca rzucili 5 bramek (Wolski 2, T. Napierała, Woś i Pilarski) wobec ledwie dwóch przemyślan (Michał Kubisztal) i na przerwę zeszli z 3-bramkową przewagą.

Reklama

 Na szczęście II odsłona należała do znaczni bardziej zmotywowanych, skoncentrowanych, skuteczniejszych i dopieszczających każdą akcję gości. Jeszcze w 40 min podopieczni Roberta Napierały prowadzili 17:15, ale po kolejnych trzech minutach byli już na minusie. Wszystko dzięki żelaznej konsekwencji, znacznie lepszej realizacji założeń taktycznych i precyzji czuwajowców. Seria 0:5 pozwoliła im w 44. min wygrywać 17:20. Od tego momentu niemal wszystko, co działo się na parkiecie, było pod ich wyraźną kontrolą. W 47. min trafił Tomasz Kulka i wynik brzmiał 19:23. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Nie byli jednak w stanie zagrozić przemyślanom. Mieli zbyt mało atutów, aby skutecznie przedrzeć się przez twardszą defensywę gości, aby zatrzymać ich kolejne efektowne i efektywne ofensywne kombinacje. Co prawda w 50. min zmniejszyli straty do 22:24 po bramce Dawida Maleszaka, ale to było wszystko, na co pozwolili przyjezdni.  Po meczu było w 56. min, kiedy bracia Maciej i Michał Kubisztalowie wyprowadzili swój zespół na bardzo wyraźne prowadzenie – 22:28. Oni zresztą byli autorami ostatnich sześciu bramek dla SRS Czuwaju. Na kilkanaście sekund przed końcem miejscowi ratowali twarz, trafiając trzykrotnie z rzędu (25:28), ale ostatnie słowo należało do Macieja Kubisztala, który nie pomylił się z koła, zdobywając ostatnią bramkę w tym meczu i ostatnią dla SRS Czuwaju w tym roku.

 

Reklama

KSSPR Końskie  SRS Czuwaj Przemyśl 25:29 (14:11)
KSSPR Końskie: Witkowski, Buchcic – Woś 2, Maleszak 4, Pilarski 3, Wolski 4, Telka 2, Gruszczyński 0, Rurarz 0, Matyjasik 8, T. Napierała 1, Słonicki 1.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Błażkowski 0, Kielar 0, Guzdek 0, Biernat 3, Stołowski 2, Bajwoluk 1, M. Nowak 1, Kroczek 1, Kulka 5, Maciej Kubisztal 7, Michał Kubisztal 9, A. Nowak 0.
Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry). Kary: KSSPR Końskie – 8 min; SRS Czuwaj – 4 min. Widzów: 400.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Robert - niezalogowany 2019-12-15 02:31:24

    Bardzo obiektywna relacja. Tak było. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości