Reklama

Znakomity mecz ORLEN Upstream SRS Przemyśl! Wciąż jest nadzieja

To był zdecydowanie jeden z najlepszych meczów przemyślan w tym sezonie Ligi Centralnej. Ich wygrana z także zagrożonym spadkiem zespołem z Wielunia jest najefektowniejszą we wciąż trwającej kampanii. To dobrze rokuje przed końcówką zmagań, wciąż daje nadzieję na uratowanie bytu, na finalną ucieczkę z zagrożonej strefy. O wszystkim zdecydują dwie ostatnie kolejki.

Gospodarze wchodzili w to spotkanie spokojnie, chcąc poznać możliwości rywala, który przyjechał nad San w najmocniejszym składzie. Inauguracyjne trafienie było dziełem najskuteczniejszego zawodnika MKS-u w tym sezonie, czyli Artura Bożka. Równo było do 6. min, kiedy tablica wyświetliła równowagę 6:6. Potem miejscowi wrzucili szósty bieg. Sześć minut, między 12. a 18. min było w ich wykonaniu znakomite. Seria 5:1 ustawiła hierarchię. Co ważne, przemyślanie szanowali piłkę i każdą akcję, nie popełniali prostych błędów. W 18. min trafił S. Makowiejew i wynik brzmiał 11:7. Na 5 minut przed zejściem do szatni prowadzili najwyżej w tej części – 16:11 po bramce znakomicie dysponowanego Tomasza Kulki. Szkoda tylko, że tego trendu nie utrzymali do końca I połowy. Goście trafili trzykrotnie, zyskując pewność siebie, której dodał także niewykorzystany rzut karny przez Jakuba Ćwiękę.

Ale to było wszystko, na co skoncentrowani i bardzo dobrze realizujący założenia taktyczne miejscowi pozwolili. Drugie 30 minut w ich wykonaniu było absolutnie najlepsze w tym sezonie. Wszystko było na swoim miejscu, wszystko funkcjonowało jak należy. Od twardej, szczelnej i kolektywnej obrony (goście rzucili ledwie 8 bramek w II części) przez rozważnie prowadzony atak pozycyjny po pewność w egzekucji. Między 31. a 47. min kibice mogli podziwiać koncert gry skrzydłowych – Tomasz Kulka pospołu z Mateuszem Kroczkiem rzucili 7 z 9 bramek zdobytych przez ORLEN Upstream SRS. Wielunianie w tym samym czasie ledwie czterokrotnie umieścili piłkę w siatce bramki strzeżonej przez Gracjana Nowaka i Pawła Sara. Patrząc na postawę miejscowych, z pełną odpowiedzialnością można było w 47. min powiedzieć, że jest pozamiatane. Tak dysponowany zespół 7-bramkowej nadwyżki nie mógł stracić. Na 13 minut przed końcem spotkania było 25:18. I nie stracił, a jeszcze powiększył, co w przypadku przemyślan w tym sezonie było absolutnym ewenementem. W 51. min M. Kroczek trafił na 28:20, a potem jeszcze dwukrotnie umieścił piłkę w siatce. Rezultat tego pojedynku zamknął natomiast Dzianis Krytski.

Reklama

Przemyślanom należą się wielkie brawa za ten pojedynek. Wspaniale wytrzymali presję, odnosząc przekonywujące zwycięstwo. Oby to była dobra wróżba przed finałem Ligi Centralnej.

 

ORLEN Upstream SRS Przemyśl – MKS Wieluń 31:22 (16:14)
ORLEN Upstream SRS: Nowak, Sar – Kielar 0, Skawiński 1, Walczyk 0, Guzdek 2, Ćwięka 3, Biernat 1, Makuła 0, Świt 0, M. Kroczek 8, Wandzel 0, Krytski 4, Kubisztal 2, Makowiejew 3, Kulka 7.
MKS Wieluń: Waloch, Chuć, Galle – Kowalik 0, Węcek 2, Golański 1, Krzaczyński 2, Młodzieniak 0, Hanas 4, Bernaś 0, Rogaczewski 6, Bednarek 1, Bożek 5, Królikowski 1, Galewski 0.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: ORLEN Upstream SRS – 10 min; MKS Wieluń – 16 min. Czerwona kartka: Kowalik (55. – faul).  Widzów: 300.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości