Reklama

Znamy przyczyny pożaru na Mariackiej [ZDJĘCIA]

27/12/2016 17:24

Biegły wyliczył szereg nieprawidłowości, które przyczyniły się do jednego z największych pożarów ostatnich lat w Przemyślu. Jedna rodzina straciła mieszkanie, a kilka firm specjalistyczny sprzęt i hale, w których prowadzili swoje warsztaty. Osobie odpowiedzialnej za to zdarzenie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Niedawno prokuratura otrzymała opinię biegłego z zakresu spraw elektrycznych i elektroenergetycznych. Wynika z niej, że do pożaru nie przyczynił się żaden z pojazdów, które znajdowały się wewnątrz hali. Nie doszło również do umyślnego podpalenia.

– Bezpośrednią przyczyną[paywall] był nieprawidłowy stan urządzeń grzewczo-kominowych. Piec olejowy był prowizorycznie połączony z tak zwanym trociakiem. Brakowało również właściwego odprowadzania spalin z pieca olejowego przez nieszczelność prowizorycznego zestawu, który został tam zainstalowany – mówi Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Powstanie pożaru jest w ścisłym związku przyczynowo-skutkowym z naruszeniem przepisów techniczno-budowlanych i przeciwpożarowych – dodaje.

Reklama

W związku z tym śledztwo zostanie przedłużone do 5 kwietnia. Teraz zadaniem śledczych będzie ustalenie osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za stan urządzeń, których niewłaściwa eksploatacja doprowadziła do pożaru. Śledztwo prowadzone jest w kierunku przestępstwa z artykułu 163 kodeksu karnego, a więc sprowadzenia pożaru budynku w wielkich rozmiarach. Jeśli sprawca działa nieumyślnie, grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko

Od pamiętnego pożaru mija dokładnie rok. Ogień wybuchł 29 grudnia 2015 r. ok. godz. 21 na terenie, gdzie znajdowały się warsztaty samochodowe, pomieszczenia magazynowe oraz zajezdnia busów i autobusów. Był to budynek w charakterystycznym kształcie półokręgu. Przed laty naprawiano w nim wagony i lokomotywy. Nadal jest on własnością PKP.

Reklama

Dym, wydobywający się z jednego z warsztatów, zauważył kierowca busa, który parkował pojazd po powrocie z trasy. Po drewnianej konstrukcji dachu ogień bardzo szybko rozprzestrzeniał się na cały obiekt. Dodatkowym utrudnieniem były znajdujące się w środku łatwopalne materiały: butle z gazem oraz pojemniki z chemikaliami i paliwem.

– Nieprzewidywalne wybuchy powodowały największą trudność i niebezpieczeństwo. Latające elementy mogły w każdej chwili spowodować uszkodzenie sprzętu lub obrażenia samych strażaków, dlatego działaliśmy w natarciu na pożar, chowając się za przeszkody terenowe i samochody, aby w razie wybuchu, nikt nie został ranny – relacjonował Daniel Dryniak, ówczesny zastępca komendanta Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu.

Reklama

Z garaży i placu udało się uratować ponad 20 samochodów osobowych i dostawczych, samochód lawetę oraz 3 autokary. Autobusy, bez kluczyków i mimo zablokowanego układu kierowniczego, strażacy wyciągali za pomocą wyciągarek i wozów strażackich.

W akcji brało udział ponad 20 zastępów gaśniczych. Łącznie na miejscu pracowało ponad 80 strażaków. Nikt na szczęście nie odniósł obrażeń.

Poszkodowani w pożarze stracili wszystko: miejsca do wykonywania pracy, bardzo drogi sprzęt i dokumentację. Dziś jakoś sobie radzą. Znaleźli nowe lokalizacje na prowadzenie swoich zakładów. Rodzina otrzymała od kolei inne mieszkanie. Do remontu i bez wyposażenia. Poszkodowani zostali także właściciele aut, które spłonęły.

Sam budynek nie zostanie rozebrany. Według pracowników inspekcji nadzoru budowlanego nie jest to konieczne. Nie zgodził się również na to Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    vvv - niezalogowany 2016-12-27 18:12:10

    No i bedzie Piotrus Pan.Wspaniała siec

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cezar - niezalogowany 2016-12-27 19:23:25

    Na 100 % 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    janusz332 - niezalogowany 2016-12-27 21:00:14

    wy szmaty 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama