Reklama

Znowu „miazga”. Przemyskie Niedźwiadki liderem tabeli

Jeśli zespół wygrywa spotkanie różnicą ponad 60 punktów, należą się mu tylko komplementy. I takowe – jak najbardziej zasłużone – Przemyskie Niedźwiadki zebrały. Zostały liderem II-ligowej tabeli. Nim przyjdą o niebo cięższe wyzwania, takich jednostronnych pojedynków podopieczni Daniela Puchalskiego będą musieli rozegrać jeszcze co najmniej kilkanaście, Pojedynków, które niewiele – by nie powiedzieć nic – im nie dają…

Bez narzekających na drobne urazy Radosława Skubińskiego i Łukasza Uberny przystąpili przemyślanie do pojedynku z częstochowskimi akademikami. Ich obecność na parkiecie nie była jednak zupełnie potrzebna, no chyba, że po to, aby nieco podrasować ten mecz czy doszlifować statystyki.

A te są jednoznaczne. Dominacja jednego zespołu od pierwszej do ostatniej sekundy tego starcia była miażdżąca. Prawdę powiedziawszy wyżej trzeba ocenić podejście przemyślan do tej potyczki, niż finalne rozstrzygnięcie. Bo to urodziło się właśnie z poważnego, z szacunkiem i odpowiednią koncentracją potraktowania słabiutkiego rywala.  A przy takim a nie innym obrazie gry, kiedy jedna ekipa przewyższa drugą o dwie, trzy klasy, największą sztuką jest zachowanie mobilizacji.

Reklama

Nie było co zbierać już po pierwszych 10 minutach. Znalezienie i wcielenie w życie odpowiedniej równowagi między ofensywą a defensywą przyszło Niedźwiadkom tak łatwo, że częstochowianie wyglądali niczym niezbyt zdolny uczeń, który rozpaczliwie szuka elementarza basketu. Poddali się szybko i bez sprzeciwu. Bo i nie mieli kompletnie żadnych atutów, aby choć przez mgnienie oka zbliżyć się do poziomu najsłabszych fragmentów gry Niedźwiadków w tym pojedynku.

30 punktów przewagi gospodarze osiągnęli już w 14. min, kiedy trafił najskuteczniejszy zawodnik przemyślan Maciej Puchalski. Było wówczas 43:13. Przez 8 minut II kwarty po stronie zysków akademików było zero… Fatalną passę przełamał były zawodnik AZS PWSTE Jarosław Patryk Bielecki. Po I połowie Niedźwiadki gromiły przeciwnika różnicą prawie 40 punktów – 60:21.

Reklama

Dużo minut na parkiecie dostali Bruno Chalicki i Konrad Strzępek. Obaj odwdzięczyli się samymi pozytywami. Pierwszy dobrą defensywą i 9 asystami, drugi – double-double, na który złożyło się 13 punktów i aż 18 zbiórek. To dało najwyższy eval w ekipie – 32. Druga „setka” w tym sezonie pękła w 38. min, kiedy wjazdem pod kosz ustrzelił ją Wiktor Majka.

 

Niedźwiadki Chemart Przemyśl – AZS Częstochowa 105:44 (33:13, 27:8, 22:8, 23:15)
Punkty: M. Puchalski 29 (3x3), J. Kucharski 16 (2x3), K. Majka 15 (3x3), K. Strzępek 13, W. Majka 8 (1x3), B. Bal 7, R. Serwański 7. R. Kulikowski 5, M. Kindlik 3 (1x3), B. Chalicki 2 (N); D. Józefowski 17 (2x3), P. Bielecki 11 (1x3), K. Nawrot 11, K. Hajduś 3 (1x3), M. Kwasek 2, K. Ligęza 0, W. Nogalski 0, P. Łaszewski 0, T. Serwiak 0, F. Sośniak 0 (AZS).
Sędziowali: Damian Myszka (Stalowa Wola) i Magdalena Mazurewicz-Rydz (Lublin). Widzów: 500.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama